o piśmie    redakcja    numer    archiwum    kalendarium    galeria    wyszukiwarka    ogłoszenia    kontakt    reklama   
 2004  2005  2006  2007  2008  2009  2010  2011  2012  2013  2014  2015  2016  2017  2018 

01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 
 
spis treści   nr 01 / 160   styczeń 2005
Trzynasta orkiestra serc
W atmosferze życzeń, w cieniu oskarżeń
Lepsza jakość w urzędzie
W skrócie
Próba generalna przed maturą
Pierwsi stypendyści wybrani
Dla babci i dziadka
Policjant Smok
Najpiękniejsze witryny
Wywiad z Krzysztofem Zalewskim, wokalistą zespołu Zalef
Granty dla Gimnazjum im. Maciej Rataja
Szczerze z Wiktorem Jasińskim
Przyłącz się do akcji
Ile za obiekty sportowe
Współpraca między rolnikami
Twoje dziecko będzie uczniem
Uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Bad Harzburg w Niemczech
Odpadów segregowanie to najlepsze rozwiązanie
Likwidacja czy wegetacja?
I liga znowu odpłynęła
Pierwsze medale zawodników UKS "Sokół" Żmigród w roku 2005
Pingpongiści przed rundą rewanżową
Liga halowa przed półmetkiem
Kronika policyjna - styczeń
 

Szczerze z Wiktorem Jasińskim

 
Wiktor Jasiński ma 33 lata. Od urodzenia związany jest ze Żmigrodem. Tu się urodził, wychował, ukończył szkołę podstawowa, a potem technikum rolnicze. Studiował geologię na Uniwersytecie Wrocławskim na Wydziale Nauk Przyrodniczych. W roku 2001 rozpoczął studia doktoranckie w Instytucie Geochemii, Mineralogii i Petrologii Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę doktorską obronił w listopadzie 2004 roku.
Pracuje na stanowisku Adiunkta we wrocławskiej filii Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie z siedzibą w Żmigrodzie. Żona Renata jest nauczycielką nauczania zintegrowanego. Jego hobby to: podróże (zwiedził większość krajów arabskich, ostatnio pociąga go Azja-rok temu był w Nepalu i Indiach), interesująca książka, dobre towarzystwo i .... ostatnio narty. Jest prawdziwym globtroterem, a swoje podróże planuje szczegółowo i na długo przed wyruszeniem na podbój nowego kraju. Znak zodiaku: Baran.

Moje credo życiowe...
„Żyj tak, aby nikt przez Ciebie nie płakał” - kiedyś powiedziała mi to mama. Staram się przestrzegać tej maksymy.

Dzięki rodzicom...
jestem kim jestem. To oni od najmłodszych lat wpajali mi szacunek dla drugiej osoby, uczciwość, pracowitość - staram się tego przestrzegać i to dzięki nim mogę obecnie realizować swoje marzenia. Dziękuję im za to.

Ulubiony przedmiot w szkole to...
ławka szkolna, w której mogłem usiąść po grze w słupki lub w piłkę i zrozumieć skomplikowane wzory matematyczne lub wysłuchać interesujących tematów poruszanych podczas godziny wychowawczej przez wspaniałą osobę, moją wychowawczynię panią Kordus.

Czas studiów wspominam jako...
jedną wielką przygodę spędzoną ze wspaniałymi ludźmi, gdzie był czas na „zakucie, zapamiętanie i zapicie”.

Moja praca badawcza polega na...
poznawaniu tego co nie poznane.

Gdy widzę most...
myślę sobie, że łączyć powinien nie tylko brzegi, ale przede wszystkim ludzi.

Od pracownika nauki wymaga się... zbyt wiele.

Doktorat pozwolił mi...
uwierzyć, że jeśli się w życiu czegoś mocno chce to można tego dokonać.
W kobietach cenię... to „coś” co powala wszystkich „twardzieli” na kolana, wdzięk, powab, urok, niekiedy lekką kokieterię, ale też cechy, które my faceci. niekiedy nie zauważamy lub nie chcemy widzieć: samodzielność, kreatywność, indywidualność, dążenie do celu, tylko nie po trupach.

Od kiedy pamiętam...
to zawsze byłem najmłodszy i najmniejszy.

Lubię siebie za...
wolałbym, aby to mnie oceniano.

Moja główna wada...
to egoizm, ale próbuję z nią walczyć

Świat w moich oczach jest...
coraz mniejszy, ale za to coraz piękniejszy, ponieważ staram się odkrywać go stopniowo i delektować każdą jego chwilą

Są miejsca, które mogłyby stać się moimi miejscami na Ziemi...
oczywiście, nigdy nie zapomnę wschodzącego słońca nad szczytami ośmiotysięczników Annapurny, Daulagiri, Mahapuchare podczas pobytu w Nepalu, cudownego, „pachnącego” śmiercią i nowym życiem Waranassi nad Gangesem w Indiach, pięknych klasztorów wykutych w piaskowcach Petry w Jordanii, starożytnych ruin Palmyry w Syrii, hipisowskiego klimatu Dahabu nad Morzem Czerwonym, Marocco-Viagry z placu Jema Elfna w Marrakeszu, Via Dellarossy, Ściany płaczu, meczetu Skały w najpiękniejszym dla mnie miejscu na świecie - Jerozolimie, i wielu innych miejsc, w których byłem, i które mam nadzieję jeszcze zobaczyć.

Podczas moich wędrówek najbardziej zaskoczyło mnie...
dobroć, przyjazne nastawienie i pomoc, niekiedy bezinteresowna, ludzi innych kultur, wyznań, ludzi biednych i bogatych i to, że we wszystkich tych krajach czułem się bezpiecznie, czego niekiedy nie mogę powiedzieć o Polsce.

Moje marzenia...
myślę, że się spełnią, ale na razie to tajemnica.

Nie tracę czasu na...
życie bez celu i bez pomysłu.

Muzyka, taniec...
i ..., kojarzy mi się z niezłą imprezą.

Najbardziej pragnę...
zdrowia dla siebie i moich bliskich.

Sport i ja...
od najmłodszych lat zawsze „byliśmy razem” czy to grając w piłkę, pływając w basenie czy grając w tenisa stołowego. Obecnie staram się podtrzymywać te tradycje, ale nie zawsze mi to wychodzi. „Zakochałem” się w podróżowaniu i tą formę podróżowania, którą uprawiam uważam również za niezły sport wyczynowy.

Żmigród to... moje miasto rodzinne, do którego zawsze wracam.

Opr.eco

    prześlij      drukuj      komentuj   
 
 
  Copyright by Wiadomości Żmigrodzkie