Na spotkanie z Warsem i SawąTegoroczna wiosenna wyprawa uczniów Szkoły Podstawowej w Radziądzu odbyła się w dniach 26 IV - 30 IV 2010 r. Zwiedzanie stolicy poprzedzone było wieloma zadaniami dydaktycznymi. Dzieci wykonały prezentacje regionu i promowały projekt na gazetkach ściennych, przypomniały baśnie i legendy Warszawy, rozszerzyły wiadomości o życiu i twórczości Fryderyka Chopina.
Muzyka genialnego polskiego kompozytora towarzyszyła nam wielokrotnie podczas wędrówek po stolicy. Warszawiacy wymyślili bardzo niecodzienny sposób uczczenia 200 - setnej rocznicy urodzin F. Chopina. Ustawili 15 multimedialnych ławeczek w urokliwych miejscach stolicy związanych z młodością kompozytora. Ławeczki, dzięki udźwiękowieniu, przyczyniają się do przybliżenia spacerującym muzyki Chopina. Wystarczy bowiem nacisnąć guzik, żeby ławka, niczym szafa grająca zagrała wybrany fragment utworu. Naciskaliśmy więc srebrny guziczek wielokrotnie na Krakowskim Przedmieściu, przy nowym Świecie, w Ogrodzie Saskim oraz w Łazienkach. Te muzyczne fascynacje odkryliśmy dopiero drugiego dnia. Pierwszego natomiast, zaraz po przyjeździe do Warszawy, obserwowaliśmy starty i lądowania samolotów na lotnisku Okęcie i podziwialiśmy panoramę stolicy z 30. piętra Pałacu Kultury i Nauki.
Następnego dnia zwiedzaliśmy Zamek Królewski. Wędrując przez Salę Wielką - Balową, Pokój Marmurowy, Salę Rycerską, Gabinet Monarchów Europejskich, Salę Tronową, Salę Canaletta, Apartament Księcia Stanisława - zachwycaliśmy się wystrojem i wyposażeniem komnat. Urzekły nas bogato złocone dekoracje ścienne, ogromnych rozmiarów plafony, piękne żyrandole, posadzki, portrety królów polskich i innych sławnych Polaków. Zwiedzanie Zamku zakończyliśmy w Arkadach Kubickiego, znanych z pokazów mody, wystaw, koncertów.
Kolejnym punktem programu było Stare i Nowe Miasto, czyli Rynek Starego Miasta, mury miejskie, pomnik Małego Powstańca, szewca Jana Kilińskiego, Syrenki. Wędrując po Krakowskim Przedmieściu i okolicach zatrzymywaliśmy się przed Pałacem Prezydenckim, Uniwersytetem Warszawskim, kolejnymi pomnikami słynnych Polaków. Weszliśmy do Kościoła Św. Krzyża, gdzie znajduje się serce Chopina, by podziękować kompozytorowi za Jego piękne „granie”. Oczywiście byliśmy świadkami zmiany warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza.
Trzeciego dnia wybraliśmy się w gościnę do króla Stasia, rezydencji w zespole pałacowo-ogrodowym w Łazienkach Królewskich. Byliśmy w Pałacu na Wyspie, widzieliśmy Biały Dom, Belweder, amfiteatr ze sceną na wyspie, gdzie tym razem występowały pawie, które pięknie pozowały do zdjęć, rozkładając raz po raz swoje pierzaste wachlarze. W Łazienkach kolejny raz „spotkaliśmy się” z panem Chopinem. Tym razem „czekał” na nas na pomniku pod wierzbą. Z Ujazdowa przejeżdżając Traktem Królewskim udaliśmy się na Cmentarz Powązkowski. Tu, w kwaterze Szarych Szeregów, zapaliliśmy znicze na grobach Tadeusz Zawadzkiego„Zośki”, Jana Bytnara „Rudego”, Macieja Aleksego Dawidowskiego „Alka”. Nasze dwie zuchenki złożyły obietnicę zuchową, a ich koleżanki z gromady otrzymały trzecią gwiazdkę.
W programie wycieczki mieliśmy dzień, w którym łączyliśmy tradycję z nowoczesnością. Tradycja to Pałac w Wilanowie. Wspaniały, bogaty wystrój malarsko-rzeźbiarski elewacji i wnętrz pałacowych ukazuje wielkość rodu Sobieskich i gloryfikację sukcesów militarnych króla. Nowoczesność natomiast to kino trójwymiarowe IMAX (obejrzeliśmy film pt: „Jak wytresować smoka”), metro (przejazd z Wilanowa do Śródmieścia) i Ogrody na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (skąd spacerując po ścieżkach, kładkach, mostkach i pergolach podziwialiśmy panoramę Warszawy - Most Świętokrzyski i Wisłę.)
Ostatni dzień naszej wyprawy nazwaliśmy „Chopinowski nokturn”. W drodze powrotnej kolejny raz oddaliśmy hołd Fryderykowi Chopinowi, tym razem w miejscu jego narodzin, czyli w Żelazowej Woli. Trafiliśmy akurat tuż przed uroczystym otwarciem gruntownie wyremontowanego dworku i zrewaloryzowanego przedwojennego parku. Tutaj również rozbrzmiewała muzyka naszego genialnego kompozytora. I w takim muzycznym nastroju wróciliśmy do Radziądza. Po Warszawie oprowadzała nas Sawa - przewodniczka. Kilkakrotnie spotkaliśmy również Warsa - także przewodnika. Razem z nami była grupa uczniów z Barkowa.
|