o piśmie    redakcja    numer    archiwum    kalendarium    galeria    wyszukiwarka    ogłoszenia    kontakt    reklama   
 
spis treści   nr 10 / 310   październik 2017
Karp królował w Rudzie Żmigrodzkiej
Okiem burmistrza
Modernizacja żmigrodzkiego rynku ruszyła pełną parą!
Gmina Żmigród gminą wzorową!
Informacja z urzędu
Żmigrodzki Bal Smoka 2018
Podziękowanie
Andrzej Kubik w plebiscycie "Sołtys i Sołectwo roku 2017"
Miasto partnerskie z wizytą w Żmigrodzie
Tomek Wędrowniczek w Żmigrodzie
Jedyny taki rezerwat
Skrzypce, kontrabas i alt
Senioriada 2017
Koszyki do zbierania organicznych odpadów kuchennych
Zaobserwowano
Podziękowania
Kolarskie pary zaliczyły Żmigród
Felieton(ik)
Rajd Rowerowy, czyli aktywnie i radośnie
Usuwanie azbestu i wyrobów zawierających azbest w Gminie Żmigród
Informacje z PZZLA
Mówiąc poprawnie
Co słychać w sołectwach?
Poznajcie nasze organizacje pozarządowe
Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka
Poczet sztandarowy na uroczystej mszy świętej z okazji Dnia Sybiraka
Sołectwo Łapczyce z nowymi tablicami informacyjnymi
Wyjątkowy ślub w plenerze
Rady nie od parady - W kontakcie z urzędem
Święty Wincenty - otwórz nasze oczy i przygotuj nasze ręce do czynienia dobra...
Przywitanie Jesieni
Widzisz? doświadczasz? reaguj! stop przemocy
Kronika policyjna
XXIV Festiwal Muzyki Kameralnej i organowej
Konkursy - Postawmy zieleń na cztery łapy
 

Felieton(ik)

Grzyb a sprawa polska

Co najbardziej podnieca Polaków? Portale livestylowe twierdzą, że grillowanie i grzybobranie. Czas więc wypowiedzieć się w tej drugiej sprawie.

Grzyby podniecają wszystkich, a dokładniej wszystkich dorosłych. Pamiętam, jak jako nastolatka pojechałam z tatą na grzyby. Koczowałam obok fiata 126p, a na dodatek wyobraziłam sobie, że zaraz napadnie mnie dzik.

Dziś strachy jak ręką odjął, pędzę na grzyby nawet wtedy, gdy mogłabym sobie pospać. I sama zadaję sobie pytanie; o co chodzi z tymi grzybami? Co jest w grzybobraniu, że stanowi ono polski „sport” narodowy?

Nie da się tego wyjaśnić krótko i na temat, dużo tu paradoksów i braku logiki, ale jedno jest pewne-grzyby rozgrzewają naszą wyobraźnię.

Co roku obserwujemy to samo-grzybiarzy na rowerach lub samochodami-ustawiają się wzdłuż drogi albo wjeżdżają w głąb lasu.

Sobotnio-niedzielny wysyp prawdziwków współgra z weekendowym wysypem leśnych turystów.

Podsłuchując leśne komórkowe rozmowy grzybiarzy zawsze słyszę to samo- mówią, że dopiero co weszli do lasu, a już nazbierali wiaderko. A przecież widzę, ile już kręcą się po tym samym młodniku co ja.

Gdy rozmawiam ze znajomymi okazuje się, że wszyscy już zebrali tyle, że zaprawili słoiki, zamrozili, ususzyli.

Tak to, słuchając od kilkudziesięciu lat grzybowe historie, także ja w końcu odczułam pierwotny zew natury i w tym roku sama ruszyłam na grzyby. Ułożyła sobie do tego odpowiednią mitologię - dlatego Czarny Las, dlaczego sama, dlaczego akurat teraz - i poczułam prawdziwą ulgę. Kiedy? Gdy zrelaksowana chodzeniem po mchu znalazłam parę podgrzybków. Tym samym stałam się taka jak inni- stałam się grzybiarzem. A gdy drugiego dnia znów wzięłam koszyk i ruszyłam do lasu, zaniepokoiłam się swoim stanem i zadałam sobie pytanie, o co chodzi z tymi grzybami. Odpowiedzi na razie nie znam, oby nie przyszła w momencie, gdy lasów zbraknie...

eco

    prześlij      drukuj      komentuj   
 
 
  Copyright by Wiadomości Żmigrodzkie