nr 06 (153)   czerwiec 2004

Szlakiem krzyży pokutnych

Fragment Mapy turustycznej szlaków pieszych i tras rowerowych po Wzgórzach Trzebnickich i dolinie Baryczy. Studio Wydawnicze Plan. Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Dolinie Baryczy.
 
Tym razem wybierzemy się nowo wyznakowanym szlakiem rowerowym - Rowerową Pętlą Trzebnicką - ze Żmigrodu na zachód. Szlak rowerowy znakowany jest w terenie białym kwadratem z czarnym symbolem roweru i czerwonym paskiem. Szlak został wyznakowany przez Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy z siedzibą w Trzebnicy. Całkowita długość rowerowej pętli trzebnickiej to 171 km. Biegnie ona wokół całego powiatu trzebnickiego, w tym aż na długości 45 km prowadzi przez gminę Żmigród. Nasza wycieczka będzie w całości prowadziła szosami, więc najlepszy będzie rower o wąskich oponach.
Szlak znajdziemy przy dworcu kolejowym. Ze Żmigrodu wyjeżdżamy kierując się nim na zachód, przez przejazd kolejowy, drogą w kierunku Wołowa a następnie Wińska. Tu należy zachować ostrożność, bo nasza trasa prowadzi na tym początkowym odcinku drogami o pewnym natężeniu ruchu samochodowego. Za Węglewem czeka nas podjazd na wiadukt kolejowy i jeszcze jeden podobny kilometr dalej, gdy już skręcimy na drogę w kierunku Bychowa. Oba zostały zbudowane nad kolejowym torem doświadczalnym. Rozciąga się z nich dość spory widok na równinną okolicę. W oddali widoczne są dobrze wieże Żmigrodu a na horyzoncie można dostrzec Wzgórza Trzebnickie otaczające od południa Kotlinę Żmigrodzką w której samym centrum obecnie się znajdujemy.
Zaraz przy zjeździe z drugiego wiaduktu warto zatrzymać się na skrzyżowaniu przed wjazdem do Bychowa. Znajduje się tu, mocno wkopany w ziemię średniowieczny krzyż kamienny. Jako że jeszcze jeden taki krzyż napotkamy na trasie naszej wycieczki w Barkowie, warto poświecić im trochę miejsca.
Krzyże te, zwane popularnie krzyżami pokutnymi, to pomniki oryginalnego prawa, które obowiązywało w średniowieczu na Śląsku i częściowo ziemiach do niego przyległych. Na jego mocy zabójca musiał wykonać kamienny krzyż. Nie była to jednak jedyna forma zadośćuczynienia. Wyrok sądowy zobowiązywał go często do utrzymania wdowy bądź dzieci zamordowanego, bądź także innych powinności względem jego rodu. Sam krzyż był przy tym symbolem umowy, szczególnie ważnym gdy większość z ludzi była jeszcze niepiśmienna. Taka umowa czy ugoda zawarta między zabójca między zabójcą a rodziną zamordowanego miała przede wszystkim zapobiec krwawej zemście rodowej, czyli wendetcie. U naszych południowych sąsiadów tego rodzaju krzyże zwane są dlatego krzyżami pojednania, co wydaje się nawet właściwszą nazwą, gdyż nie chodziło tu jedynie o formę pokuty. Na wielu tego rodzaju krzyżach, ale niestety nie na spotkanych na naszej trasie, można dostrzec wyryty wizerunek broni, którą utożsamia się z narzędziem zbrodni - jak miecz, topór czy kusza. Nie brak jednak badaczy, którzy twierdzą, że wiele z krzyży zwanych pokutnymi to po prostu średniowieczne krzyże nagrobne, a wyryty na nim wizerunek to atrybut zmarłego: np. miecz - rycerza a kielich - kapłana. Jaka była rzeczywista historia powstania krzyża w Bychowie - tego nie dowiemy się prawdopodobnie nigdy. Pozostał jedynie jako niemy świadek dawnych dziejów.
O tym, że samo Bychowo było liczącą się w średniowieczu miejscowością dostrzeżemy w znajdującym się pośrodku wsi kościele. Jest to co prawda obecnie budowla barokowa, jednak gdy uważnie się przyjrzymy wieży, zobaczymy w niej wyraźne cechy stylu gotyckiego. Jest to bowiem pozostałość XV - wiecznego kościoła. Był to dawniej kościół parafialny a o jego randze może świadczyć choćby to, że poza Żmigrodem, Prusicami i Miliczem nie znamy innych kościołów murowanych z tego okresu z doliny środkowej Baryczy.
Przy kościele skręcamy w lewo, kierując się do pobliskich Karnic. Mijamy znajdującą się w tej miejscowości fabrykę mebli, za nią skręcamy w prawo. Kręta szosa prowadzi wśród pól i niewielkich lasów do Kędzi, dość rozległej miejscowości leżącej na terasie Baryczy. Ze skrzyżowania w zachodniej części wsi warto odbić w prawo, by po 1 km dotrzeć na most na Baryczy. Tuż przed nim, po prawej stronie drogi, w polu znajdują się pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu założonego w miejscu jeszcze starszej o ponad 1000 lat osadzie z kultury łużyckiej.
Szlak rowerowy w Kędziach skręca natomiast w lewo, by po przekroczeniu rzeki Krępy i lasu dotrzeć do Barkowa. Z daleka widoczne są wieże dwóch kościołów: leżącego od strony Żmigrodu kościoła poewangelickiego z XIX stulecia i starszej, XVIII - wiecznej świątyni zawsze będącej kościołem katolickim, ciekawego przykładu architektury barokowej. Wspomniany już wcześniej krzyż pokutny znajdziemy jeszcze dalej, w zachodniej części wsi, przy drodze wyprowadzającej w kierunku Wińska, na skrzyżowaniu z odchodzącą w prawo polną drogą, za ogrodzeniem przy domu nr 24. Nie są to jedyne tego rodzaju krzyże z terenu gminy Żmigród. Podobne znajdują się w Korzeńsku, Osieku i Powidzku.
Wycieczkę możemy kończyć już w Barkowie i najkrótszą drogą, czyli szosą wracać do Żmigrodu. W tym przypadku nasza wycieczka będzie liczyła 22 km. Możemy również podążać dalej czerwonym szlakiem rowerowym, który już tu opuszcza granice gminy i przez Aleksandrowice i Raszowice doprowadza do Piotrkowic. Stamtąd możemy wrócić drogą wojewódzką do Żmigrodu. Wtedy przejedziemy łącznie nieco ponad 30 km.

Włodzimierz Ranoszek

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.