nr 11 (158)   listopad 2004

Co tam słychać w Bargteheide?

Jak co miesiąc przedstawiam Państwu subiektywny przegląd prasy lokalnej z miasta partnerskiego Żmigrodu - Bargteheide koło Hamburga. Zapraszam do lektury!

  • W czerwcu tego roku z tygodniową wizytą w Bargteheide gościła Joanna Monastyrska, która z ramienia żmigrodzkich władz lokalnych obserwowała prace ratusza w zaprzyjaźnionym niemieckim miasteczku. Na początku września z rewizytą przybył do Żmigrodu pracownik ratusza w Bargteheide - Herbert Sczech. O wnioskach płynących ze swojej wizyty poinformował on lokalną prasę. Według niego 80% zakresu pracy władz lokalnych w obu tych miasteczkach niczym się nie różni. Według Herberta Sczecha żmigrodzki burmistrz ma szersze kompetencje od swojego niemieckiego kolegi, czego rezultatem jest czasami szybszy proces decyzyjny po polskiej stronie granicy. Burmistrz Bargteheide nie wyklucza, że w przyszłości organizowane będą podobne wizyty.

  • „Kleines Theater” z Bargteheide, o którego problemach finansowych już na łamach „WŻ” informowałem, otrzymał nagrodę ministerialną za ciekawą ofertę programową. Szefowie tej zasłużonej dla życia kulturalnego Bargteheide instytucji udowodnili, że nawet w małej miejscowości można w kinie pokazywać ciekawe filmy produkcji rodzimej i europejskiej, a nie tylko amerykańskie superprodukcje. Wraz z dyplomem uznania „Kleines Theater” otrzymał dotację w wysokości 7500 euro.

  • Jedno z gimnazjów w Bargteheide postanowiło stać się szkołą wolną od nikotyny. Postanowienie to chcą wprowadzić zarówno nauczyciele jak i uczniowie, i to nie drogą zakazu, którą dotąd nie udało się jeszcze nic osiągnąć, ale poprzez akcję uświadamiającą i pomoc terapeutyczną dla osób uzależnionych od nikotyny. Za trzy lata ze szkoły mają zniknąć palarnie dla uczniów i nauczycieli. A ostatecznym powodem ma być to, że wtedy nie będą już one potrzebne.

  • Inna szkoła chce się stać prawdziwym centrum edukacji całodziennej dla swoich uczniów. Jej władze widzą zagrożenie patologią, płynące z faktu, iż uczniowie po szkole nie mają gdzie się podziać i z braku lepszego zajęcia przebywają na placach i ulicach. Pomysłodawcom zorganizowania w szkole centrum edukacji całodziennej zależy na tym, aby uczniowie nie musieli pokrywać kosztów rozszerzenia dla nich oferty edukacyjnej. Dlatego zwrócili się z prośbą o środki finansowe na ten cel zarówno do władz jak i do prywatnych dawców. Wsród punktów programu znajdują się między innymi: szkoła motorowerowa (nauka jazdy i naprawa jednośladów), kursy gry na instrumentach i treningi gier zespołowych.

  • Nie ustaje boom budowlany w Bargteheide. W zachodniej części miasta planuje się obecnie budowę osiedla dla 300 rodzin. Bargteheide stało się ulubionym celem przeprowadzki ludzi mieszkających i pracujących do tej pory w okolicach Hamburga. Kiedy życie w molochu miejskich zbrzydło im na dobre, zaczęli masowo przeprowadzać się do małych miasteczek na obrzeżach metropolii hamburskiej - takich jak Bargteheide. Dzięki przeprowadzce mogą mieszkać w bezpiecznej, przyjaznej i tańszej okolicy, a dzięki zachowaniu lepiej płatnej posady w wielkim mieście ich status majątkowy też się polepszył. Jak się okazuje ten mechanizm działa nie tylko w Polsce.

    Wybrał, przetłumaczył i komentarzem opatrzył
    Robert Kolebuk (kolebukr@poczta.onet.pl)

  • menu

     
     
     
    Wiadomości Żmigrodzkie
    rss wykonanie
    Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.