nr 11 (158)   listopad 2004

W sojuszu bez zmian

 
Zjazd Organizacji Miejsko - Gminnej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Żmigrodzie

29 października w Zespole Placówek Kultury w Żmigrodzie odbył się Zjazd Miejsko-Gminny SLD. Uczestniczyło w nim 37 delegatów (84%) oraz zaproszeni goście: poseł Andrzej Otręba, burmistrz Obornik Śląskich Paweł Misiorek, burmistrz Żmigrodu Zdzisław Średniawski, przewodniczący Rady Miejskiej Ryszard Wojtkowiak, przewodniczący Rady Powiatu PSL Jan Czyżowicz, nadleśniczy Jan Serniak.
Przewodniczącym został ponownie, jednogłośnie wybrany Zbigniew Wajer.

Jarosław Michalski - Co się udało SLD w Żmigrodzie?

Zbigniew Wajer - Podsumowując rok 2003 i 2004 należy się odnieść do priorytetów, które były dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Żmigrodzie najważniejsze.
Zasadniczą sprawą było usprawnienie działalności struktur w samej gminie, utrzymanie wysokiego poziomu współpracy z jednostkami powiatowymi i wojewódzkimi. Chodziło bowiem o to, by uniknąć procesu powolnego wpadania w zależności od lokalnych grup nacisku oraz osamotnienie w sytuacji, gdy gminna organizacja SLD zaczęłaby prowadzić swoją politykę w całkowitym oderwaniu od zasad programowych Sojuszu.
Tego niebezpieczeństwa uniknęliśmy dzięki stałym kontaktom z
przedstawicielami SLD z powiatu trzebnickiego.

J.M. - Na zjeździe były też poruszone kwestie ostatnich wyborów samorządowych.

Z.W. - W wyborach do Rady Powiatu Sojusz Lewicy Demokratycznej otrzymał najwięcej głosów, ale trzeba zauważyć, iż z kolei podczas indywidualnej kampanii kandydaci na radnych Rady Miejskiej w Żmigrodzie zbyt mało czasu poświęcali spotkaniom z mieszkańcami okolicznych wiosek. Inna sprawa, to wycofanie swojego kandydata na burmistrza Żmigrodu i aktywne poparcie Zdzisława Średniawskiego, które przyczyniło się do jego zwycięstwa już w pierwszej turze wyborów. Myślimy, że burmistrz dalej będzie konsekwentny w realizowaniu naszego wspólnego programu działania, czyli walki z bezrobociem i zjawiskami korupcjogennymi, jakie miały miejsce w naszej gminie.
Na lokalnej scenie politycznej SLD w Żmigrodzie utrzymuje poprawne stosunki z Polskim Stronnictwem Ludowym.
SLD w Żmigrodzie jest zaniepokojony działaniami naszego rządu i parlamentu. Zjawiska korupcji i afer gospodarczych, w których dominują, niestety, członkowie SLD. Nie przynoszą nam one chwały. Coraz mniej osób popiera SLD. W wyniku tych działań nasza partia może znaleźć się poza przyszłym parlamentem. A my pytamy: co mają powiedzieć ci prości, szeregowi członkowie w gminach, na wsiach, gdzie wytyka im się te zjawiska?

J.M. - Jak by Pan podsumował ostatni okres działalności partii na terenie Żmigrodu?

Z.W. - Podsumowując te dwa lata kadencji trzeba sobie powiedzieć szczerze: był to trudny okres dla nas wszystkich. Czas wytężonej pracy, ale i sukcesów na poziomie lokalnym, które mimo zawirowań na szczytach władzy, pokazują Sojusz Lewicy Demokratycznej jako partię spójną, ze zdyscyplinowanym elektoratem i jasnym programem, będącą trwałym elementem życia społecznego i politycznego. Organizacja nasza liczy aktualnie 44 członków skupionych w 5 kołach.

Rozmawiał Jarosław Michalski

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.