nr 01 (160)   styczeń 2005

I liga znowu odpłynęła

Drużyna LZS. W.Quandt Żmigród nie awansuje niestety w tym sezonie do I ligi rozgrywek WRONBA. W meczu 1 rundy playoff nie sprostała drużynie MUKS Bielany Wrocławskie. Początek meczu był bardzo nerwowy z obu stron, widać było, że drużyny wiedzą o co grają i stawka meczu bardzo ich paraliżowała. Pierwsi nerwy opanowali zawodnicy MUKS wychodząc na prowadzenie 5:0. Następne minuty były jednak popisem naszej drużyny. Narzucony przeciwnikom swój styl gry dał efekty i po dwóch celnych rzutach za 3 punkty Krzysztofa Boczanowskiego, żmigrodzianie wyszli na prowadzenie 26:13. Niestety jednak, nasi zawodnicy nie wykorzystali dwóch kontrataków i zamiast zwiększyć przewagę, pozwolili przeciwnikom na jej zmniejszenie, w efekcie czego po dwóch kwartach na tablicy świetlnej widniał wynik 26:17 dla Żmigrodu, który i tak dawał bardzo dobrą pozycję wyjściową przed drugą połową meczu. Ta jednak rozpoczęła się bardzo niepomyślnie dla naszej drużyny. Zawodnicy Wrocławscy z obrony strefowej, przeszli na krycie indywidualne a zawodnicy LZS nie mogli sobie na początku z tym poradzić. W efekcie drużyna z Bielan zdobyła 15 punktów z rzędu!!!, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie. Po tym okresie drużyna ze Żmigrodu zaczęła nareszcie punktować, w efekcie czego wynik oscylował cały czas wokół remisu. Jednak w czwartej kwarcie lepszą skutecznością wykazali się zawodnicy MUKS Bielany odnosząc zwycięstwo 58:51 nad naszą drużyną.
Naprawdę wielka szkoda, że tym razem się nie udało, szczególnie że po pierwszej połowie meczu wydawało się, iż wszystko zakończy się pomyślnie. Zawodnicy żmigrodzcy pozwolili w 3 kwarcie „wrócić” przeciwnikom do meczu, trwoniąc całą przewagę. Później już, będąca faworytem przed tym meczem drużyna z Bielan Wrocławskich, nie dała wydrzeć sobie zwycięstwa z rąk.
Nie można zapominać jednak, że był to udany sezon drużyny LZS W. Quandt. W swojej grupie II ligi rozgrywek WRONBA, zajęła 2 miejsce (na 8 drużyn), grając często bardzo dobrą koszykówkę, mimo problemów z treningami i kontuzjami zawodników.
Niestety w tej lidze playoff-y gra się do jednego zwycięstwa, a tego dnia przeciwnik był minimalnie lepiej dysponowany.
Może następnym razem....

Oto co piszą obserwatorzy o jednym z meczów naszej drużyny LZS W. Quandt na stronie Wronba:
Jeden z najlepszych meczów w 20.sezonie WRONBA rozegrały zespoły MUKS
Błękitni Bielany i LZS W.Quandt Żmigród walcząc o awans do 1.ligi.
Zawodnicy W.Quandt Żmigród nie wyglądają jak typowi koszykarze, lecz
bardziej przypominają grupę heavy metalowych muzyków. To z tego względu, że
większość nosi długie włosy, rzadko spotykane na koszykarskich parkietach.
Bo przecież koszykarską modę na fryzury dyktują zza oceanem gracze
najlepszej koszykarskiej ligi świata NBA. Najczęściej głowy zawodników
ogolone są na "zero". Tymczasem właśnie niekonwencjonalne fryzury są
także siłą zespołu ze Żmigrodu. Wyglądający "niekoszykarsko"
zawodnicy są być może nieco lekceważeni przez rywali, dla których kończy się
to z reguły porażką. W tym sezonie W.Quandt zajął w swojej grupie 2.miejsce
(na osiem drużyn) i był jednym z faworytów do awansu. Także dlatego, że ich
rywalem w ćwierćfinale walki o 1.ligę była drużyna, z którą już w tym
sezonie wygrali.
Spotkanie zaczęło się bardzo nerwowo z obu stron. Oba zespoły na
początku rywalizowały nie tylko z przeciwnikami, ale przede wszystkim z
tremą. Szybciej nerwy opanowali gracze MUKS Błękitnych i w piątej minucie
prowadzili już 5:0. Następne minuty przyniosły jednak dominację żmigrodzian.
Na parkiecie grali z taką determinacją, że już na początku drugiej kwarty
prowadzili 26:13. Świetną w tym czasie prezentował się Krzysztof Boczanowski
trzykrotnie bezbłędnie trafiając za 3 punkty. Wysokie prowadzenie uśpiło
jednak czujność drużyny W.Quandt i w następnych minutach przeciwnicy
wypunktowali ich aż 27:8 wychodząc na prowadzenie 40:34.
Być może końcówka meczu znowu należałaby do żmigrodzian, gdyby nie
wspaniała gra skrzydłowego MUK Artura Cielmy. Zawodnik, który w
ubiegłym roku w jednym meczu zdobył najwięcej punktów (39) znowu panował na
boisku, świetnie rzucając z dystansu. 27 punktów to jego rekord w zespole
MUKS Błękitni Bielany.

Powiedzieli po meczu:
Aleksander Wroński (LZS W.Quandt Żmigród) - Ciężko nam po tym meczu, bo
mieliśmy ich na talerzu. Gdyby dwie nasze kontry zakończyły się celnymi
rzutami, zwycięstwo byłoby nasze. Przegraliśmy początek trzeciej kwarty. Oni
uwierzyli w siebie i nie było na nich siły. Mieli więcej atutów. Była
jeszcze szansa, ale z czterech osobistych nie trafiliśmy żadnego. Cóż, taki
jest sport.
Dariusz Świerkot (MUKS Błękitni Bielany) - Założenie było takie, aby nie dać
rywalom rzucać za trzy punkty. Żmigród jest dobry w trójkach. Niestety,
wpadły im trzy trójki. Musieliśmy zmienić obronę na każdy swego i to
poskutkowało. Pomogła nam ogromna wola zwycięstwa. Czeka nas kolejny mecz o
awans do 1. ligi. Będziemy walczyć.

(oluś) Stan.

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.