nr 02 (196)   luty 2008

Studiować albo nie studiować - oto jest pytanie!

Przełomowy 1 maja 2004 roku do dziś mocno daje się we znaki i niejednego z nas skłania do refleksji na temat własnego życia, podejmowanych decyzji, losu własnego oraz naszych potomków. Niektórzy twierdzą, że wielka fala polskiej emigracji zarobkowej to stan tymczasowy, a rodacy w dużej części powrócą niebawem do kraju. Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej dało możliwość życia na naprawdę wysokim poziomie wszystkim klasom społecznym, inteligencji, specjalistom, fachowcom wszelakich branży (głównie budowlanej). Kraje jak Norwegia, Irlandia czy Islandia proponują spawaczom, budowlańcom, monterom itd. zarobki sięgające nawet 4 tys. euro miesięcznie.
W głowach studentów rodzą się wątpliwości, czy dyplom zagwarantuje dobrze płatną pracę w kraju? Czy w ogóle znajdę jakąś posadę? Co zrobić i gdzie szukać, by pracować w wyuczonym zawodzie? Czy warto poświęcać pięć lat życia na zgłębienie tajników wiedzy, jeśli nie gwarantuje to świetlanej przyszłości, a tymczasem nasi rówieśnicy na zmywaku w Anglii dorabiają się sporej sumki na koncie?
Każde społeczeństwo dzieli się na warstwy lepiej i gorzej wykształcone, na inteligencję, klasę robotniczą, na ludność miejską i wiejską. Ci, którzy nie potrafią odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości, szukają swojego miejsca w innym zakątku globu. To właśnie oni uciekają, gdyż z reguły nie posiadają wystarczających umiejętności, by poradzić sobie w kwestii utrzymania. Wyjazd natomiast zapewnia lepsze życie na stanowisku pracownika fizycznego. Dziś priorytetem stają się studia i predyspozycje do pracy w dobrze płatnych zawodach. Najbardziej komfortowa sytuacja to możliwość pracy za granicą jako magister w konkretnej dziedzinie, ale do tego potrzebna jest biegła znajomość języka obcego danego narodu oraz cechy osobowościowe, wyróżniające nas spośród wszystkich kandydatów ubiegających się o owe stanowisko.
Nastały takie czasy, że ludzie praktycznie w każdym wieku podejmują studia nie tylko po to, by podnieść kwalifikacje i rozwinąć się duchowo, umysłowo. Studiujemy, ponieważ dziś bezpieczniej i łatwiej jest to robić, niż dawniej. Studiując, stajemy się bardziej wiarygodni, kompetentni, ambitni w oczach potencjalnego pracodawcy. Uczelnie prywatne gwarantują nam pewne miejsce niemalże na każdym kierunku studiów nawet na początku października. Jest to kusząca propozycja dla setek tysięcy absolwentów szkół średnich.
Z przykrością należy przyznać, że polskie uczelnie wyższe w ostatnich latach obniżyły w dużej mierze poziom studiów i modne stało się zjawisko „chodzenia na łatwiznę”. Nie dziwi jednak ten fakt, gdyż żyjemy w epoce szybkiego postępu technologicznego, pośpiechu, chaosu i istnego „wyścigu szczurów”. Nastąpiła masowa produkcja inżynierów, magistrów i doktorów. Pojawia się więc pytanie: czy warto studiować? Osobiście uważam, że zdecydowanie tak, bowiem łatwiej żyje się w społeczeństwie ludziom światłym, lepiej wykształconym, oczytanym. W trakcie rozwoju intelektualnego wykształca się umiejętność radzenia sobie z wieloma trudnościami życia codziennego. Człowiek rozwinięty umysłowo staje się wrażliwszy na wiele spraw, dąży do samoulepszenia, doskonali się w wielu dziedzinach. Posiada ciekawość świata, pragnienie poznania siebie i ludzi. Każdy powinien dążyć do odkrywania w sobie pasji, do samodoskonalenia i czerpania satysfakcji z możliwości, jakie daje nam własny intelekt.

AD

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.