nr 01 (218)   styczeń 2010

Żmigrodzkie Smoki Sukcesu 2009 rozdane

Tegoroczny bal charytatywny i gala wręczenia Żmigrodzkich Smoków Sukcesu za nami. W sobotę 16 stycznia 2010r., w sali widowiskowej Zespołu Placówek Kultury, tuż po dwudziestej, burmistrz Robert Lewandowski przywitał zebranych, przypominając między innymi jaki jest cel tegorocznego balu, czyli zbiórka pieniędzy dla wychowanków domu dziecka w Obornikach Śląskich, pochodzących z naszej gminy oraz dla podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy „Pałacyk” w Żmigrodzie. Lecz zanim burmistrz przywitał gości, na scenie pojawił się Stanisław Szelc z kabaretu „Elita”, prowadzący i zarazem gwiazda wieczoru. Kto został nominatem w każdej z kategorii smoka sukcesu, wiedzieliśmy już od prawie dwóch tygodni, informacje opublikowała „Nowa Gazeta Trzebnicka”, zamieściliśmy charakterystyki nominatów także na naszej stronie internetowej. Jednak zwycięzców poznaliśmy dopiero podczas gali. Po kolacji i krótkim bloku tanecznym - oprawę muzyczną zapewniał zespół Vabank - rozpoczęło się wręczanie statuetek. Tak jak w roku ubiegłym, ich autorem jest szczeciński artysta Marek Baron (autor trofeów takich jak Nagroda Prezydenta, PKO Open i innych). Jan Czyżowicz, przewodniczący rady, zaprosił na scenę pozostałych członków Kapituły Żmigrodzkiego Smoka Sukcesu, czyli ks. Andrzeja Majchrzaka, proboszcza z Powidzka, Franciszka Bieńka, właściciela firmy „Jafra”, Wojciecha Smolińskiego, sekretarza gminy a zarazem wiceprzewodniczącego dolnośląskiego sejmiku (zasiadający w kapitule Daniel Długosz, współwłaściciel „Nowej” Gazety Trzebnickiej i Mirosław Uruski, powiatowy komendant ZHP nie mogli niestety pojawić się na uroczystości). Jan Czyżowicz przedstawił pokrótce prace komisji, przypominając, iż nie miała ona łatwego zadania - poziom w każdej kategorii był niezwykle wyrównany. Pojawiły się też zmiany w porównaniu z rokiem ubiegłym, czyli pierwszą edycją konkursu. Doszła nowa kategoria, czyli rolnictwo, oddzielono też „sport i turystykę” od „kultury i oświaty”, tworząc dwie samodzielne kategorie. Osobowość roku przekształciła się w „nagrodę specjalną”, którą można uhonorowac osobę, organizację czy konkretne wydarzenie. Po tym wstępie przystąpiono do wręczania statuetek. Stanisław Szelc z sobie właściwą swadą, odczytywał charakterystyki nominatów z danej kategorii, potem otwierał kopertę zawierającą werdykt kapituły, wcześniej nieznany także jemu. Po ceremonii wręczenia smoków, krótkich przemówieniach nagrodzonych, była także chwila na wspólne, pamiątkowe zdjęcie. A oto tegoroczni zwycięzcy. W kategorii „biznes”, zwyciężyła firma Lech-Met (nominowano też firmy Marek i Marek oraz Klamar). W kategorii „działalność społeczna” statuetkę otrzymało Stowarzyszenie Św. Wincentego A'Paulo (nominowano także Annę Skocz i Związek Harcerstwa Polskiego). Szkoła Podstawowa w Powidzku zwyciężyła w kategorii „oświata i kultura” (nominowano również Annę Wołoszyn i Grażynę Łysikowską) zaś Stanisław Chorążyczewski w kategorii „sport i turystyka” (nominowani to także Aleksander Wroński i Jan Fedyna). Smoka w kategorii „rolnictwo” odebrał Henryk Fita (nominowani to jeszcze Zbigniew Bober i Wojciech Jobczyk). W przypadku nagrody specjalnej nie było wcześniejszych nominacji. Musi to być jedna osoba lub organizacja, którą wskazuje kapituła. Tytuł ten w tym roku przypadł Zdzisławowi Średniawskiemu, wieloletniemu burmistrzowi Żmigrodu, obecnie pełniącemu funkcję Wicewojewody Dolnośląskiego. Laureat nie mógł przybyć na uroczystość, ale jak zapewnił burmistrz Lewandowski, statuetka zostanie wręczona przy najbliższej, nadarzającej się okazji. Ceremonię rozdania smoków zamknął ksiądz Andrzej Majcharzak, prezentując wiersz własnego autorstwa, będący zarazem kolejnymi zwrotkami słynnego utworu Wojciecha Młynarskiego „Róbmy swoje”. Kiedy opadły emocje związane z nagrodami, zaczęły się „loteriowo-lilcytacyjne”. Dzięki licznym sponsorom pozyskano mnóstwo najprzeróżniejszych fantów, które można było zdobyć już dzięki zakupowi jednego losu (choć dla cenniejszych przedmiotów trzeba było poddać portfel drenażowi), które sprzedawane były nieprzerwanie od początku imprezy, aż do godziny dwudziestej drugiej, do losowania. A co było w puli? Stylowe meble, maskotki, piec grzewczy, dzik (tak, prawdziwy jak najbardziej, a konretnie bon na tegoż zwierza), prace plastyczne młodzieży, stylowy obraz olejny, zestawy kuchenne, książki, płyty, kalendarze, jako że mamy początek roku, sprzęt sportowy... i o wiele więcej. Po loterii zebrani mogli wysłuchać jednego z monologów Stanisława Szelca (wcześniej do tańca poderwał wszystkich zespół), by potem już całkowicie oddać się zabawie na parkiecie, w rytm hitów serwowanych przez grupę Vabank. To dopiero druga edycja i balu i Żmigrodzkiego Smoka Sukcesu. Cieszy jednak, że nagroda już zdobyła sobie renomę w żmigrodzkim środowisku, wywołuje emocje i zainteresowanie. Bo w gminie Żmigród wiele dobrego się dzieje, a ludzi i organizacje, które się do tego przyczyniają, warto docenić.

Andrzej Krzywda

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.