nr 01 (218)   styczeń 2010

Żmigrodzkie anomalia

W miesiącu wrześniu do rangi jednego z ważniejszych wydarzeń na terenie gminy Żmigród uznanych przez „Wiadomości Żmigrodzkie” oraz główny portal Urzędu Miejskiego
/z bogatą galerią zdjęć/ było otwarcie nowego punktu kasowego przez Bank Spółdzielczy w Żmigrodzie. W informacjach tych redaktor prowadzący „W Ż” i portal internetowy UM informuje o remoncie, jaki ma być przeprowadzony w BS i jakie to po remoncie mają czekać interesantów udogodnienia /znikną lady/. Zaprasza jednocześnie do korzystania z kart płatniczych a przede wszystkim do punktu kasowego, który uroczyście został otwarty z udziałem burmistrza gminy Żmigród, a którego hitem jest to, że będzie czynny również w soboty, Czytając te informacje zdziwiłem się, ponieważ takich punktów kasowych, które w przyzwoitych warunkach obsługują klientów w soboty w Żmigrodzie jest już kilka. A co najważniejsze oferują zdecydowanie niższe opłaty za usługi. Prowadzą je osoby fizyczne bądź instytucje finansowe, które podjęły się tej działalności tworząc nowe miejsca pracy. Otwierali te punkty nie prosząc o rekomendację burmistrza, bo uznali to za nie etyczne. Bank Spółdzielczy w Żmigrodzie, prowadzi obsługę finansową jednostki samorządowej, którą burmistrz kieruje. Jest to złamanie zasady równości podmiotów gospodarczych, Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Jest to urzędnicza stronniczość. Bo jak inaczej można nazwać to, że urzędnik zamieszcza w miesięczniku gminnym tekst na 1/3 strony i na portalu U M informacje, za które chwalony podmiot nic nie płaci, inny, każdy podmiot chcąc zamieścić informacje o swojej działalności musi za to zapłacić. Podatnik żmigrodzki, wyraża stanowczy sprzeciw takiemu trwonieniu środków finansowych gminy. Działania te są wysoce nie transparentne wręcz naganne, nie mieszczące się w ogólnie przyjętych kanonach przyzwoitości.

Przewodniczący
Komisji budżetu i finansów Rady Miejskiej
w Żmigrodzie
Henryk Bagiński.

Odpowiedź

Czytając powyższą wypowiedź, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jej autor skumulował mocne określenia, bez dogłębnego zapoznania się z tematem. W „Wiadomościach Żmigrodzkich” nie było i nie będzie miejsca na takie praktyki, jak reklamowanie nieodpłatne jakiegokolwiek podmiotu kosztem innych podmiotów konkurencyjnych, czy prowadzenie zakamuflowanych działań propagandowych. Choć tu zwracam uwagę na dowolność interpretacji każdego tekstu: ktoś złośliwie mógłby równie dobrze Pańskie publikacje listowe uznać za formę autopromocji, czyż nie? I ani ja, ani Pan najmniejszego wpływu na to mieć nie będziemy. Przywołuje Pan konkretne teksty dotyczące Banku Spółdzielczego w Żmigrodzie. Otwarcie punktu kasowego, w którym uczestniczył burmistrz, podobnie jak każda uroczystość z udziałem przewodniczącego rady, radnych itd., ma swoje miejsce na łamach miesięcznika samorządowego, bo taki charakter ma ta gazeta. Tworzymy kronikę wydarzeń rozgrywających się w przestrzeni publicznej tego miasta i gminy. Jeśli jedyna w Żmigrodzie jak na razie, instytucja taka jak bank realizuje zmiany, o których pisaliśmy poprzednio, informacja taka należy się mieszkańcom, choćby dla oszczędzenia im problemów w dostępie do placówki. Ale to Czytelnicy dokonują oceny, czy są to zmiany dobre, złe, niepotrzebne, potrzebne, spóźnione itd. Nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją innych podmiotów. Jeśli jakaś firma, lub instytucja otwiera placówkę, nową halę produkcyjną, punkt obsługi klienta itd. i kiedy uzna za stosowne by podczas tego wydarzenia był ktoś z redakcji „WŻ”, czy Radia Żmigród, na pewno tam będziemy, tak jak było to praktykowane przez cały czas. Idziemy nawet dalej - na żmigrodzkim portalu www.zmigrod.com.pl jest dział „firmy”, gdzie każdy podmiot gospodarczy może nieodpłatnie umieścić swój wpis, docierając do tysięcy internautów, w tym także tych spoza gminy. W wydawnictwach turystycznych, podmioty prowadzące gastronomię, usługi przydatne turyście, mogą liczyć na nieodpłatny wpis. Czy takie działania też mają być zaprzestane? Proszę uważnie zapoznać się z naszymi artykułami, których „bohaterami” są podmioty gospodarcze. W żadnym nie znajdzie się np. nawoływanie do zakupu konkretnego produktu, bo jest lepszy od innych, do danej usługi, bo inne, wytknięte palcem firmy mają gorszą. W czasach, kiedy od biznesu zależy wiele inicjatyw społecznych i kulturalnych, należy oczywiście uważać, by nieświadomie nie przekroczyć granicy między opisaniem wydarzeń a bezpośrednim marketingiem. Jednak na firmy i instytucje nie da się wprowadzić embarga informacyjnego. Jak wyglądałaby Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy liczne imprezy odbywające się w naszej gminie, gdyby ich sponsorzy nie mogli zostać wymienieni? Podejrzewam, że zainteresowanie firm wspieraniem takich inicjatyw spadłoby radykalnie. Mogę Pana zapewnić, że tworzymy nasze pismo z pełną świadomością, że jest to nasza misja na rzecz lokalnej społeczności, której oczekiwaniom staramy się sprostać. Każda uwaga jest cenna - tu dziękuję też za Pana głos. Cieszy mnie, że pismo ma uważnych Czytelników, bo to zawsze dodatkowa mobilizacja do dalszej pracy. Ale przy formułowaniu ostrych i daleko idących sformułowań, proponuję głębszą refleksję, zwłaszcza że list firmuje Pan poważnym tytułem funkcji publicznej.

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.