nr 01 (266)   styczeń 2014

Zaobserwowano

I tym sposobem minął nam rok 2013. Dla żmigrodzian rok pendolino, wygranej w lotto i pierwszej powojennej monografii miasta. Przed nami kolejny rok. Zobaczymy, co przyniesie. Ja życzę, by i w naszym mieście odtrąbiono zakończenie kryzysu, nie prano brudów w przedwyborczej kąpieli oreaz wycinano mniej drzew.

Bo, jak powszechnie wiadomo, nic mnie tak nie rozdrażnia jak nonszalancki stosunek do natury, czytaj wycinanie drzew przy ulicach, drogach, na skwerach. Ostatnio poruszył mnie obrazek z ulicy Mickiewicza, gdzie wycięto wszystkie kasztanowce. Widziałam ich pnie- to były zdrowe, powojenne drzewa. Żal że tak łatwo przychodzi rządzącym podpisywanie na nie wyroku śmierci.

Co ponadto? Otóż po raz kolejny napisano o Żmigrodzie w Newsweeku. Tym razem w kontekście programu telewizyjnego -o wielkiej oglądalności a wątpliwej reputacji. Otóż w owym Wawa show występuje żmigrodzianka pani Ania, ponoć z powiększonymi ustami, ponoć.... I tu proszę sobie wpisać, co państwo zaobserwowali w owym programie. Ja bowiem nie zaszczyciłam, ale z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, iż mamy w nim „reprezentację”.

A co nowego w biznesach lokalnych? Mamy nowy, kolejny już zakład krawiecki. Mnożą się salony, a raczej saloniki gier o nazwie Seven. Tym razem pojawił się takowy przy alejce na ulicy Lipowej. A magla jak nie było, tak nie ma.

Szósty już Bal Smoka za nami. I przy tej okazji refleksja, ze jesteśmy już w końcu gdzieś w XIX wieku- jedna kobieta w kapitule, aż trzy nagrodzone!!! Bo wiek XXI będzie wtedy , gdy będzie pół na pół. Cóż, w naszej konserwatywnej wiejsko-miejskiej gminie patriarchalizm trzyma się dobrze! No i całe szczęście, bo demon gender czyha!

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.