nr 09 (321)   wrzesień 2018

Ludzie listy piszą

Klisze pamięci

W tym roku minęła 50. rocznica inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Na ten temat napisano już sporo artkułów i książek. Nakręcono kilka filmów, zarówno dokumentalnych jak i fabularnych. Wydaje się, że wiedza na ten temat już prawie została w pełni poznana.

Moje wspomnienia z sierpnia 1968 r dotyczą tylko jednego momentu wydarzeń, widzianych oczami dziecka. W sierpniu 1968 r miałem pięć lat. Byłem wówczas u dziadków w Niezgodzie. Gdzieś w połowie sierpnia, dokładnej daty nie pamiętam, po południu, przez Niezgodę przejechała kolumna wojsk sowieckich w kierunku Żmigrodu. Pełno żołnierzy w samochodach ciężarowych, czołgi i transportery gąsienicowe na platformach oraz transportery kołowe, „łaziki”. Patrzyłem jak urzeczony na zamontowane karabiny maszynowe na samochodach, działka itp. - to robiło wrażenie.

Już nie wiem kto przyniósł wiadomość, że jeden z samochodów nie wyrobił na zakręcie i uderzył w ścianę klubo-kawiarni. Drogą szli i jechali mieszkańcy Niezgody w tamtym kierunku, by samemu zobaczyć to zdarzenie. Poszedłem i ja. Faktycznie, samochód ciężarowy ciągnął za sobą przyczepę, która uderzyła w róg budynku. Siła uderzenia musiała być duża, bowiem przyczepa leżała przewrócona po przeciwnej stronie, przy dawnym sklepie spożywczym. Kręciło się tam sporo mieszkańców, no i oczywiście żołnierzy. W klubo-kawiarni zastałem panią Gostomską, która pospiesznie sprzedawała jakieś słodycze i mówiła każdemu, że zaraz zamyka. W rogu pomieszczenia był wybity otwór, mnóstwo gruzu i ogólny nieład. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Sowieci jakoś specjalnie nie przejmowali się tym wypadkiem - ktoś grał na harmoszce, paru już było „wypitych”, do mieszkańców odnosili się spokojnie.

Klubo-kawiarnia była zamknięta przez kilka dni. Podobno sami sowieci przysłali ekipę, która szkody naprawiła. Nikt nie wiedział, dokąd jadą i w jakim celu. „Musiało być coś ważnego, bo ostatni raz przez Niezgodę czołgi jechały w czerwcu 1956 r na Poznań”, mówiono. Dopiero kilka dni później, z Radia Wolna Europa, mieszkańcy Niezgody dowiedzieli się celu przejazdu wojsk sowieckich.

Tyle zapamiętałem z tego czasu. Może ktoś wie coś więcej na ten temat, przecież kolumna przejeżdżała także przez inne miejscowości. Warto o takich zdarzeniach pisać, bo nie zawsze o nich są ślady źródłach.

Andrzej Manasterski
historyk

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.