nr 09 (321)   wrzesień 2018

Zaobserwowano

Lato w tym roku nie chce się kończyć. Urlopowicze zadowoleni z pogody, basen hula, niektórzy już zmęczeni nawet taką znakomitą aurą. A gdzie wypoczywaliśmy w tym roku? Otóż jak zawsze różnie - od Międzyzdrojów po Hel, od Hiszpanii po Gruzję. Ja natomiast polecam Czechy. Dlaczego? A swojsko tam, piwo dobre, ludzi niezbyt wielu, a kierowcy mniej nerwowi.

Kościół w Barkowie ma nowy piękny dach. Nie najłatwiej go było zapewne wyremontować, bo koszty i płaszczyzna niemałe. Ale za to jaki efekt! Aż bije po oczach.

Bulwary żmigrodzkie jeszcze przed uroczystym oddaniem do użytku. Co koło nich przejeżdżam, to myślę, że czegoś mi na nich brak. I w końcu uświadomiłam sobie czego. Otóż drzew. Kiedyś wały nadrzeczne obsadzało się drzewami - raz, by wzmocniły nasypy, dwa - by wyznaczały linię rzeki podczas powodzi. I proszę, znów wszystko się zmienia, zamiast drzew bioróżnorodność.

Rolnicy niezadowoleni, bo zbiory mniejsze. Susza dała się we znaki. A ja czytam o czymś niezwykłym, nie tylko u nas, ale w całej Polsce. Otóż w Saniach powstała hodowla dromaderów. Wielbłądzie mleko bowiem zdrowotnie znakomite. Muszę to zobaczyć!

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.