nr 04 (327)   kwiecień 2019

Sołectwo Gatka

1 zdjęcieTym razem pod lupę wzięłam niewielką miejscowość, położoną na północny wschód od Żmigrodu, w pobliżu granicy z Wielkopolską. Na początek warto wspomnieć, że wokół Gatki także krąży legenda. Miała w niej niegdyś mieszkać wiedźma, która pewnego dnia, umazawszy wcześniej twarz tłustą zawartością garnuszka, wypowiedziała zaklęcie, po czym przefrunęła nad ogrodem w kierunku lasu. Podczas jej nieobecności mąż z synem szukali jej. Wkrótce zrezygnowani wrócili do domu, do którego wieczorem wróciła i wiedźma, nie pamiętając gdzie była i co robiła.

Jak w większości sołectw, w Gatce funkcjonuje Koło Gospodyń, liczące czternaście osób. Jego przewodniczącą jest pani Irena Stachowska, skarbnikiem pani Cecylia Funka, zaś sekretarzem pani Sylwia Kapała. Koło nie bierze udziału w przeglądzie stołów bożonarodzeniowych czy wielkanocnych, ale w całości organizuje wszystkie imprezy, włączając przygotowywanie cateringu. W wachlarz imprez tutaj urządzanych wliczają się sylwester, zabawa karnawałowa, dożynki czy dzień kobiet i dziecka, czyli wszystkie święta kalendarzowe.

W Gatce nie ma kościoła czy kapliczki. Należy do parafii w Radziądzu. Znajdują się za to dwa sklepy: jeden należący do pani Ireny Kupś, a drugi do pana Jacka Lorek. Od 2005 roku funkcjonuje również świetlica. Organizowane są tam wszystkie imprezy oraz indywidualne uroczystości, jak na przykład komunia czy wesele. Można również przyjść na zwyczajne spotkanie, jak to mają w zwyczaju członkinie Koła Gospodyń. Tuż koło świetlicy znajduje się plac zabaw, a gdy pogoda dopisuje, imprezy organizowane są na świeżym powietrzu, na co pozwala duży wyłożony kostką plac.

Według sołtysa pani Ireny Stachowskiej Gatka jest wsią typowo rolniczą i jest jedną z nielicznych, w których pozostało tak wielu indywidualnych rolników, zajmujących się uprawą roli i hodowlą bydła. Oprócz tego znajdują się również prywatne zakłady pracy jak stolarnia, zakład remontowo-budowlany czy też firma transportowa.

- Moim marzeniem jako sołtysa jest założenie w naszej wiosce gazu - zdradza pani Irena Stachowska. - Myślę, że przeciągnięcie go z pobliskiego Radziądza jest póki co naszym priorytetem, bo na dzień dzisiejszy korzystamy z butli. Dalsze plany na rozwój Gatki to renowacja drogi i powstanie chodników. Z kolei w przyszłym roku chcielibyśmy wyremontować popadający w ruinę budynek starej remizy straży pożarnej z około 1910 roku. Będziemy ubiegać się o uzyskanie funduszy na jego renowacje, która będzie realizowana etapami.

Dzięki temu, że spora część naszej gminy znajduje się na terenie Doliny Baryczy, możemy podziwiać uroki znajdujących się blisko sołectwa stawów, lasów czy rykowiska. Nieopodal jest ścieżka rowerowa, która umożliwia nam podziwianie okolicznej przyrody. Możemy też zawitać do leśnej szkółki, która mieści się w Czarnym Lesie - przysiółku Gatki.

W sołectwie jest żwirownia, która była eksploatowana nieregularnie i w różnych odstępach czasu, co spowodowało jej wymarzone ukształtowanie dla użytkowników samochodów 4x4, motocykli crossowych oraz quadów. Znajdujące się tam błoto, żwir, glina, ostre zjazdy i podjazdy znalazły swoich wielbicieli jazdy błotno-trawersowej i w 2009 roku zorganizowano na żwirowni pierwszy rajd. I tak już od 10 lat są tam urządzane imprezy rajdowe przez miłośników jazd off-roadowych.

- Bardzo lubię życie tutaj i pracę jako sołtys - mówi Irena Stachowska. - Jednak chciałabym otrzymać większe zaangażowanie od mieszkańców, by jeszcze lepiej nam się pracowało przez kolejne lata mojej kadencji i żeby nasze sołectwo kwitło w oczach.

Aleksandra Pytlińska

Sołtys: Irena Stachowska
Liczba mieszkańców: około 130
Coroczne imprezy: dożynki, kalendarzowe święta
Funkcjonuje: Koło Gospodyń

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.