nr 04 (327)   kwiecień 2019

Felieton(ik)

Ach, ci niedobrzy nauczyciele

Jestem nauczycielką, jestem magistrem filologii polskiej, ukończyłam studia podyplomowe raz i drugi. Uczę języka polskiego, moje doświadczenie zawodowe to 33 lata. Często narzekałam na pracę, ale zaraz mi przechodziło, bo to zwykłe codzienne sprawy zawodowe.

Co myślę dzisiaj? Dziś cieszę się, że dobijam do linii brzegowej, za kilka lat czeka mnie emerytura. Gdybym była kilka lat młodsza, odeszłabym z zawodu. Dlaczego? Bo pracuję w kraju, w którym nikomu nie zależy na wysokim poziomie edukacji.

To moje osobiste zdanie. Ale kształcenie młodych to już nie moja osobista rzecz, za tym idzie rozwój państwa. Dziś największym dobrem narodowym jest myśl ludzka i innowacje wprowadzane w życie tu i teraz-nie ropa, nie węgiel. Póki elity tego nie pojmą, nic się nie zmieni.

Nauczycielom dostaje się wszędzie. I myślę, że to także ma duże znaczenie. Fajnie dojechać kogoś, kto widział twoje dostatki i niedostatki intelektualne. Wstyd nam za siebie z czasów szkolnych? Pewnie wielu tak.

Widzę znerwicowanych rodziców, potrzebujących terapii dzieciaków, popędzanych reaktywizacją podstawy programowej nauczycieli. I widzę, że coś pęka. Nieodwracalnie. To pękam nie tylko ja.

A na koniec powiew optymizmu, bo wielu ludzi stanęło za nami-nauczycielami. Dedykuję go tym, którzy nie wiedzą, co nauczyciele robią w szkole w czasach internetu i Wikipedii. I dlaczego szkoła nie może być traktowana jak piekarnia - która wczoraj była, a dziś jej nie ma, bo trzeba doń dokładać. Oto wpis internetowy dokonany przez niejakiego Dwarfa:

„Strajk nauczycieli? Oczywiście, powinien być protest, ogólnokrajowy, wielki i wstrząsający posadami MEN. Protest obejmujący nauczycieli, uczniów i rodziców, wspólnie domagających się zmian strategicznych dla rozwoju naszego kraju. Płace nauczycieli powinny być tylko jednym z ważnych elementów nowego sytemu nauczania, nie edukacji. Edukować trzeba całe społeczeństwo, bezustannie udowadniać, że tylko jako dojrzałe wyedukowane społeczeństwo będziemy rozwijać się szybciej i żyć lepiej niż inne narody. Nauczanie zaś, jako element strategii narodowej, powinno być priorytetem w działalności rządu. Fundamentalna zmiana podstaw programowych wybranych przedmiotów, nauczanie myślenia krytycznego, znajomość błędów logicznych, umiejętność wyszukiwania i oceny dostępnych informacji, umiejętność formułowania i prezentowania faktów, wniosków i swoich poglądów, w kilku językach. Umiejętność obrony przed śmieciami i szumem informacyjnym. Budowa nowej szkoły powinna dotyczyć przyszłości, dalekiej przyszłości, a nie walki z przeszłością i teraźniejszością. Nakłady na nauczanie i edukację społeczną powinny być zagwarantowane zapisem w konstytucji, w stopniu dwukrotnie większym niż wydatki na obronność.
Tak się rozmarzyłem.”

Ja też.

eco

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.