nr 08 (320)   sierpień 2018

Zaobserwowano

Lato, lato, parno, duszno, od czasu do czasu po burzy podtopienia i ubytki w drzewach. Zmienia nam się klimat w oczach. Póki co, miasto pustawe, basen oblężony, ogórkobranie, pomimo suszy, będzie. I dla kronikarskiego zapisu donoszę, że zbiory ogólnie kiepskie, a pietruszka kosztuje 18 złotych za kilogram.

Bulwary Sąsiecznicy na ukończeniu. No jest to wyzwanie - zarówno inwestycja jak i to, jak przyjmą ją mieszkańcy. Póki co wiem, że mostek skraca drogę do Biedronki tym, którzy mieszkają za rzeką. I na razie obserwacji tyle.

Z moich wakacyjnych peregrynacji takowa refleksja. Małe miasteczka w ciekawych regionach to dbałość o zabytki, kawiarenki i sklepy z regionalnym jedzeniem i rzemiosłem. I, czy chcemy czy nie chcemy, idziemy tą drogą. No więc czego brak w Żmigrodzie? To pytanie retoryczne. Natomiast na pewno jedno od Europy nas odróżnia - wielka ilość wielkich, średnich i małych reklam. Zaśmiecają krajobraz i umysł. I kropka.

Dziś niedziela, stopni 27. Kombajny w polu. Poczułam oddech jesieni.

eco

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.