nr 08 (320)   sierpień 2018

Mówiąc poprawnie

Szanowni Państwo, naprawdę trudno mi uwierzyć, że w tym miesiącu mija drugi rok, od kiedy mam przyjemność pisać na łamach „Wiadomości Żmigrodzkich” o tym, jak poprawnie mówić i pisać po polsku. Z racji tego, że rozmaitym rocznicom przyświecają zazwyczaj refleksje, chciałbym podsumować to, o czym pisałam od ubiegłego do obecnego sierpnia.

Cztery numery poświęcone były analizie badań, które przeprowadzałam na grupie młodzieży liczącej ponad tysiąc osób. Wspólnie zastanawialiśmy się, w jakim stopniu młodzi ludzie znają zasady gramatyczne, czy stosują znaki diakrytyczne (piszą „ławka” zamiast „lawka”), czy często używają skrótów (piszą „cb” zamiast „ciebie”), a także czy chętnie korzystają z zapożyczeń z języków obcych. Wyniki analizy nie wypadły najgorzej, na szczęście wiele młodych osób zna poprawne normy lub przynajmniej stara się do nich dążyć.

Wspomniałam także o odmianie imion w kontekście siódmego przypadka wołacza. Nie można bać się mówić: Basiu, Olu, Gosiu, Michale, Damianie. Mianownik coraz częściej wypiera ostatni przypadek - zupełnie niesłusznie.

Pojawiała się sekcja z ciekawymi zwrotami/ idiomami, których znaczenie wcale nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Mam nadzieję, że po przeczytaniu artykułów wszyscy wiedzą, skąd wzięło się powiedzenie „adwokat diabła”, „bananowa młodzież” czy „dać komuś arbuza”.

Z pewnością ważną kwestią, z mojego punktu widzenia, było stworzenie poradnika dotyczącego poprawnego tworzenia CV oraz pisania dobrego listu motywacyjnego. To właśnie te dwa dokumenty przedkładamy najczęściej pracodawcom i - proszę mi wierzyć - ich wygląd i treść mogą w dużej mierze zawarzyć na otrzymaniu wymarzonej posady.

Miesiąc temu pisałam - tematycznie - o odmianie wyrazu „mecze”. Jedyną dopuszczalną formą w dopełniaczu (kogo? czego?) jest „meczów”. „Meczy” koza. Proszę to zapamiętać. Poruszyłam też co nieco gramatykę historyczną i wyjaśniłam, dlaczego dziś mówimy, że wychodzi się za mąż, a nie za męża.

Przygotowywanie artykułów do kolejnych numerów uświadamia mi, jak szybko płynie czas! Zawsze staram się dobierać takie treści, aby faktycznie mogli Państwo jak najwięcej z nich przyswoić i wykorzystać w codziennym życiu. Przypominam, że w razie jakichkolwiek zapytań językowych, można do mnie pisać na klimkowska.aleksandra@gmail.com. Na najciekawsze pytania postaram się odpowiedzieć na łamach kolejnego numeru naszego miesięcznika.

Od przyszłego wydania rozpoczynamy trzeci „sezon” naszych językoznawczych rozważań, już nie mogę się doczekać! :)

Aleksandra Klimkowska

spis treści

menu

 
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.