Jestem pozytywnie zaskoczony
Karol Kalinka ma 28 lat. Od urodzenia jest żmigrodzianinem. Ukończył administrację na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii na Uniwersytecie Wrocławskim. Obecnie kończy studia prawnicze i odbywa studia doktoranckie oraz współpracuje z Kancelarią Adwokacką Marcina Andreasika z Wrocławia. Jest nowym radnym w Radzie Miejskiej w Żmigrodzie.
WŻ: Jak się Pan czuje po wyborczym zwycięstwie?
K.K. Na początku byłem pozytywnie zaskoczony. Miałem dużą i silną konkurencję w okręgu, z którego startowałem i w którym mieszkam. To bardzo miłe, że mieszkańcy mojego okręgu wyborczego obdarzyli mnie zaufaniem i powierzyli reprezentację swoich spraw na najbliższe cztery lata. Jednocześnie jestem świadomy dużej odpowiedzialności, jaka na mnie spoczywa.
Chciałbym podziękować moim wyborcom, którzy oddali na mnie głos.
Postaram się wykonywać obowiązki radnego najlepiej, jak będę potrafił.
Czy kandydowanie na radnego to kontynuacja wcześniej podejmowanych działań społecznych czy też przypadkowa reakcja na przypadkowa propozycję?
Zdobyte przeze mnie doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że zanim zacznie się ubiegać o dane stanowisko czy urząd, należy się od tego odpowiednio przygotować, tak aby jak najbardziej kompetentnie móc wykonywać powierzone obowiązki. Kandydowałem na radnego, ponieważ przez 10 lat studiowania na wydziale prawa, zdobyłem pewną wiedzę i uważam, że mogę ją w pozytywny sposób wykorzystać dla mieszkańców naszej gminy. Można powiedzieć, że kiedy otrzymałem propozycję kandydowania z Komitetu Wyborczego Wyborców Damiana Sułkowskiego, niemal natychmiast się zgodziłem.
Jak wyobraża Pan sobie pracę radnego? Radny powinien być....
Radny powinien być dobrze wsłuchany w potrzeby mieszkańców gminy, tak aby był w stanie poznać, zrozumieć potrzeby tych, którzy potrafią zainteresować swoimi problemami władzę, ale także obserwować potrzeby tych, którzy nie są w stanie sami o nie zawalczyć. Radny powinien być niejako pośrednikiem i reprezentantem głosu mieszkańców przed władzami gminy. Często musi to także być głos rozsądku.
Czy sesje-wg Pana -powinny odbywać się nadal w godzinach porannych? To przecież powoduje, że są niedostępne dla zawodowo czynnych żmigrodzian.
Wraz z radnym Patrykiem Andrzejewskim zgłosiliśmy już taką inicjatywę, aby sesje Rady Gminy odbywały się w godzinach popołudniowych. Uważam, że jest to dobry pomysł, aby ludzie, którzy pracują czy to w Żmigrodzie czy Wrocławiu mogli również uczestniczyć w sesjach i na żywo obserwować pracę swoich radnych. Wielu mieszkańców, których codziennie spotykam, prosiło mnie o podjęcie takiej inicjatywy.
Jeżeli nie uda się nam realizować tego pomysłu, to chciałbym, aby sesje były przynajmniej nagrywanie i publikowane w internecie.
Jakie cele wyznacza Pan sobie dzisiaj, teraz jako mieszkaniec gminy Żmigrod? Co jest najważniejsze dla miasta, okolicznych wsi?
W chwili obecnej znaleźliśmy się w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Być może jest to ostatnia tak duża transza środków dla naszych samorządów, dlatego musimy bardzo mądrze wykorzystać te pieniądze. Nasze miasto, podobnie jak wiele innych podobnych miast, boryka się z problemem braku perspektyw dla młodych ludzi, zarówno jeśli chodzi o możliwości spędzania wolnego czasu, ale także znalezienia pracy. Niestety, wiem dokładnie, ilu moich rówieśników wyjechało z naszego miasta, bo nie mieli tutaj żadnych perspektyw na rozwój czy pracę. Chciałbym uczestniczyć w stwarzaniu takich mechanizmów, które zapobiegłyby opuszczaniu naszego miasta przez jego młodych mieszkańców, jak choćby pozyskiwanie nowych inwestorów i tworzenie miejsc pracy, stwarzanie klimatu dla rozwoju gospodarczego, większej aktywności zawodowej młodych ludzi.
Chciałbym ponadto stworzyć lepsze warunki komunikacji i podróżowania dla mieszkańców, z których bardzo wielu musi codziennie podróżować do pracy czy szkoły wiele kilometrów. Często nawet nie mają gdzie zaparkować samochodu przy stacji PKP i nie mają przystanków autobusowych.
W ostatnim czasie wystąpił Pan z inicjatywą porad prawnych dla mieszkańców. Na czym ona polega?
Wystąpiłem z inicjatywą, aby razem z moimi współpracownikami z Kancelarii Adwokackiej udzielać darmowych porad prawnych dla mieszkańców naszej gminy- w większych wsiach i w samym Żmigrodzie. Podczas swojej aktywności zawodowej, podczas praktyk i w pracy, spotkałem się bardzo często z sytuacją, że ludzie, którzy potrzebowali pomocy prawnika, nie korzystali z usług profesjonalnych prawników, bo bali się, że nie będzie ich na to stać i tym samy mieli później problemy, których mogli uniknąć. W ten sposób chcemy pomóc mieszkańcom i pokazać, że w dzisiejszych czasach naprawdę pomoc prawna nie jest bardzo droga i trudna do zdobycia.
W jakim kierunku powinny rozwijać się wsie, bo przecież spełniają dziś zupełnie inną funkcje niż kilkadziesiąt lat temu?
Mam ciocię, która na stale mieszka we wsi w Niemczech w landzie Badenia-Witembergia i życzyłbym sobie, aby wsie naszej gminy rozwijały się podobnie jak wsie w tamtym landzie. Chciałbym, aby podobnie jak w Niemczech ludzie, decydując się na mieszkanie na wsi, nie musieli rezygnować z wielu udogodnień, jaki daje mieszkanie w mieście, jak sprawny transport, możliwość spędzania wolnego czasu. W Polsce coraz więcej ludzi będzie opuszczać duże ośrodki miejskie i osiedlać się w ich pobliżu. Ponadto powinniśmy postawić na rozwój agroturystyki, która w znaczący sposób wzbogaci ofertę turystyczną naszej gminy czy produkcję zdrowej ekologicznej żywności.
Co w dotychczasowym rozwoju miasta i gminy uważa Pan za aktualne, a co wg Pana jest nietrafione lub niepotrzebne?
Podoba to, że w naszej gminie władza rozwija obiekty, które służą mieszkańcom do aktywnego spędzania wonnego czasu. Mamy bardzo nowoczesne, wielofunkcyjne boiska i piękny park, możemy korzystać z trochę przyciasnego, ale nowoczesnego i czystego basenu i innych obiektów w OSiR. Natomiast zupełnie nie rozumiem strategii promocji naszej gminy ( jeśli taka strategia w ogóle istnieje). Nasza gmina, aby mogła się w dalszym ciągu rozwijać, potrzebuje ściągnąć nowych inwestorów, którzy stworzą miejsca pracy i będą płacić podatki, tak abyśmy mieli pieniądze na nowe inwestycje, które na razie inwestujemy w dużej mierze z kredytów i środków pochodzących z zewnątrz. Również inwestycja w modernizację kanalizacji i innych mediów była przeprowadzona bardzo nieprofesjonalnie i naraziła budżet gminy jako pośredniego inwestora na duże straty i niedogodności. Musimy nauczyć się jeszcze lepiej pozyskiwać i inwestować środki, tak aby rozwój był bardziej harmonijny i zrównoważony.
Jaki powinien być dziś włodarz miasta, jakie umiejętności powinien posiadać?
Z jednej strony powinien bardzo dokładnie wsłuchiwać się w głos mieszkańców, także tych, których głos jest najmniej słyszalny. Musi mieć w sobie cechy społecznika. A z drugiej strony, jak pokazują przykłady wielu polskich gmin i miast, które osiągnęły sukces, włodzarz musi być bardzo sprawnym menadżerem, któremu powinien pomagać sprawny i profesjonalny zespół. W dzisiejszych czasach same chęci nie wystarczą, liczą się także wysokie kompetencje.
A jakie plany i marzenia ma Pan w życiu osobistym?
Przede wszystkim chciałby w jak najbliższej przyszłości skończyć drugie studia prawa i uzyskać stopień doktora nauk prawnych. Gdyby mi się to udało, mógłbym wreszcie poświęcić więcej czasu na życie prywatne, pracę zawodową i zająć się w takim stopniu, jak bym chciał, działaniami na rzecz naszej gminy.
Jeśli chodzi o marzenia, to chciałbym jeszcze długie lata cieszyć się zdrowiem i towarzystwem wspaniałych ludzi, których spotykam na mojej życiowej drodze, mojej rodziny, znajomych i przyjaciół.
Rozmawiała eco