Sposób na dzikie wysypiska
 |
|
|
Darek i Maciek razem zebrali ponad 1000 worków śmieci
|
| |
Finał konkursu dla uczniów na segregowanie odpadów zaskoczył pozytywnie pomysłodawców. Dwaj uczniowie Szkoły Podstawowej w Korzeńsku wysegregowali ponad 1000 worków śmieci.
Darek Migdałek ma na swoim koncie 615 worków i niepodważalną pozycje lidera. Zaraz za nim uplasował się Maciek Szymków, który wysegregował 545 worków i w czasie trwania akcji schudł aż 3 kg.
-
Najwięcej udało mi się zebrać papieru. Wspierała mnie w tym sąsiadka - opowiada Darek.
Jeździłem na dzikie wysypiska, przede wszystkim na to, które znajduje się przy drodze do Dębna.
Darek przez 2 miesiące żył głównie konkursem . Przychodził ze szkoły, odrabiał lekcje i wyruszał na poszukiwania śmieci, które zajmowały mu całe popołudnia (czasami do godz. 22).
Dzikim wysypiskom nie odpuścił także Maciek. Jemu udało się zebrać 53 worki szklanych butelek oraz około 200 worków opakowań plastikowych. -
Zbierałem śmieci przez wiele dni. Często od 14 do 21 nie było mnie w domu. Schudłem 3 kg. Szkoda tylko, że brakło mi czasu na lepsze przygotowanie się do konkursu o wiedzy pożarniczej.
Maćka wspierał tato. Razem z nim dwa razy przygotowali 2 przyczepy worków śmieci.
Obydwaj chłopcy sceptycznie podchodzą do kolejnej edycji konkursu. Zdaniem Darka nie znajdzie się już w okolicy tyle śmieci, by osiągnąć podobne efekty. Maciek jest zdania, że śmieci jest jeszcze wiele i z tym nie byłoby problemu, ale czy efekty warte są takiego poświęcenia?
Ale obydwaj są przekonani, że śmieci było w okolicy zdecydowanie za dużo. I przynajmniej przez jakiś czas będzie czyściej.
Joanna Monastyrska