Wielkie sadzenie w Powidzku
Zieleń zamiast wysypiska
Piątek i w dodatku 13 kwietnia 2007r. na pewno nie był pechowy dla obsadzających teren dawnego dzikiego wysypiska w Powidzku forsycjami, śnieguliczkami, różami czy oliwnikiem.
Nasadzenie zieleni ochronnej było finałem rekultywacji wysypiska. Na prośbę Wiesława Krasa, kierownika Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska żmigrodzkiego urzędu, do akcji włączył się dyrektor, nauczyciele i młodzież Szkoły Podstawowej w Powidzku. Trzydzieścioro ośmioro uczniów wraz z dorosłymi, obsadziło pustkowie ponad tysiącem sadzonek krzewów. Rośliny zostały zakupione ze środków gminnego funduszu ochrony środowiska. Całkowity koszt rekultywacji terenu to blisko 30 tysięcy złotych. To pokazuje, jaki wiele pracy i jakie koszty trzeba ponieść, żeby przywrócić do stanu pierwotnego obszary, które tak szybko można zdewastować.
- Tego typu akcje uczą młodzież, ile wysiłków kosztuje naprawa ludzkiej ignorancji wobec środowiska naturalnego. To pierwsza tego typu akcja, a jej efektem jest przywrócenie lokalnemu środowisku terenu, wzbogaconego dodatkowo o atrakcyjne gatunki roślin. W tym miejscu dyrektorowi Szkoły Podstawowej w Powidzku Jerzemu Siudzie, nauczycielom - w szczególności pani Agnieszce Wasilewskiej oraz młodzieży pragnę podziękować za zaangażowanie w realizację projektu - powiedział Wiesław Kras.
Po skończonej pracy uczestnicy akcji mogli odpocząć przy ognisku, a upieczone na nim kiełbaski smakowały wszystkim tego dnia na pewno wyjątkowo. Taka swoista lekcja ekologii była na pewno atrakcyjniejsza dla uczniów niż ewentualne „zakuwanie” formułek książkowych, tym bardziej że pogoda tego dnia dopisała.
Andrzej Krzywda