Zaobserwowano
Wiosna opornie, ale jednak nadeszła. Coraz chętniej przysiedlibyśmy na miejskich ławeczkach, odpoczęli, porozmawiali z sąsiadem. Ale to nie takie proste. Nawet pobieżnie dokonana inwentaryzacja ławek w mieście prowokuje pytanie: czy nie można by naprawić i odmalować starych, dostawić kilka nowych w miejscach zielonych? I chyba nie trzeba do tego interpelacji radnych, a wystarczy oko starannego gospodarza. Czekamy więc!
A że Żmigród do miast szczególnie zielonych nie należy, widać gołym okiem. Temat zwiększenia zazielenienia pada, bo zbijany jest argumentem koronnym- będzie więcej zieleni, ale po kanalizacji miasta. Warto dlatego zadbać o to, co już jest. Mieszkańców nie tylko ulicy 1 Maja gorszy brak zainteresowania parkiem niemieckim. I prawidłowo, bo to jedno z niewielu miejsc zielonych w Żmigrodzie, którym już dawno powinni się zająć nasi włodarze. Priorytetowo!
Mamy coraz więcej samochodów, ale kultury jazdy i parkowania nie przybywa w narodzie. Po mieście jeździmy jak Kubica na torze wyścigowym, a parkujemy gdzie się da. Ostatnio najgorszy pomysł na ten temat widać na alejce przy ul. Lipowej. Te samochody, które w majestacie prawa rozjeżdżają to kiedyś piękne miejsce! I nie ma wytłumaczenia, ze parking dopiero się robi. Każdy rozum ma, więc chyba potrafi przewidzieć, że to początek śmierci naszej najpiękniejszej alei w mieście. A potem beton, beton, beton...Zgroza!