Ludzie listy piszÄ…
Witam,
chciałam opowiedzieć o sprawie, która bardzo mnie poruszyła. Żmigrodzianie nie szanują swojego najbliższego otoczenia, za nic mają świat obok, pozbawieni są perspektywistycznego myślenia. Skąd takie przykre wnioski?
Dużo podróżuję, ale dzisiejszy poranek postanowiłam spędzić w okolicy, bo i dawno nie spacerowałam po okolicznych lasach. Wybrałam się w okolice pałacu, do lasu, posłuchać ptaków, bo to i miejsce objęte ich ochroną. To, co tam zobaczyłam sprawiło, że ogarnęła mnie zgroza. W załącznikach przesyłam kilka przykładów - a zapewniam, że to znikomy procent tego, co tam się dzieje...
Już pomijając pytanie czy ktoś tam w ogóle sprząta, zastanawia mnie dlaczego Żmigrodzianie są tak zacofani? Czy tak ciężko wynieść z lasu to, co się do niego wniosło? Wyniosłam dziś tyle plastiku, ile się dało, ale różnica niezauważalna przy tych stosach śmieci. Jak dotąd to najbardziej zaśmiecone miejsce, wydawać by się mogło dzikie miejsce, w Polsce, w jakim byłam, a w niejednym już byłam. Nigdzie nie ma takiego syfu. Wstyd, Żmigrodzie!
Anna Turowska