Wigilia w Szpitalu, Hospicjum, Pałacyku z wolontariuszami Powiatowego Zespołu Szkół im Jana Pawła II

Święta Bożego Narodzenia to najpiękniejszy i najbardziej rodzinny okres roku. I chociaż z racji przygotowania materiałów do druku wspominamy ją jeszcze w styczniu, to zawsze jest przyjemne wracać do tych niezapomnianych rodzinnych chwil.
Bo wieczór wigilijny w tradycji polskiej jest najbardziej uroczystym i najbardziej wzruszającym wieczorem roku. Powinniśmy jednak pamiętać, że nie dla wszystkich jest to radosny czas. Wokół nas są ludzie chorzy i samotni, którzy zwłaszcza w tym świątecznym okresie potrzebują ciepłego słowa i odrobiny uśmiechu. I wolontariusze PZS pamiętają, aby w zaprzyjaźnionych, gościnnych cały rok placówkach, w tym wyjątkowym czasie nie zbrakło ich obecności. W piątek 19 grudnia w świetlicy "Pałacyku", w sali rehabilitacyjnej szpitala i w sali telewizyjnej będkowskiego hospicjum zabrzmiały kolędy w wykonaniu żmigrodzkiej młodzieży. To taka piękna polska tradycja, o której trudno pisać bez wzruszenia. Tym bardziej, gdy młodzi ludzie bez zachęcania sami pamiętają o tych, którzy z utęsknieniem na nich czekają. Na jasełka, na kolędowanie, na radość wspólnego dzielenia się opłatkiem.....W dobie wszechobecnego kryzysu wartości, młodzież z PZS jest widocznym zaprzeczeniem tej powszechnej opinii. Ich obecność świadczy o wielkiej empatii, wrażliwości i dojrzałości.
Gdy zakończyły się klasowe Wigilie i wszyscy wrócili do swoich domów, wolontariusze jeszcze późnym wieczorem pojechali do Będkowa, gdzie razem z rodzinami i pracownikami hospicjum zasiedli do wspólnego, świątecznego stołu, przy którym kilkadziesiąt osób przełamało się opłatkiem. Jak co roku zostali zaproszeni i jak co roku poczuli się ogromnie wyróżnieni tym zaproszeniem. Przy stole przecież zawsze zasiadają najbliżsi i rodzina! To wielkie wyróżnienie dla tych młodych ludzi, bo zawsze tak serdecznie są tu oczekiwani, nie tylko od święta! Wszędzie, gdzie w tym dniu przybyli ciepłym rozmowom i życzeniom nie było końca. Jaka szkoda, że następny taki cudowny czas dopiero za rok....a może jak bohater filmu "EDI" powtórzmy -"
Wigilia jest zawsze wtedy, kiedy my tego chcemy..."
bw