archiwum - 15 - wrzesień

 
 

Dopalacz to też narkotyk

Łatwo, szybko i przyjemnie
Dążenie do szybkiej poprawy samopoczucia i nastroju, a także do osiągnięcia niezwykłych, oryginalnych stanów, jest współcześnie naturalnym pragnieniem bardzo wielu ludzi. W okresie dorastania tendencje te wzmacniane są potrzebą eksperymentowania, a także rozwojem jakże potrzebnej do dorosłego życia autonomii. Cała nasza kultura jest nasycona zachętami do sztucznego usuwania dyskomfortu. W medialnych reklamach piwo obiecuje świetną zabawę w dobrym towarzystwie, a medyczne autorytety w białych fartuchach rekomendują cudowne środki uspokajające. Wystarczy pigułka popita szklanką wody i szczęśliwe życie gotowe. Internet roi się od „atrakcyjnych” ofert sprzedaży wszelkich możliwych substancji. Styl życia wielu dorosłych - picie alkoholu po pracy dla „odstresowania się”, nadużywanie uzależniających leków - umacnia w młodych ludziach przekonanie, że stosowanie środków psychoaktywnych jest powszechnie akceptowane. Tyle że niektóre z nich są - zwłaszcza dla nich - z niezrozumiałych powodów zakazane i nielegalne.

„Mocarz” do klasera kolekcjonera
Często na nowych narkotykach widnieje napis: ,,Produkt nie jest przeznaczony do spożycia”, choć wiadomo, że kupowany jest po to, aby działać na organizm. W składzie rzekomo kolekcjonerskich ,,soli do kąpieli”, ,,nawozów do roślin” czy „pochłaniaczy wilgoci” znajduje się pewna ilość nowych narkotyków, czyli właśnie dopalaczy działających na ośrodkowy układ nerwowy. Warto jednak pamiętać, że o piękne kolorowe opakowania i przemyślaną reklamę nie dbają zagorzali kolekcjonerzy znaczków, tylko dobrze wykształceni, sporo zarabiający specjaliści od marketingu. Handel dopalaczami przynosi bowiem spore zyski. Według portalu Money.pl w 2011r. średni obrót przeciętnego sklepu wyniósł 146 tys. zł, a dużych przekraczały milion. A jaką cenę musi zapłacić użytkownik dopalaczy?

Narkomania bez recepty
Często rozmawiając z rodzicami nastolatków na temat narkotyków, zauważam, że obawiają się oni przede wszystkim tego, że ich dziecko szybko się uzależni. Owszem - należy mieć to na uwadze. Jednak warto pamiętać, iż nawet okazjonalne używanie wiąże się z ryzykiem i negatywnymi konsekwencjami. Tym bardziej w dobie nowych substancji, które mnożą się tak szybko, że nawet prawo za nimi nie nadąża. Nawet jednorazowy kontakt z dopalaczami nie powinien być lekceważony, gdyż może okazać się początkiem dalszych destrukcyjnych zachowań. Współcześnie zauważa się, iż ukształtował się nowy wzór używania narkotyków. W ciągu ostatnich 30 lat na scenie narkotykowej doszło do poważnych zmian. Nastąpił odwrót od narkotyków przyjmowanych drogą iniekcji, znacznie zmniejszyła się liczba osób używających heroinę. Obecnie młodzi ludzie sięgają chętnie po substancje nie zabronione prawem, w miarę tanie (20-50 zł), które można kupić w aptekach lub przez Internet, bez konieczności kontaktowania się z czarnym rynkiem. Preferowane są substancje o krótkim czasie działania (czyżby szybko, łatwo i przyjemnie?), tak aby po powrocie ze szkoły wyjść z domu na kilka godzin i móc wrócić tego samego dnia w miarę dobrym stanie. Nastąpił również spory odwrót od zastrzyków. Wśród młodych osób kształtuje się przekonanie, że palenie lub zażywanie tabletek zakupionych w aptece to nie narkomania. Czyżby? Może suplementacja?

„Będzie się działo, będzie zabawa...”
Czasami zastanawiamy się, dlaczego ludzie w ogóle sięgają po narkotyki? Oczywiście to sprawa indywidualna, jednak odpowiedź na to pytanie nie jest zbyt wyszukana. Poczucie nudy, brak atrakcyjnych sposobów spędzania wolnego czasu często skłaniają w szczególności młodych ludzi do sięgania po narkotyki, które stają się w ich przekonaniu, najciekawszym sposobem na wypełnienie czasu i poradzenie sobie z uczuciem znudzenia. Niektórzy wierzą, że używanie narkotyków może dawać przyjemne wrażenia fizyczne i psychiczne, a wprowadzenie się w stan silnego pobudzenia pozwala osiągnąć wspaniałe samopoczucie. Substancje psychoaktywne mogą się wydawać bardzo prostym i w miarę tanim sposobem na ucieczkę od nieprzyjemnej rzeczywistości i poradzenie sobie z problemami dnia codziennego. Ludzie często sięgają po narkotyki, ponieważ są ciekawi efektów, jakie one wywołują. Niektórzy widzą w tych środkach sposób na dodanie sobie odwagi i pewności siebie w relacjach z innymi ludźmi. Co gorsza odurzanie się jest niekiedy ceną, jaką płaci się za przynależność do grupy. rówieśniczej.

Każdy ma swojego „dopalacza”
Warto jednak pamiętać, że zdecydowana większość ludzi nie sięga po narkotyki lub poprzestaje na jednej próbie dla zaspokojenia ciekawości. Te osoby posiadają często podobne potrzeby i problemy, jak zażywający substancje psychoaktywne. Tylko ich sposoby radzenia sobie są inne, bardziej konstruktywne, bardziej zdrowe. Niektórzy czują się „mocarzem” uprawiając sport, inni podróżując, jeszcze inni medytując na łonie przyrody. I ponoszą w związku z tym znacznie mniejsze koszty niż osoby zażywające dopalacze. Kluczem są endorfiny, będące grupą hormonów peptydowych wytwarzanych przez nasz mózg, wywołujących dobre samopoczucie, zadowolenie z siebie oraz stany euforyczne. Aby „zasmakować” endorfin nie trzeba łamać prawa, czy iść do apteki. Wystarczy aktywność fizyczna, śmiech, czy .... czekolada. Dasz się namówić?

Marta Możdżeń-Kłos

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.