archiwum - 16 - luty

 
 

Tatuś, dzisiaj będzie złoto

Wiktoria Wierzba. 5-letnia mieszkanka gminy Żmigród. Energiczna, zawzięta. Swoim uporem wywalczyła 13 grudnia br. dwa medale w akrobatyce sportowej na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Przygoda ze sportem zaczęła się w wieku 3 lat, gdy żmigrodzianka zaczęła samodzielnie jeździć na łyżwach, gdy miała 3,5 roku pierwszy raz wspięła się na samą górę ścianki wspinaczkowej, która znajduje się na terenie OSiR-u w Żmigrodzie. Tato Wiktorii mówi: - Tak szczerze mówiąc, to ścianka wspinaczkowa dała nam z żoną do myślenia i zapisaliśmy córkę do klubu sportowego. Od września 2014 roku Wiktoria uczęszczała do klubu AZS AWF we Wrocławiu na treningi do sekcji akrobatycznej (akrobatyka sportowa) 2 razy w tygodniu, a od września tego roku 3 razy. Swoje pierwsze akrobatyczne kroki stawiała pod okiem trenera Tomasza Adamczyka (wywalczył w Daytona Beach USA brązowy medal mistrzostw świata w konkurencji synchronicznych skoków na trampolinie w 2014 roku.)

Wraz z nowym rokiem szkolnym trenerem Wiktorii została Emilia Zawadzka (finalistka pucharów świata w skokach synchronicznych na trampolinie w 2007 roku).

Córka państwa Wierzbów przygotowywała się półtora roku do swoich pierwszych zawodów, by stanąć na podium ze złotym medalem za skoki na trampolinie, a z brązowym za skoki na ścieżce. Udział w zawodach wzięło ok. 50 dzieci z trzech roczników z województwa dolnośląskiego. Wiktoria wystąpiła w sekcji pięciolatków, a nad zawodami czuwał sędzia Konrad Bojakowski (sędzia nominowany do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro). Przed startem mówiła: Tatuś, dzisiaj będzie złoto. - Powiedziała to z taką pewnością i pełnym przekonaniem, a ja bałem się jej rozczarowania - komentuje J. Wierzba. Rodzice nie mogli sobie wyobrazić, co będzie jak nie uda się córce wywalczyć żadnego medalu, ona jednak jest małą twardzielką, która uparcie dąży do wygranej. Większość marzeń, które ma Wiktoria związane są z akrobatyką, fascynuje się szpagatami, skokami, saltami, przewrotami, wspinaczką itp. - Kręci ją bardziej wchodzenie w trudne miejsca, wspinanie się na drzewa niż czesanie lalek Barbie - mówi Jacek Wierzba. Na jednej dyscyplinie się nie kończy. Kolejnym sportem, który uwielbia dziewczynka jest łyżwiarstwo. Chciałaby uczęszczać na treningi i być pod okiem trenerów. Niestety pracujący rodzice nie są w stanie dowozić córki na wszystkie sportowe zajęcia, które uwielbia. Dwa medale, które Wiktoria zdobyła to jej pierwsze i największe osiągnięcie. To wielki sukces jej, trenerów i rodziców. Państwo Wierzbowie zachęcają wszystkich rodziców, by zaszczepić w pociechach aktywność fizyczną, by mogły one spróbować swoich sił w turnieju czy zawodach i być szczęśliwymi tak jak Wiktoria, gdy zdobyła medale.

Marcelina Halikowska

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.