archiwum - 04 - wrzesień

 
 

Szczerze z nauczycielem Robertem Kolebukiem

 
Pan Robert Kolebuk od czterech lat jest związany ze Żmigrodem. Pracuje jako nauczyciel języka niemieckiego w Gimnazjum im. Macieja Rataja. Ukończył filologię germańską na Uniwersytecie Wrocławskim. W lipcu z powodzeniem zdał egzamin na stopień nauczyciela mianowanego.
Na staÅ‚e mieszka we WrocÅ‚awiu, do którego przybyÅ‚ na studia. Ma 32 lata. Å»ona Katarzyna także jest germanistkÄ…, majÄ… dwoje dzieci - Franciszka lat 4 oraz rocznÄ… HaniÄ™. Oprócz pracy w szkole pan Robert jest współzaÅ‚ożycielem zespoÅ‚u szantowego o nazwie POD MASZTEM (www.podmasztem.art.pl). W bieżącym roku zagraÅ‚ ok. 20 koncertów. Dla tego zespoÅ‚u sam tworzy muzykÄ™ i pisze teksty. Lubi podróżować. Szczególnie upodobaÅ‚ sobie wycieczki górskie, zapewne z tÄ™sknoty za „krajem lat dziecinnych” - Bieszczadami. Jest także współpracownikiem „WiadomoÅ›ci Å»migrodzkich”, prowadzi rubrykÄ™ „Co w Bargteheide sÅ‚ychać”. Znak zodiaku - Byk.

PochodzÄ™ z...

... jednego z małych miasteczek na Podkarpaciu, gdzie życie toczy się powoli i jest czas na wszystko. Część tego świata noszę w sobie.

Moi rodzice wpoili mi...

... taką zwykłą miarę przyzwoitości, które zawsze staram się mieć pod ręką gdziekolwiek jestem.

Moje credo życiowe...

... wyrażę słowami jednej z moich piosenek: "Płyń własnym kursem - nie patrz na innych!"

Dzięki własnej rodzinie...

... wiem co to jest sens życia. Mogę śmiało powiedzieć, że rodzina jest dla mnie priorytetem numer 1. W porównaniu z nią reszta zupełnie się nie liczy. Po prostu nie istnieje.

Ideał kobiety...

... ta taka, z którą życie nie doskwiera. Mam szczęście żyć z taką kobietą.

Od kiedy pamiętam...

... mierziła mnie polityka i politycy. Chyba się już z tego nie wyleczę. Zresztą - po co?

LubiÄ™ siebie za...

No, chyba nie można nie lubić samego siebie, chociaż gdybym to ja siebie stworzył, to może bym jednak coś poprawił. Ale na pewno cieszę się, że potrafię żyć w pewnym dystansie do rzeczywistości. Dzięki temu te niezbyt miłe rzeczy, które mnie czasami spotykają, nie uderzają we mnie aż tak mocno.

Moja główna wada...

Chyba brak większej potrzeby nawiązywania bliższych kontaktów z ludźmi. Uważam po prostu, że ludzi lepiej można poznać obserwując ich, niż rozmawiając z nimi. Może to taki syndrom jedynaka...

Moje marzenie...

No, nie zdradzę go publicznie, bo może się wtedy nie spełni... Jak każdy człowiek ze wschodu jestem trochę przesądny.

Nie tracÄ™ czasu na...

... liczenie, ile pieniędzy zarobię w tym roku i tym podobne rzeczy.

Moje miejsce na ziemi...

Cztery ściany mojego domu i jeszcze parę innych miejsc. Najczęściej z dala od tłumu i głównego nurtu zdarzeń.

Polska oświata...

Z mojej perspektywy to taki okręt miotany burzą, a poprawy pogody nie widać.

W mojej szkole najbardziej...

... lubię ostatni dzwonek w piątek po południu.

Muzyka ...

... towarzyszyła mi od zawsze. Od zawsze coś mi w głowie gra. Szczerze mówiąc jest to chyba lepszy sposób wyrażania siebie niż gadanie.

Najbardziej pragnÄ™...

... spokoju w gronie mojej rodziny. Żeby nikt nie pukał do drzwi i żeby nie dzwonił telefon...

Sport i ja...

Kiedyś grałem w piłkę i siatkówkę. Teraz z braku czasu - rzadziej. Czekam, aż mój synek podrośnie. Wtedy pogramy razem. A w ogóle to piłka nożna jest dla mnie królową sportu, "Real Madryt" królewskim klubem, a Zinedine Zidane królem wśród piłkarzy. Teraz i na wieki.

Żmigród to...

... z pewnością sympatyczne miasteczko, ale póki co - wolę Wrocław.

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.