archiwum - 07 - wrzesień

 
 

Okiem socjologa

Miejsce zamieszkania a mentalność

Czy miejsce zamieszkania może wpływać na psychikę ludzi, która jest przecież przede wszystkim pochodną cech dziedziczonych po rodzicach i wychowania? Okazuje się, że jednak tak.
Socjologowie dawno już stwierdzili, że miejsce zamieszkania ma wpÅ‚yw na psychiczne wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci ludzi. Å»ycie w wielkim mieÅ›cie wyksztaÅ‚ca rezerwÄ™ i swoiste zblazowanie, ogromna wielość wielkomiejskich wrażeÅ„ zmusza do wytworzenia umiejÄ™tnoÅ›ci niedostrzegania wszystkich „fajerwerków”, by nie popaść w obłęd. Z jednej strony duże miasto oferuje wolność, zwiÄ…zanÄ… z anonimowoÅ›ciÄ…, a tym samym mniejszÄ… kontrolÄ… wÅ‚asnych poczynaÅ„ przez otoczenie, z drugiej jednak ma swoje cienie, łączÄ…c siÄ™ czÄ™sto z samotnoÅ›ciÄ… i zagubieniem. Wielkomiejska wolność nie polega bowiem na duchowym bÅ‚ogostanie, to raczej przymus ciÄ…gÅ‚ego wyboru i walki.
Mieszkańców małych miast i wsi cechuje natomiast częściej uczuciowość i emocjonalność. Mniejszej wolności, często pojawiającej się plotce i brakowi intymności towarzyszy jednak większe poczucie bezpieczeństwa; ścisłej kontroli własnych poczynań przez innych, pewność i zaufanie do bliskich. Mieszkańcy małych miast i wsi żyją we wspólnotach, gdzie tak jak przed laty stosunki międzyludzkie oparte są przede wszystkim na zaufaniu, więziach osobistych, a rytm życia wyznaczany jest przez tradycję.
Mieszkaniec wielkiego miasta zmuszony jest do ciągłej kalkulacji, stosunki międzyludzkie są regulowane przez pieniądz, a wartość człowieka definiowana jest przez pytanie: ile dzięki kontaktom z danym człowiekiem możemy zyskać finansowo? To znaczy wymierne korzyści finansowe są tym, co często decyduje o wyborze znajomych.
Coraz częściej obserwowanym zjawiskiem społecznym są przenosimy z wielkich aglomeracji do małych miast i wsi, co jeszcze kilka lat temu było czymś niezmiernie rzadkim. Jakie są tego przyczyny? Ludzie coraz częściej z własnej woli wycofują się z gry, którą rządzi pieniądz, nie mogąc znieść przymusu osiągania sukcesów zawodowych i finansowych oraz ciągłego przeglądania się w zwierciadłach, którymi są pozostali uczestnicy tej wielkomiejskiej gry.
W małym mieście znają się wszyscy mieszkańcy ulicy, w dużym nie zna się często sąsiada z klatki schodowej obok, mieszkając w tym samym budynku od czterdziestu lat. Wszystko ma swoje blaski i cienie. Czego więcej, zdecydujcie Państwo sami.

Dr Krzysztof Sztalt- adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, socjolog kultury, historyk idei, były żmigrodzianin.

sztaltk

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.