Bank Spółdzielczy w nowej odsłonie

Trzy miesiące remontu w Banku Spółdzielczym w Żmigrodzie dobiegło końca. We wtorek 4 maja, tuż po godzinie ósmej zarząd placówki zaprosił zaproszonych gości do środka. I tu pojawia się dylemat: pisać, że do odremontowanego banku, czy może nowego? Bo wnętrza placówki w niczym nie przypominają już tego, do czego użytkownicy byli przyzwyczajeni przez lata. Żadnych drewnianych lad, kolejek na stojąco i ciasnych przejść, które były bolączką pracowników i klientów. Zamiast tego wnętrza przestronne, ergonomiczne, autonomiczne stanowiska obsługi klienta, czyli wszystko to, co w każdym nowoczesnym banku jest standardem. Poświęcenie placówki przez proboszcza żmigrodzkiej parafii św. Trójcy ks. Eugeniusza Walentowicza, a później symboliczne przekazanie nowych pomieszczeń przez prezesa Edwarda Smektałę obecnym na uroczystości burmistrzowi Robertowi Lewandowskiemu, przedstawicielom lokalnego biznesu, rolników i przybyłym mieszkańcom oficjalnie zainicjowało oddanie do użytku nowej-starej siedziby banku. Na uroczystym otwarciu nie zabrakł o też przedstawicieli bankowości spółdzielczej, zarządu banku, pracowników. Pierwsi klienci pojawiający się na sali, otrzymywali różę i firmowy parasol.
- Nasz bank to nie tylko placówka finansowa. To także instytucja, która obchodzi swoje sześćdziesięciolecie. Jesteśmy związani ze Żmigrodem, a ludzie postrzegają nas nie tylko jako miejsce, gdzie się wpłaca i wypłaca pieniądze, ale jako kawał swojego życia, bo z niektórymi przecież współpracujemy nawet tych lat kilkadziesiąt. Aktywnie włączamy się także w wiele inicjatyw społecznych, współpracując czy to przy imprezach kulturalnych, czy wspomagając choćby inicjatywy w naszych szkołach - podsumowuje Edward Smektała. Nie do poznania zmieniło się wnętrze banku, ale na sali wisi wciąż krzyż. Co prawda inny, niż ten, który pojawił się tam w latach 80-tych, kiedy jego obecność nie pasowała do ówczesnych czasów, ale mimo „sugestii” jego usunięcia wolą klientów i pracowników wtedy pozostał, a teraz, jak właśnie podkreślają pracownicy, ma potwierdzać przywiązanie do tradycji. Czasy szybko się zmieniają, w Żmigrodzie jeszcze kilka lat temu w sobotę ciężko było ”dostać się” do własnych pieniędzy. Z czasem Bank Spółdzielczy i ajencje PKO czy placówka SKOK-u, oraz bankomaty szybko wypełniły tę niszę usług. Na tej aktywności zyskują klienci, dlatego na pewno cieszy, że lokalny Bank Spółdzielczy może obsłużyć swoich klientów na poziomie takim, jak placówki w każdym dużym mieście.
Andrzej Krzywda