Mikołajki z projektu
Współfinansowany z Unii Europejskiej projekt „Pracuję więc jestem” powoli dobiega końca. W wydaniu sierpniowym Wiadomości Żmigrodzkich ukazał się artykuł, w którym opisywano jego inaugurację. Dziś powracamy do tego tematu w momencie, gdy projekt rozkręcił się na dobre i są tego efekty.
Przypomnę, że „Pracuję więc jestem” jest projektem systemowym, adresowanym do ośrodków pomocy społecznej i zakłada aktywizację zawodową osób zagrożonych społecznym wykluczeniem i bezrobotnych, realizowanym przez żmigrodzki GOPS. Do tej pory zakończono etap zajęć interpersonalnych. Aktualnie dwadzieścia kobiet biorących udział w tym przedsięwzięciu odbywa dwa kursy: komputerowy oraz prawo jazdy. Zarówno jeden jak i drugi jest bardzo praktyczny i ważny, gdyż w dzisiejszych czasach warto umieć korzystać z internetu, który we wszelakich sprawach, często okazuje się „dobrym przyjacielem” oraz być niezależnym w kwestii komunikacji. Zakończenie „Pracuję więc jestem” przewidziane jest w dniu 17. grudnia br.
Na szczegółowe podsumowanie oraz analizę wpływu zajęć na codzienne życie uczestniczek jeszcze przyjdzie czas. Tymczasem chciałbym nawiązać do jednego z elementów projektu, który w 100% aktywizuje i ma charakter środowiskowy. Mianowicie panie miały za zadanie samodzielnie zorganizować imprezę, a że zbliża się świąteczny okres będą to mikołajki. Jeżeli ktoś z państwa, organizował kiedykolwiek podobne wydarzenie wie ile pracy i zaangażowania kosztuje przygotowanie takiego wieczoru. „Projektantki” (uczestniczki projektu) podzieliły się wewnętrznie na cztery grupy, z których każda była odpowiedzialna za inne zadanie, a koordynatorem wszystkich poczynań była ich koleżanka Jadwiga Adfeldt. Z rozmowy z paniami dowiedziałem się, że przygotowania przebiegają bardzo sprawnie i są dopięte niemal na ostatni guzik. „...N
ie miałyśmy żadnych problemów z organizacją. Załatwiłyśmy już salę czyli kawiarenkę w ZPK, kwestie dojazdu, poczęstunek oraz podzieliłyśmy się obowiązkami...”. Mikołajkowe święto jest skierowane dla rodzin kobiet z projektu, ale są również przewidziane zaproszenia dla gości specjalnych. Należy życzyć miłego wieczoru i wielu dziecięcych uśmiechów, które z pewnością będą najlepszą nagrodą za trud włożony w przygotowanie imprezy i mobilizacją do osiągnięcia kolejnych zarówno małych jak i dużych sukcesów już poza projektowych.
Mirosław Kłopotowski