archiwum - 13 - kwiecień

 
 

Skoczyliśmy na Filipiny, czyli o projekcie dla młodych aktywistów

Paulina Dytko i Patryk Andrzejewski to młodzi mieszkańcy naszej gminy. Od kilku lat angażują się w działalność młodzieżowych struktur samorządowych i organizacji pozarządowych. Stąd ich wyjazd na Filipiny. Nie tylko zwiedzili ten ciekawy archipelag wysp, ale przede wszystkim zobaczyli jak państwo to podkreśla rangę młodych ludzi. Stąd projekt realizowany przez Stowarzyszenie Semper Avanti pod nazwą "Lokalizacja krajowej polityki młodzieżowej - Młodzieżowa Konwergencja na rzecz przedsiębiorczości, zatrudnienia i edukacji", z racji którego wyjazd studyjny odbył się na wyspie Bohol (Filipiny).

Jak daleko jest na archipelag wysp filipińskich?

Oj, trzeba by to sprawdzić na mapie, ale konkretna odpowiedz musi dotyczyć konkretnej wyspy. Filipiny bowiem to ponad 7 tysięcy wysp, z czego 800 zamieszkałych. My byliśmy na wyspie Bohol. To wyspa i prowincja na Filipinach w regionie Central Visayas. Jest położona pomiędzy wyspami Cebu na zachodzie, Leyte na północnym wschodzie i Mindanao na południu na morzu Mindanao.
Powierzchnia to 4117,26 km2, a liczba ludności wynosi ponad milion. Stolicą prowincji jest Tagbilaran. Panuje tam klimat równikowy, wokół rozciąga się krajobraz wyżynny z bardzo bogatą fauną i florą. W każdym bądź razie podróż- samolotem z Pragi przez Dubaj do Manili, potem kilka godzin na promie morskim o nazwie Jan Paweł II , w końcu trzy godziny na statku kursującym pomiędzy wyspami, z Cebu na wyspę Bohol. A wokół obrazki jak raju! Na promie zaś obsługi więcej niż pasażerów! Byliśmy tam panami świata!

Co was najbardziej zaskoczyło w tym kraju?
Paulina Dytko:
Mnie najbardziej to piękno natury, które trudno określić słowem piękno. I otwartość ludzi.
Patryk Andrzejewski: A mnie azjatycka motoryzacja- to że poruszają się trajkami itp., no i rzeczywiście ta urzekająca przyroda i klimat- parno, wilgotno, inaczej.

Jak wyglÄ…da aklimatyzacja?
Pierwszy dzień był trudny do zniesienia, tylko wypatrywaliśmy basenu. Potem było coraz lepiej, chociaż temperatury są wysokie- ok.30 stopni Celsjusza. Czasem zawiewał wiatr, który pomagał nam, ale było też dni bardzo parne.

Co powiecie o ludności?
Społeczeństwo to jest bardzo rodzinne, Filipińczycy są zagorzałymi katolikami, co nie przeszkadza im tolerować np. transwerstytów. Widać duże rozwarstwienie społeczne, ale klasa średnia i najbogatsi to nikły procent społeczeństwo. Większość ludzi jest uboga. Jest ich 90 milionów, ponad 11 mln wyemigrowało za pracą. Widać, że miejsca pracy są szanowane np. w marketach dwie osoby pracują na jednym stanowisku pracy. Są otwarci na cudzoziemców, którzy nadal są egzotyką. Starają się zarabiać na życie, polepszać standard życia, no i inwestują w turystykę.

Czy na Filipinach można spokojnie spędzić urlop?
To bardzo atrakcyjne miejsce, piękne krajobrazy, błękitne morze, rafy koralowe, dobre hotele. Koszty małe, barierą jest tylko bilet lotniczy za ok.4 tysiące złotych. Zieleń bujna, banany bardzo smaczne, owoce morza na co dzień. Czuliśmy się tam bezpiecznie, pomimo że przestrzegano nas przed kieszonkowcami. W newralgicznych miejscach widać policjantów, dbają oni o psyche turystów i tubylców.

Skoczyliście na Filipiny, ot tak nagle. Jak to się robi?

Wyjazd byÅ‚ dla nas niespodzianka, ale zapewne też forma nagrody. DziaÅ‚amy nie od dziÅ› w strukturach MÅ‚odzieżowej Rady Miejskiej. Nasza gmina dostaje wyróżnienia w programach”MÅ‚odzież przyjazna gminie” oraz „Gmina przyjazna mÅ‚odzieży”. Ten projekt dotyczyÅ‚ poznania struktury dziaÅ‚alnoÅ›ci mÅ‚odzieży na Filipinach, polityki mÅ‚odzieżowej oraz typowych spraw nas dotyczÄ…cych, czyli edukacji i bezrobocia. Jego realizatorem jest Stowarzyszenie Semper Avanti. Ponadto przez tydzieÅ„ pracowaliÅ›my tam metodÄ… warsztatowa nad aspektami krajowymi jak i miÄ™dzynarodowymi np. bezrobocia. OpracowaliÅ›my też zwiÄ…zany z tym projekt, który bÄ™dzie realizowany tu u nas na Dolnym ÅšlÄ…sku. Tak że plany na przyszÅ‚ość sÄ….

Taka międzykontynentalna wymiana doświadczeń to ciekawa sprawa.

Tak, dowiedzieliśmy się, że na Filipinach każda jednostka samorządowa oraz państwowa przeznacza 10 procent swego budżetu do rozdysponowania przez przedstawicieli młodzieży. Dlatego ich reprezentanci są na każdym szczeblu władzy ustawodawczej, z pensją lub dietą, uprawnieniami jak starsi reprezentanci. To nas niezmiernie zdziwiło. Znaczy bowiem, że po latach dyktatury Marcosa, jest to ukłon w stronę młodych ludzi i obdarowanie ich zaufaniem. U nas jeszcze tego nie ma na takim poziomie.

Jakie inne problemy łączą Europe i Azję?
Spraw kobiet, ich trudniejszego dostępu do pracy, co jest związane z macierzyństwem. Natomiast zadziwiła nas skała wymieszania biedy i dostatku. Tu piękny budynek McDonalda a obok slumsy.

Jak wyglÄ…da edukacja?
Na Filipinach są szkoły państwowe i prywatne, dzieci chodzą obowiązkowo w mundurkach, które są ładne i świetnie to wygląda. Język angielski jest na bardzo wysokim poziomie, bo funkcjonuje jako drugi język oficjalny. To dla nas także duża dawka tego języka.

Co warto zobaczyć na Filipinach?
To piękne miejsce na ziemi, z bogatą przyrodą. Tamtejsi mieszkańcy zwracają uwagę na aktualne nurty w społeczeństwach dostatnich jak na przykład ekologia. I starają się rozwijać w tym właśnie nurcie. Piękne są Czekoladowe Wzgórza, czyli pagórki z krzewami kawowymi. Dbają o przyrodę, tworząc rezerwaty przyrody. No i ten ocean z rafami koralowymi. Warto było tam pobyć.

Rozmawiała ES

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.