Zaobserwowano
Dzieje się w naszym kraju tak dużo i tak szybko, że może dobrze, iż na lokalnej scenie spokój. Oby to nie był spokój przed burzą!
Listopadowe święto coraz atrakcyjniejsze. W tym roku, rzec by można, aż nadprodukcja działań kulturalno - rozrywkowych. Bo jak obskoczyć mszę, pochód, koncert, oratorium i konkurs ciast. I jeszcze sfotografować się z Piłsudskim. I jego żoną!
Zmiany klimatu coraz bardziej widoczne, a my dalej wierzymy w srogą zimę. Chińczycy co prawda obliczyli, że nawet podczas ocieplenia mogą przydarzyć się mroźne sezony, ale sami wiemy, jak jest. Póki co tylko gdybamy, zamiast zacząć ekologicznej funkcjonować, nie zanieczyszczać powierza, nie betonować, nie szaleć z nawozami. Ale kogo to obchodzi, co dalej. Po nas choćby potop...
Wzrost postaw konsumpcyjnych odbija się także na naszym mieście. Już nie festyny nas interesują, nie biesiady, lecz... jarmarki. Ten najbardziej wyczekiwany-świąteczny po raz pierwszy na żmigrodzkim rynku. Czekamy z zaciekawieniem, co nam zaoferuje.
Ale i tak najbardziej dyskutowaną sprawą w naszym mieście były zarobki starosty. Zresztą zaobserwowały ją także media ogólnopolskie. Nic dodać, nic ująć.