archiwum - 05 - lipiec

 
 

Wspomnienia żmigrodzkich pielgrzymów

 
U wrót Ostrej Bramy
8 czerwca w godzinach wieczornych liczna grupa pielgrzymów, żegnana przez rodziny, znajomych i ulewny deszcz, udała się w długą podróż. Celem naszym było złożenie hołdu Matce Bożej Ostrobramskiej oraz poznanie zabytków Wilna i Kowna. Organizatorką wyjazdu była Lucyna Andrysiak, przewodnicząca Apostolatu Maryjnego. Duchowe przewodnictwo księdza Mariusza Czajkowskiego pozwoliło nam na codzienne uczestnictwo we mszy św.
Przyjazna Litwa
Litwa powitała nas słoneczną pogodą. Po całonocnej podróży dotarliśmy do Kowna, gdzie oczekiwał już nasz przewodnik. Po zwiedzeniu miasta i katedry udaliśmy się do kościółka sióstr benedyktynek, gdzie z powodu braku mszału w języku polskim, msza św. celebrowana była częściowo w jęz. łacińskim.
W późnych godzinach popołudniowych, pod opieką Pana Józefa pojechaliśmy do Wilna. Wszyscy chcieli dotrzeć tam jak najszybciej aby pokłonić się Matce Boskiej Ostrobramskiej. Nikt nie wstydził się łez a widziałam je i w oczach młodych mężczyzn. Wzruszenie nasze spotęgowało się jeszcze gdy ksiądz Mariusz poprowadził wspólną modlitwę. Zmęczeni, ale zadowoleni udaliśmy się na posiłek i nocleg.
Na pielgrzymkowym szlaku
Każdy dzień rozpoczynaliśmy modlitwą i śpiewem. Codziennie uczestniczyliśmy we mszy świętej. Organizatorzy tego wyjazdu wybrali miejsca szczególne na sprawowanie Eucharystii. Kościół Św. Ducha- tam przed ołtarzem, gdzie jest pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany według wskazówek św. Faustyny, przez Eugeniusza Kazimirowskiego. W Wilnie w 1934r. ks. Mariusz odprawił mszę św., wygłosił piękną homilię i odmówił z nami koronkę do Miłosierdzia Bożego. Msze św. w tym kościele odprawia się wyłącznie w jęz. polskim. Niestety smutne jest to, że z pięknego barokowego kościoła obraz ma być przeniesiony do małego, mogącego pomieścić najwyżej 150 osób kościółka. Polacy nie godzą się na to, protestują i bronią obrazu. Litwini do obrazu i św. Faustyny mają stosunek obojętny. W kościele Św. Ducha podczas swej wizyty w Wilnie, ojciec św. Jan Paweł II spotkał się z Polakami. Upamiętnia to tablica w ścianie świątyni. Widzieliśmy drewniany domek w którym mieszkała siostra Faustyna.
Wileńska architektura urzeka każdego Polaka. Jest to kościół założony przez króla Jagiełłę podczas chrztu Litwy. To tutaj papież Jan Paweł II rozpoczął modlitwę swoją pielgrzymką na Litwie w 1993r. Tu też spoczywają relikwie św. Kazimierza, patrona Litwy. W kaplicy Kazimierzowskiej, podobnej architekturą do Zygmuntowskiej na Wawelu, znajduje się niespotykany nigdzie obraz św. Kazimierza Trójrękiego.
Modlitwy do Ostrobramskiej Orędowniczki
Każdy z nas codziennie udawał się do Ostrej Bramy, aby powierzyć Matce Bożej swe troski i podziękować za dotychczasową opiekę. W tym miejscu czczonym przez pokolenia było nam dane być na mszy św. sprawowanej przez naszego księdza Mariusza.
W niedzielę uczestniczyliśmy we mszy św. w kościele Franciszkanów. Jest to najstarsza świątynia Wilna. Wchodząc do wnętrza doznaliśmy szoku. Jest to kościół całkowicie zdewastowany. Kilkadziesiąt lat były w nim magazyny. Nie pozostało nic z dawnego wystroju. Uczucie przygnębienia dopełnia widok ołtarza ułożonego ze starych, surowych cegieł.
Perłą wśród dziesiątków wileńskich świątyń jest kościół pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła na Antokolu. Ściany pokryte są niezliczoną ilością stiukowych dekoracji a samych kompozycji figuralnych jest ponad dwa tysiące. Nie mogło w tym miejscu zabraknąć łodzi Piotrowej. Jest ambona i żyrandol w kształcie łodzi.
Na Antokolu widzieliśmy uporządkowany cmentarz wojskowy na którym spoczywają żołnierze Piłsudskiego. Oczywiście nie pominęliśmy cmentarza na Rossie, gdzie spoczywa matka Józefa Piłsudskiego i jego serce. Wśród wielu sławnych naukowców, profesorów uniwersytetu, artystów miejsce wiecznego spoczynku znaleźli tu Euzebiusz Słowacki, ojciec poety i ojczym Juliusza Słowackiego, August Ludwik Becu, Joachim Lelewel- nauczyciel Mickiewicza, Antoni Wiwulski - autor Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie i Trzech Krzyży w Wilnie.
Zobaczyliśmy wiele kościołów, wśród nich były piękne, inne bardzo zniszczone ale wiele jest na „głucho” zamkniętych i nie ma nadziei, że kiedykolwiek dawna światłość zostanie im przywrócona. Zwiedzając Wilno nie pominęliśmy też cerkwi, które swym specyficznym pięknem i klimatem potrafią zachwycić.
Z góry Trzykrzyskiej mogliśmy zobaczyć całą panoramę miasta przeplecionego rzekami Wilią i Wilenką, utkanego dziesiątkami wież kościołów i cerkwi. Wiele z nich potrafiliśmy rozpoznać, np.: wieża kościoła św. Kazimierza z charakterystycznym zwieńczeniem w kształcie korony kazimierzowskiej, dzwonnica katedralna, wieże i iglica kościoła św. Anny, wieże od św. Piotra i Pawła.
Zwiedziliśmy muzeum Adama Mickiewicza a pod jego pomnikiem zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.
Codziennie mieliśmy czas na zwiedzanie, modlitwę czy chwile zadumy, refleksji.
Integracja po litewsku
W sobotni wieczór czekała nas miła niespodzianka. Pan Stanisław, który organizował nasz pobyt na Litwie, chcąc nam ten czas umilić zorganizował wieczorek towarzyski. Były kiełbaski z grilla i litewski kwas chlebowy. Była to też okazja do wspólnego śpiewu i dzielenia się wrażeniami.
Wilno, to malowniczo położone miasto kościołów i zieleni. Miasto w którym zachwyca wszystko , nawet piękny bruk nie pokryty asfaltem. Wiele tu jeszcze jest śladów polskości. Pobyt tam dostarczył nam wielu wzruszeń, szczególnie tym, którzy się tam urodzili bądź ich rodzice wywodzą się z tych okolic.
W ostatnim dniu pobytu, po mszy św. udaliśmy się do Trok, pierwszej stolicy Litwy, gdzie jak w bajce, na wyspie wznosi się zamek rycerski.
Późnym popołudniem pożegnaliśmy Litwę udając się w drogę powrotną do naszych domów. Był to wspaniały czas pełen wrażeń, przeżyć ale i czas ubogacenia duchowego, zdobycie nowej wiedzy. Wspólna podróż ludzi i przebywanie razem obcych sobie przecież ludzi, jest te lekcją akceptacji, tolerancji, wspólnego zrozumienia, dogadywania się a czasem i wybaczenia.
Nasze wspomnienia i myśli długo jeszcze będą kierowały się ku Ostrej Bramie. Dziękując za wszystko pytam: Pani Lucynko, gdzie w następnym roku?

Mirosława Borkowska

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.