II spływ kajakowy [Kajakiem po Baryczy]
 |
|
|
Kajakarze nie tylko solidarnie pokonywali przeszkody, ale także wspólnie się radowali
|
| |
Czy przepływająca przez Żmigród rzeka Barycz może stać się w przyszłości atrakcyjnym szlakiem wodnym dla miłośników sportów wodnych? Na to pytanie trudno jest jednoznacznie udzielić odpowiedzi. Utrzymujący się przez większość roku niski stan wody w korycie rzeki, jest w zasadzie jedynym przeciwwskazaniem do organizowania spływów kajakowych. Na taką wycieczkę w zasadzie wyruszyć możemy we wrześniu i, przy utrzymującej się ciepłej aurze, także w październiku. W tym okresie Barycz przybiera na skutek wypuszczania wody z okolicznych stawów hodowlanych w obrębie Milicza i Żmigrodu.
Na spotkanie z nieznanym
Na dwudniowÄ… trasÄ™ II SpÅ‚ywu Kajakowym - Barycz'2006 , który odbyÅ‚ siÄ™ 16 wrzeÅ›nia br., wyruszyÅ‚o 38 uczestnikó. Pomimo różnych miejsc zamieszkania, profesji i wieku, łączyÅ‚a ich chęć zmierzenia siÄ™ z tym co może spotkać na nieznanym, wodnym szlaku turystycznym, potrzeba obcowania z naturÄ…, walka z wÅ‚asnÄ… sÅ‚aboÅ›ciÄ… przy pojawiajÄ…cych siÄ™ bólach pleców i rÄ…k oraz oderwanie siÄ™ od codziennej monotonii życia. PoÅ›ród kajakarzy byli uczestnicy z poprzedniego spÅ‚ywu oraz „nowicjusze”.
Początki były trudne
Pierwszy odcinek trasy Milicz - Sułów, uczestnicy pokonali w sobotę po blisko czterech godzinach, wliczając w to przystanek na zbieranie grzybów w okolicach Miłosławic. Ten etap spływu nastręczał trudności jedynie w fazie początkowej, gdzie brakowało doświadczenia i odpowiednio skoordynowanych ruchów wioseł. Stosunkowo duży poziom wody i szerokie koryto rzeki po każdej minucie spływu, sprzyjało w szybkim opanowywaniu sztuki pływania kajakiem. Mało kto odczuwał trudy pierwszego etapu. Nagrodą dla wszystkich był gorący posiłek oraz wspólna zabawa w konkursach rekreacyjnych i tanecznych zorganizowanych na Ośrodku Wczasowym w Sułowie, gdzie uczestnicy zacumowali na nocleg.
Solidarnie przez mielizny
Drugi dzieÅ„ kajakowych zmagaÅ„ rozpoczÄ…Å‚ siÄ™ już o godzinie 10.00, gdyż do przepÅ‚yniÄ™cia pozostaÅ‚ przynajmniej dwukrotnie dÅ‚uższy odcinek rzeki niż poprzedniego dnia. Liczne mielizny, zakola, kilka powalonych w rzece drzew sprawiaÅ‚o nieco trudnoÅ›ci, przy których użyć trzeba byÅ‚o dodatkowego wysiÅ‚ku, czasami przy pomocy prowadzÄ…cego pilota poczÄ…tkowego. Kajakarze solidarnie pokonali przeprawÄ™ jaz Niezgoda nazywany „tamÄ… Göringa”, przenoszÄ…c rÄ™koma na drugÄ… stronÄ™ swój sprzÄ™t. Do Å»migrodu, zgodnie z planem, grupa dotarÅ‚a okoÅ‚o godziny 15.00, koÅ„czÄ…c spÅ‚yw przy moÅ›cie do Å»migródka. Czyszczenie i przekazanie kajaków trwaÅ‚o krótko. Później, przy pożegnalnym posiÅ‚ku na stadionie OSiR w Å»migrodzie, gdzie Prezes Stowarzyszenia Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy Adam Stocki wraz z dyrektorem biura tej organizacji Jerzym Lewandowskim i radnym powiatowym Zygmuntem Soleckim, przekazaÅ‚ pamiÄ…tkowe dyplomy wszystkim uczestnikom i symboliczne nagrody m.in. najstarszemu StanisÅ‚awowi Burkowskiemu i najmÅ‚odszemu Andrzejkowi Janik.
Współorganizatorem spływu był Zespół Placówek Kultury z Stanisławem Chorążyczewskim (płynącym kajakiem) i Janem Cyraniakiem, którzy zadbali o odpowiednią oprawę podczas spływu, postoju i na zakończenie imprezy, a także o sprawy kulinarne.
Stan