Trzeciej drogi nie ma
Okiem socjologa
Człowiek pełen jest złowrogich popędów, irracjonalnych porywów, destrukcyjnych fobii i zbrodniczych obsesji. Kultura daje nadzieję wyzwolenia od neurotycznych lęków i położenia tamy związanym z nimi: nienawiści oraz agresywnym zachowaniom. Ale sama kultura jest czymś ambiwalentnym. Nakłada bowiem na jednostkę ludzką różnorakie ograniczenia, dlatego bywają one niezadowolone i nieszczęśliwe w jej ramach, dlatego usiłują ją burzyć, dając stale, a szczególnie w młodości, upust tendencjom destrukcyjnym, akulturowym i aspołecznym. W odczuciu jednostki świat kultury okazuje się często rzeczywistością zewnętrznego przymusu, a wszechwładne panowanie kultury jest niewolącą presją, wpędzającą paradoksalnie w różnorodne neurozy.
Jednak coÅ› za coÅ›, ten zewnÄ™trzny przymus kultury ograniczajÄ…cy nas, jest dla nas równoczeÅ›nie koÅ‚em ratunkowym. Zygmunt Freud pisaÅ‚: „ Istnienie skÅ‚onnoÅ›ci agresywnej, którÄ… możemy wyczuć w nas samych, a u innych sÅ‚usznie podejrzewać, jest czynnikiem zakłócajÄ…cym nasz stosunek do bliźnich i zmuszajÄ…cy kulturÄ™ do jej tÅ‚umienia. Wskutek tej pierwotnej wrogoÅ›ci panujÄ…cej miÄ™dzy ludźmi spoÅ‚eczeÅ„stwo jest nieustannie zagrożone rozpadem”. Procesowi temu trzeba przeciwdziaÅ‚ać, bo negacja kultury, poÅ‚ożenie znaku równoÅ›ci pomiÄ™dzy życiem „ prawdziwym”, autentycznym a życiem okreÅ›lonym przez popÄ™dy oznaczaÅ‚oby redukcjÄ™ ludzkiego bytowania do wegetacji zgoÅ‚a zwierzÄ™cej. Jakże niewdziÄ™czna i krótkowzroczna jest walka o obalenie kultury. To, co by wówczas nastÄ…piÅ‚o, byÅ‚oby stanem natury, który jest daleko trudniejszy do zniesienia. To prawda, że natura nie żąda od nas, byÅ›my powÅ›ciÄ…gnÄ™li nasze popÄ™dy, pozwala nam robić, to, co chcemy. Ale ma ona swój szczególnie skuteczny sposób pohamowania nas- niszczy nas chÅ‚odno, okrutnie, brutalnie...Tymczasem wÅ‚aÅ›nie bronienie nas przed naturÄ… jest naczelnym zadaniem kultury.
Tylko że ujarzmienie natury nigdy nie jest ostateczne, niebezpieczeństwo istnieje ciągle, sytuacja zagrożenia okazuje się być sytuacją permanentną, Stąd właśnie nierozwiązywalny, dramatyczny w swej wymowie, dylemat: czy akceptować bez reszty świat kultury i przyznać jedynie jej autentyczną wartość, czy też zaufać nieświadomym siłom i popędom ? W pierwszym przypadku grożą nam liczne neurozy i zmistyfikowane, pozbawione autentyzmu życie; w drugim- chaos i barbarzyństwo, nawrót do zwierzęcego bytowania. Tertium non datur.
Dr Krzysztof Sztalt
- adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, socjolog kultury, historyk idei, były żmigrodzianin