Nasze podróżowanie
Jak co roku wyruszyliśmy aby poznawać piękne zakątki naszej ojczyzny.Tym razem jest to północny zachód, ziemia augustowska i suwalska.
Dzień pierwszy
Wczesnym rankiem dotarliśmy do Świętej Lipki,perły późnego polskiego baroku,od wieków miejsca kultu maryjnego.Dzień rozpoczęliśmy mszą świętą. Naszym przewodnikiem po bazylice był ojciec Józef. Ucieszył się bardzo,że jesteśmy z ,,tego" Żmigrodu gdyż przed ponad 50-ciu laty jako młody kleryk, podróżując z kolegą,przenocowali w stodole u jakiejś żmigrodzkie rodziny. Przygodę tę wspominał z humorem.W bazylice wysłuchaliśmy koncertu na osiemnastowiecznycch organach z ruchomymi figurami
W tym dniu zwiedzilśmy pozostałości kwatery Hitlera ,,Wilczy Szaniec". W Kętrzynie byliśmy na zamku krzyżackim a w Reszlu na zamku biskupów warmińskich.W latach 1503-1510 przebywał tu Mikołaj Kopernik jako doradca i lekarz swego wuja biskupa Łukasza Watzenrode.Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się do hotelu,,Karmel"w Augustowie.Augustów,miasto zalożone przez króla Zygmunta Augusta położone na skraju puszczy okolone jest jeziorami Sajno, Necko, Rospuda, Studzieniczne.
Dzień drugi
Zwiedziliśmy Muzeum Kanału Augustowskiego i płynęliśmy statkiem Sajno trasą,którą w 1999r płynął Ojciec Święty Jan Paweł II.W czasie tego rejsu w Przewięzi przeplynęliśmy śluzą na Kanale Augustowskim.W Studzienicznej zatrzymaliśmy się na modlitwę w Sanktuarium Maryjnym.Tego samego dnia udaliśmy się do Sejn i bazyliki p.w. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny.Jest tu cudami słynąca figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem.Należy ona do tzw. ,,Madonn Szafkowych". W Europie zachowało się tylko 6 takich rzeźb z czego 4 w polskich kościołach. Wieczorem spotkaliśmy się przy wspólnym biesiadnym stole.Właściciele hotelu przygotowali nam wspanialą niespodziankę,uraczyli nas potrawami regionalnymi, babką kartoflaną i pyszną kiszką.
Dzień trzeci, niedziela
Rano uczestniczyliśmy w mszy świętej w augustowskiej bazylice.Następnie udaliśmy się do Osowca, gdzie przewodnik pasjonat oprowadził nas po twierdzy.Kolejnym punktem było zwiedzanie Biebrzańskiego Parku Narodowego z bagnami i torfowiskami.Mieliśmy niesłychane szczęście, z pomostu widokowego zobaczyliśmy klempę łosia z małym.
Dzień czwarty, Wilno
Wczesnym rankiem wyjechaliśmy do Wilna.Zwiedziliśmy tam Starówkę,cmentarz na Rossie, kościół św.Piotra i Pawła na Antokolu, cerkiew św.Ducha. Przeszliśmy obok domu w którym mieszkał Juliusz Słowacki, zajrzeliśmy do celi Konrada. Byliśmy w polskim kościele św.Ducha gdzie był obraz Jezusa Miłosiernego, poszliśmy do maleńkiego sanktuarium, gdzie obecnie jest obraz umieszczony. Kulminacyjnym punktem naszego pobytu w Wilnie, było uczestnictwo w mszy św.odprawionej w naszej intencji przed cudownym obrazem w Ostrej Bramie.
Dzień piąty
Wiele radości sprawił nam przejazd kolejką wąskotorową /rozstaw 600mm/, wśrod malowniczego krajobrazu. Ciuchcia wielokrotnie zatrzymywała się,wysiadaliśmy, wędrowaliśmy na tarasy widokowe, próbowaliśmy uwiecznić to piękno na zdjęciach, wracaliśmy do wagoników i jechaliśmy do następnego przystanku. Również tego dnia byliśmy nad jeziorem Wigry w klasztorze pokamedulskim, gdzie udostępniony jest do zwiedzania skromny apartament Ojca Świętego Jana Pawła II. Realizując plan dnia udaliśmy się do Suwałk. Co mniej zmęczeni ,,zdobyli" Cisową Górę, symbol Suwalszczyzny. W Smolnikach zobaczyliśmy miejsca kręcenia ,,Pana Tadeusza".
Dzień ostatni
Prawdę oddaje stare porzekadło, że wszystko,co dobre szybko się kończy.Niepostrzeżenie minęło tych kilka dni.Czas wracać do domu.Okazało się jednak, że poza programem nasza Szefowa przygotowała dodatkowe atrakcje. Do przystani przy naszym hotelu przypłynęły po nas gondole. Płynęliśmy rzeką Nettą, jeziorami Necko i Rospuda do rzeki Rospudy. Byliśmy zauroczeni widokami. Po powrocie z rejsu dodatkowy obiad i odjazd w kierunku Żmigrodu ale po drodze jeszcze jedna niespodzianka ,,,Muzeum Przyrodnicze" z fauną ziemi augustowsko-suwalskiej. Wracaliśmyzadowoleni, pełni wrażeń a organizatorka naszej wycieczki, pani Lucyna, spisała się na medal.Z niecierpliwością będziemy czekać co zaplanuje w przyszłym roku.
Mirosława Borkowska