archiwum - 16 - październik

 
 

Okiem ucznia, czyli ciepło o gimnazjum

Corocznie w Zespole Szkół Dwujęzycznych ukazuje się Złota Księga, w której spisywane są najważniejsze działania całego roku szkolnym. Oprócz najlepszych uczniów, konkursowiczów, sportowców i realizowanych projektów jest tam miejsce na opinie o szkole jej absolwentów. Oto , co napisali kończący naukę w czerwcu 2016.

Aleksandra Giereło III B: -To już koniec naszej nauki w Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie. Jak ten czas szybko płynie... Jeszcze niedawno zaczynaliśmy naukę w gimnazjum, a lada moment będziemy się żegnali. Ze smutkiem myślę, że będzie mi brakowało tego miejsca, tych ludzi i tak wspaniałej atmosfery. Ta szkoła to był mój drugi dom. Bardzo lubię spędzać tu czas i odejście stąd, będzie dla mnie trudne. Kiedy pierwszy raz weszłam w mury tej szkoły, byłam pełna obaw, że otoczenie nie będzie takie jak trzeba. Zastanawiałam się, czy dokonałam właściwego wyboru. Po kilku dniach jednak uznałam, że mój wybór był słuszny. W szkole panuje wyjątkowy klimat, którego nie ma w żadnej innej szkole, a byłam w wielu. Nauczyciele są otwarci, pełni empatii i chętni do pomocy. Pani dyrektor Katarzyna Lech także jest przez nas lubiana i uważam, że ma bardzo dobry kontakt z młodzieżą, co nie jest zawsze spotykane w szkole. Będzie mi bardzo trudno opuścić tych ludzi i to niesamowite gimnazjum, ale także moją niezastąpioną klasę i bardzo dobrą wychowawczynię- Panią Teresę Ostromecką. Przez trzy lata bardzo się zżyłam z klasą, Panią Teresą i Gimnazjum im. Macieja Rataja. Tu nauczyłam się wielu rzeczy, które pomogą mi w dorosłym życiu. Bardzo wiele zawdzięczam nauczycielom. Dziękuję im wszystkim za włożony trud w moje i moich rówieśników wychowanie .Jeszcze raz z całego serca im dziękuję, są niezastąpieni. Będę ich dobrze wspominać. Ta szkoła pozwala rozwijać zainteresowania dzięki różnym zajęciom dodatkowym.

Milena Żyża III D: -Mogłabym przysiąc, że jeszcze wczoraj stałam na środku hali, wśród nieznajomych mi twarzy i ślubowałam być dobrą uczennicą. To przecież kilka godzin temu po raz pierwszy przekroczyłam próg Gimnazjum im. Macieja Rataja. Chciałabym bardzo, żeby to było prawdą. Czas niestety nie jest łaskawy dla nikogo z nas. Pamiętam, jak dopiero co rozpoczynałam naukę w tej szkole, a okazuje się, że już ją kończę. To smutne - gimnazjum było dla wielu z nas bezpiecznym przystankiem. Gimnazjum dawało nam od siebie to, że wciąż mogliśmy pozostać dziećmi. Na szczęście nikt nie rzuca nas na głęboką wodę. Do tego co będzie po wakacjach, przygotowaliśmy się przez ostatnie trzy lata.
Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie na pewno zawsze będę miło wspominać. To tutaj poznałam wielu wspaniałych ludzi. To tutaj podejmowałam najważniejsze decyzje i popełniałam największe błędy tylko po to, żeby w przyszłości już ich uniknąć. To właśnie w naszej szkole spędzałam miło czas na dyskotekach i maratonach. To właśnie w naszej szkole powoli dorastałam. Nauczycieli i lekcje przez nich prowadzone zawsze będę wspominać jak najlepiej. Tak, bywały nieprzyjemności, ale o nich na pewno prędko zapomnę. Każde 45 minut nauki było ciekawe, a z każdej lekcji zawsze wiele wynosiłam. Bardzo dziękuje wszystkim nauczycielom - to Wy sprawiliście, że dzisiaj stoję właśnie w tym miejscu i nic nie zatrzymuje mnie, żebym mogła ruszyć dalej w świat.

Szymon Lewandowski III C: -Nauka w Zespole Szkół Dwujęzycznych im. Macieja Rataja minęła mi bardzo szybko. Niedawno po raz pierwszy przekraczałem progi szkoły, a już muszę się z nią żegnać. Poznałem tu wielu nowych przyjaciół oraz nauczycieli, którzy potrafią w oryginalny sposób prowadzić lekcje tak, aby zachęcić ucznia do samodzielnej pracy. W naszym gimnazjum z pewnością na wyróżnienie zasługuje podział klas na grupy według zaawansowania, dzięki czemu każdy uczeń pracuje z rówieśnikami o tym samym poziomie wiedzy, a także projekty międzyszkolne, które pomagają nauczyć się pracy w zespole, jak również odkryć swoje mocne strony. Cieszę się, że wybrałem tę szkołę również z powodu jej zaplecza sportowego. Nie sposób znaleźć w naszym rejonie placówki z tak wieloma obiektami do uprawiania sportu, co pozwala na uprawianie różnych dyscyplin podczas lekcji wychowania fizycznego - każdy znajdzie coś dla siebie.

Marcelina Korytkowska III A:- Pamiętam, jak dzień przed rozpoczęciem swojego pierwszego roku w gimnazjum rozmawiałam z przyjaciółką o tym, jak boję się nowej szkoły. Pamiętam nawet, w co byłam ubrana tamtego dnia. Mam wrażenie, że działo się to tak niedawno temu. A od tego zdarzenia minęły prawie 3 lata... Niesamowite jest to, jak ten czas szybko zleciał. Czego mnie nauczyła ta szkoła? Mogłabym tu wyliczać, że z lekcji biologii wiem to, że adenina łączy się z tyminą, z lekcji chemii to, że węglowodory nienasycone powodują odbarwianie się wody bromowej, a z lekcji polskiego to, że litera to znak graficzny głoski. Ale to w sumie jest najmniej istotne. W ciągu tych trzech lat nauczyłam się znacznie więcej. I nie chodzi mi o definicje z książek. Teraz już wiem choćby to, że gimnazjum wcale nie jest takie straszne. Przynajmniej nie to tutaj w Żmigrodzie, nie Gimnazjum im. Macieja Rataja. Wiem, że są nauczyciele lepsi i gorsi, ale nawet z tymi najostrzejszymi w pewnych kwestiach da się porozumieć. Wiem, że kółko z języka niemieckiego wcale nie musi być nudne, nie musi ograniczać się do nudnej gramatyki. Na kółku z niemieckiego można malować, jeść ciasto i pić pyszny sok jabłkowy, a przy okazji, dowiedzieć się, że niektórzy malarze, poeci i inni artyści byli naprawdę pokręceni. I wiem na pewno, że będę tęsknić za tą szkołą. Za tą miłą atmosferą, za muzyką na przerwie, za lekcjami polskiego, historii, za kółkiem z niemieckiego, za lekcjami chemii i za cudownymi nauczycielkami i nauczycielami. Gdy żegnałam się ze szkołą podstawową, myślałam, że nigdy nie będę tak tęsknić za żadną inną szkołą. Dopiero pisząc ten tekst, zdaję sobie sprawę, jak bardzo się wtedy myliłam. Mówią, że koniec czegoś to początek czegoś nowego. I choć ten koniec jest smutny, mam nadzieję, że zaowocuje nowym, dobrym początkiem. Wspomnienia związane z Zespołem Szkół Dwujęzycznych- moją szkołą będą mi towarzyszyć do końca mojego życia. Na szczęście znaczna większość z nich to wspomnienia bardzo pozytywne.
Alicja Bawolska i Emilia Tomaszewska III E: -Dopiero gdy zrobiło się bardzo gorąco, zorientowałyśmy się, że to już koniec. Napisałyśmy egzaminy, ukończyłyśmy gimnazjum. Teraz przed nami wakacje, a po nich długie przygotowania do matur. Gimnazjum im. Macieja Rataja będziemy wspominać różnie. Wiele dni, jak to w szkole, ciągnęło się nam niemiłosiernie, ale tak naprawdę nie wiadomo, kiedy przeminęły te trzy lata. Ledwo się obejrzałyśmy, a już jesteśmy postawione przed wyborem nowej szkoły-liceum. W gimnazjum pierwszy raz zetknęłyśmy się z rozbudowanym planem lekcji, nauczyłyśmy się podejmowania pierwszych ważnych decyzji, poznałyśmy się co nieco na ludziach. Z pewnością będziemy tęsknić za wierszami wyjątkowej urody na języku polskim, czy budowy wodorotlenków na lekcji chemii. Mimo wszystko nie będziemy ronić łez na zakończeniu roku szkolnego. Wiemy, że był to tylko etap przejściowy prowadzący nas do dorosłości, a prawdziwe przyjaźnie zawarte w tej szkole przetrwają. Coś się kończy, ale coś się zaczyna...

opr.eco

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.