archiwum - 19 - luty

 
 

Felieton(ik)

Co będzie dalej?

Śmierć i piękne pożegnanie prezydenta Gdańska zmusza do refleksji. I na pewno każdy z nas zadaje sobie pytanie: co będzie dalej? Debata publiczna trwa. Analizy w mediach bez końca. Nie sposób jednak przewidzieć, w którą stronę pójdziemy- my, naród jako całość.
Mój mózg mówi mi, że nic się nie zmieni, moje serce podszeptuje, że jednak tak. Chciałabym przytoczyć głos jednego z najwybitniejszych polskich dziennikarzy- Daniela Passenta. I proponuję jego felieton w mym felietonie. Lepiej bowiem nie ubiorę w słowa tego, co myślę.

„Beznadzieja”

Czytam i sÅ‚ucham rozmaitych wypowiedzi, wywiadów i rozmów na temat tragedii, jakÄ… jest zabójstwo PawÅ‚a Adamowicza. Prawie w każdej powraca pytanie, czy coÅ› siÄ™ zmieni w Polsce na lepsze, czy zmniejszÄ… siÄ™ podziaÅ‚y, czy po tym nieszczęściu ludzie oprzytomniejÄ…, powstrzymajÄ… siÄ™, nabiorÄ… rozumu, czy to doÅ›wiadczenie czegoÅ› nas nauczy? I nieodmiennie pada ta sama odpowiedź: NIE. Nie przypominam sobie, żeby ktoÅ› odpowiedziaÅ‚ inaczej, żeby powiedziaÅ‚ „oby”, „daÅ‚by Bóg”, „być może”, „mam nadziejÄ™” czy wrÄ™cz „tak”. Tylko „nie, nie i nie”. SpoÅ‚eczeÅ„stwo jest w tak głębokim kryzysie, że straciÅ‚o wiarÄ™. OczywiÅ›cie, bÄ™dÄ… chwile uniesienia, pogrzeb stanie siÄ™ wielkÄ… manifestacjÄ… solidarnoÅ›ci, braterstwa, przez chwilÄ™ dobro zwycięży nad zÅ‚em, ale potem wszystko powróci do normy, czyli na dno.
Nie mogę się z tym pogodzić, ale kiedy widzę, jak troje ważnych polityków nie przychodzi na minutę milczenia w Sejmie, to czuję się, jak gdyby mi ktoś wymierzył policzek. I jeszcze jak kłamią bez zmrużenia oka. Takie chamstwo w parlamencie, na szczycie władzy, w wykonaniu najważniejszej osoby w państwie, nie może pozostawić człowieka obojętnym. A właściwie - dlaczego nie, przecież to nie pierwszy raz i nie ostatni. Czuję, jak ten człowiek cierpi tam na korytarzu, jak rozsadza go złość, zawiść, bezsilna wściekłość, że setki tysięcy ludzi wychodzą na ulice, by spontanicznie uczcić śmierć nie tego polityka co trzeba, który na to zasługiwał, nie najwybitniejszego polityka od pokoleń, nie naszego, ale wręcz przeciwnie - jakiegoś burmistrza, oszusta, dusigrosza, w mieście opanowanym przez gang samozwańców z prostackim elektrykiem w tle.
I wtedy rozumiem tych wszystkich, którzy mówiÄ… „nie”. Już nas wzruszaÅ‚a peÅ‚na cierpienia Å›mierć papieża i jego beatyfikacja, mÄ™czeÅ„ska Å›mierć zamordowanego ksiÄ™dza, zakatowanego maturzysty, żeby Polska byÅ‚a PolskÄ…. Poza krótkotrwaÅ‚ym uniesieniem - wszystko to mija bez Å›ladu. Standard materialny idzie w górÄ™, standard duchowy - w dół. Coraz trudniej o rozmowÄ™, coraz mniej dyskusji, coraz wiÄ™ksza ciemność. I coraz wiÄ™ksze zakÅ‚amanie, to wstawanie z kolan, ta Polska w ruinie, to biaÅ‚e, które jest czarne. I coraz wiÄ™cej ludzi chce wyjechać. Kiedy patrzÄ™ na to wykarmione duchowieÅ„stwo, na prezydenta, który bardziej przypomina uczniaka niż nauczyciela, na zagubionÄ… opozycjÄ™, na te media publiczne, rozumiem tych wszystkich, którzy wyłączajÄ… telewizor i odpowiadajÄ… NIE. Co prawda im jest z roku na rok lepiej, ale z PolskÄ… jest odwrotnie.

Źródło: www.passent.blog.polityka.pl

eco

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.