archiwum - 06 - luty

 
 

Mini studniówka - nie dla sztywniaków!

 
Styczeń to czas ostatnich zabaw dla maturzystów, ale także uczniów gimnazjów. Od kilku lat panuje moda na mini studniówki. A oto jak swoja zabawę opisują uczniowie Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie.

Super, exstra, genialnie, gites, świetnie, cudownie, wypaśnie, bajecznie, hardcorowo, zajefajnie, ojdechanie, fantazyjnie itp. itd. tralala - takie właśnie epitety najlepiej określały to, jak bawiliśmy się na Mini Studniówce, która odbyła się 14 stycznia 2006.
Po perfekcyjnie wykonanym polonezie, walcu i części oficjalnej, do akcji wkroczył nasz wspaniały dj Hakuna, który swoim repertuarem rozruszał nawet największych sztywniaków. Już w trakcie drugiej piosenki na parkiecie nie było miejsca do tańczenia, gdyż szkoda było czasu na jedzenie, którego nawiasem mówiąc było w nadmiarze i wszyscy ruszyli do tańca! Pomimo pięknych, jednak nie zawsze wygodnych kreacji i butów na „szpilce” dziewczyny dawały czadu do końca imprezy, choć trzeba przyznać, że chłopcy nie pozostawali w tyle. Pośród imprezowiczów można było zauważyć kreacje nie zawsze dobrane adekwatnie do figury, ale nawet defekty w wyglądzie nie były ważne, gdyż tego wieczoru nie liczył się strój, lecz dobra zabawa, która trwała do końca wieczoru.
Bardzo miłą niespodziankę sprawiła wszystkim pani Lidia Andrzejak, zapraszając trzy pary taneczne, które dały wspaniały pokaz swoich umiejętności tanecznych. Zaprezentowali m.in. walca angielskiego, wiedeńskiego, sambę, rumbę, cha-cha, foxtrota i quick stepa, jiva
i inne tańce towarzyskie. Chłopcom w szczególności przypadła do gustu najstarsza tancerka, Paulina, która przy każdym wejściu otrzymywała gromkie oklaski od męskiej części publiczności.
Na parkiecie można było zobaczyć nie tylko uczniów, ale i nauczycieli, którzy pokazali, że nie tylko młodzież potrafi się dobrze bawić. Jednak głównym ich celem tego wieczoru było wyłonienie z tłumu królowej i króla balu. Ten zaszczyt przypadł Beacie Włodarczyk z IIIb i Mariuszowi Poprawie z IIIf, choć nie wszyscy uważają ten wybór za słuszny.
Jak co roku w trakcie imprezy zostały przyznane Józefinki, czyli nagrody dla nauczyli wyróżniających się jakąś cechą lub specyficznym sposobem bycia. Józefinki powędrowały m.in. do pani Zazulczak, pani Kosteckiej, pani Jaroszuk, pani Osio, panie Judzińskiej, pani Siudy, pani Łusiarczyk, pani Rogalii oraz tradycyjnie już pana dyrektora Józefa Łysikowskiego.
Z racji tego, że impreza odbyła się bez jakichkolwiek problemów i wyskoków ze strony uczestników, trwała ona do godziny 1, choć i tak było nam mało. Gdy pan przewodniczący Rady Rodziców ogłosił koniec imprezy, na znak protestu został wygwizdany, a imprezowicze bawili się nadal na parkiecie. Jednak co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać do domów. Dopiero gdy przestaliśmy tańczyć dotarło do nas jak bardzo skrzywdziliśmy nasze nogi, które w ramach zemsty wcale nie ułatwiały nam powrotu do domu.
Niedawno ze strony Rady Rodziców wyszła propozycja zorganizowania „poprawin”, które rzekomo mają się odbyć w połowie czerwca. Propozycję tą przyjęliśmy z entuzjazmem
i mamy nadzieję, że to nie są słowa „rzucone na wiatr”, bo MY CHCEMY JESZCZE RAZ!!!

debbie & ms_rose & Yolica

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.