Spóźniona interwencja [Niebezpieczna studzienka]
O tym, że niebezpieczeństwo czyha dosłownie na każdym kroku przekonała się jedna z mieszkanek gminy. - 3
0 maja o 11.20 wpadłam do studzienki kanalizacyjnej na ul. Rybackiej - relacjonuje Danuta Rondejko.
Szłam z przyjaciółką. Ten wypadek przypłaciłam operacją pod narkozą. Noga nie chce się zagoić.
Właz do studzienki został uszkodzony i dlatego przesunął się pod wpływem ciężaru ciała. Ta studzienka oraz dwie z nią sąsiadujące są już bezpieczne. Pracownicy Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej wymienili metalowe przykrywy na nowe. O to, czy żmigrodzianie mogą czuć się bezpiecznie na żmigrodzkich chodnikach zapytaliśmy Edwarda Szaniawskiego, kierownika działu usług komunalnych: - N
iestety nikt nie zauważył, że właz jest zepsuty. Co roku jesienią robimy przegląd wszystkich studzienek w mieście, a w razie zgłoszenia, zawsze interweniujemy - wyjaśnił E. Szaniawski.
jota