archiwum - 07 - maj

 
 

Trzecioklasiści odwiedzili Obóz Koncentracyjny Gross-Rosen w Rogoźnicy

 
 
 
Wycieczki szkolne to nie tylko te, na których wybierający się do kina uczniowie
są w wyśmienitych humorach, wesoło żartują, a ich wrzask jest trudny do
opanowania. Wycieczki szkolne to również takie, na których pełni przerażenia,
dziwnego uścisku w sercach i powagi uczniowie... milczą.


W czasach II wojny światowej utworzono wiele kojarzących się obecnie z
cierpieniem i męczeństwem obozów koncentracyjnych. Najbardziej znanymi są
jednak Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu a także Gross-Rosen w Rogoźnicy. Nam, a
więc uczestnikom projektu edukacyjnego "Lekcja historii w miejscu pamięci -
Obóz koncentracyjny Gross-Rosen" reprezentujących klasy III a, b, c, d oraz g,
pod opieką pani Jolanty Łusiarczyk (będącej koordynatorem projektu) oraz pani
Urszuli Pudłowskiej, udało się posłuchać historii, a nawet zobaczyć to, co
zachowało się po dzień dzisiejszy z KL Gross-Rosen.
I tak 18 maja po niemal dwuipółgodzinnej podróży byliśmy dokładnie na miejscu. Wielkość obszaru była zdumiewająca. Wokoło pełno zieleni a także od razu rzucające się w oczy, pełnekłamstwa hasło: "Arbeit macht frei" ("Praca uczyni cię wolnym"), zawieszonym na
bramie głównej obozu. Powaga tego miejsca biła z daleka. Dlatego też w
nastrojach pełnych rozważań ruszyliśmy przed siebie. Dzięki przygotowanej przez
pracowników Muzeum Gross-Rosen wystawie przedstawiającej pamiątki z lat
1940-1945, każdy z nas po raz pierwszy w życiu mógł zobaczyć, jaką prawdę
skrywały obozy koncentracyjne. Wówczas dopiero wtedy zdaliśmy sobie sprawę, iż
te przyprawiające o dreszcze zdjęcia, krótkie filmy czy stroje z pewnością
byłyby zbyt szokujące dla naszych młodszych kolegów. Całe to obozowe otoczenie
wydało nam się jeszcze bardziej przerażające po obejrzeniu filmu, gdzie osoby
którym udało się przeżyć w Gross-Rosen, dzielą się swoimi wspomnieniami. Ludzie
ci z pozoru wydają się być naprawdę zwyczajni, a i rękę daję sobie uciąć, że
nikomu nie przyszło by do głowy, przez jakie piekło przeszli. Ich twarze stają
się kamienne dopiero, gdy przypominają sobie publiczne egzekucje, zepsute
pożywienie, ból, cierpienie i nieludzkie traktowanie. Ich zwierzenia sprawiły,
że każdy z nas pogrążył się w pewnego rodzaju smutku, refleksjach.
To jednak
nie był koniec wycieczki. Po zwiedzeniu wystawy i obejrzeniu filmu, pani
przewodniczka oprowadziła nas po całym terenie należącym do dawnego obozu
koncentracyjnego. Słuchaliśmy z niezwykłym zainteresowaniem szczegółowych
opowiadań na temat kamieniołomów, ruchomych krematoriów, kuchni więźniarskiej,
łaźni, baraków, które następnie mogliśmy zobaczyć na własne oczy. Naszą
szczególną uwagę przykuła także dużych rozmiarów makieta, przedstawiająca
dawny widok całego terenu obozu. Na koniec każdy uczeń biorący udział w
projekcie otrzymał pamiątkową książkę o obozie w Rogoźnicy, która na pewno nie
raz okaże się być przydatną pomocą.
Mimo iż wycieczka była odrobinę przygnębiająca ze względu na opowieści pełne
makabrycznych i bestialskich wydarzeń dotyczących naszych dziadków i
pradziadków, jednogłośnie możemy stwierdzić, że się udała. Przyswoiliśmy bowiem
bardzo dużą wiedzę na temat Gross-Rosen. Przecież niecodziennie bywa się w takim
miejscu, które jednak warto zobaczyć na własne oczy.

Aleksandra Rosiek

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.