Zaobserwowano
Lipiec całkiem letni tym razem- trochę duszno, trochę, parno, trochę mokro. Ogórki obrodziły, chociaż jak to niektórzy mówią, to raczej rok kopru. Ale do zaprawy i tak ich wystarcza. A że w dyscyplinie zaprawy nadal dużo się dzieje, wiadomo nie od dziś. Wystarczy zaobserwować to i owo.
A że trawa nie wyschła całkowicie, to i chętnie odpoczywamy na żmigrodzkich skwerkach. Szkoda tylko, że ten najładniejszy- z fontanną ostatnio zawładnięty został przez jednego z mieszkańców naszego miasta. A ten w fontannie umyje się, upierze spodnie, a potem odstrasza, na ile starcza mu sił. Dzieci płaczą, panny piszczą, ot dzieje się! Ale czy nie wstyd?
Lato pokazało, że parytety mamy także w motoryzacji. A dlaczego? Ano kobiety przesiadły się w kabriolety i na motory, nie mówiąc o porażającej ilości samochodów z napędem na 4 koła. Co dalej?
A poza tym nic ciekawego, ale taki wakacyjny marazm po całorocznej gonitwie coraz bardziej mi odpowiada. A wam, drodzy czytelnicy?