archiwum - 11 - wrzesień

 
 

Królowa sportu

Królowa sportu straciła złotą koronę za sprawą Polskich lekkoatletów startujących na Mistrzostwach Świata w koreańskim Daegu.
Na rok przed Olimpiadą w Londynie polscy lekkoatleci zaliczyli ogromna wpadkę, o której trudno będzie zapomnieć zarówno zawodnikom, trenerom jak i milionom miłośników królowej sportów.
Należy zadać sobie pytanie „dlaczego nasi lekkoatleci wypadli tak źle, chociaż wszyscy zgodnie twierdzili, że jadą po medale”? Prasa sportowa w Polsce również piała z zachwytu nad możliwościami poszczególnych zawodników. Oczekiwano co najmniej 5-6 medali, a skończyło się na jednym złotym Pawła Wojciechowskiego.
Według mnie na klęskę lekkoatletów złożyły się dwie przyczyny. Po pierwsze albo proces treningowy w okresie przygotującym do startu na Mistrzostwa Świata był przeprowadzony niewłaściwie albo zawodnicy na których ciążył obowiązek zdobywania medali z racji swoich poprzednich osiągnięć nie mieli motywacji do należytego przygotowania się do tych zawodów. Chodzi to zwłaszcza i pieniądze, wielkie pieniądze, które wyłożyło Ministerstwo Sportu dla zawodników należących do Klubu Polska Londyn. Każdy z ośmiorga lekkoatletów: Piotr Małachowski, Tomasz Majewski, Anna Rogowska, Monika Pyrek, Anita Włodarczyk, Marcin Lewandowski otrzymali 687 tyś złotych na dwa lata celem przygotowania się do Mistrzostw Świata i Olimpiady. Jest to olbrzymia suma za którą opłacić można psychologów, fizykoterapeutów, lekarzy itp. Dla samych zawodników zostaje znaczna większość. Czy to aby nie za dużo...? Otrzymując takie pieniądze przed osiągnięciem wyniku traci się motywację do ciężkiej pracy. Moim zdaniem główna część tych pieniędzy powinna być wypłacona po osiągnięciu sukcesu. Główni faworyci zawiedli całkowicie, bo jak nazwać dziewiąte miejsce Małachowskiego i Majewskiego oraz dziesiąte miejsce Rogowskiej i Pyrek. Nie można tez usprawiedliwiać Anity Włodarczyk w rzucie młotem bo zajęcie piątego miejsca jest poniżej naszych oczekiwań, choć piszę to z żalem bo Anita jest w pewnym sensie tez moją wychowanką z Rawicza.
Myślę też, że na te pieniądze nie zasłużyła tez Monika Pyrek, tyczkarka która cały ubiegły rok poświęcała na „Taniec z Gwiazdami”. Z jak najlepszej strony pokazali się Marcin Lewandowski i Adam Kszczot, chociaż w tej konkurencji (800m) zabrakło na starcie kilku czołowych zawodników z Afryki, którzy wolą się przygotowywać do startu w Diamentowej Lidze, gdzie pieniądze są znacznie większe niż na Mistrzostwach Świata, a kontrola antydopingowa bardzo skrupulatna.
Bardzo dobrze spisała się zajmując czwarte miejsce nasza najlepsza siedmioboistka Karolina Tymińska, której niewiele zabrakło do brązowego medalu. Czwarte miejsce zajęła sztafeta 4x100m mężczyzn, ale to raczej zbieg okoliczności, wywrotka Amerykanów na ostatniej zmianie, a co z tym się wiążę niedokładne przekazanie pałeczki sztafetowej przez Anglików i zespół Trynidadu i Tobago, który to zespoły w eliminacjach były lepsze od Polaków.
Myślę, że wielkie pieniądze nie zawsze pomagają w sporcie, a czasem nawet demoralizują. Do olimpiady w Londynie zostało około 300dni, czas wyciągnąć właściwe wnioski, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się więcej.

L. Łyczakowski

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.