Felieton(ik)
Do szczęścia...
Niedawno przeczytaÅ‚am ciekawy wywiad z analitykiem angielskiego tink thanku New Economics Fundation ekonomis na temat mierzenia szczęścia inaczej dobrostanu. Dlaczego z analitykiem ekonomii? Otóż jak wszystko postanowiono szczęście zbadać, zmierzyć, zważyć i ustalić, kto i gdzie jest najszczęśliwszy. I owych badaÅ„ dokonano. SzczÄ™scie zaÅ› zdefiniowano odmiennie niż sto lat temu, kiedy ludzie przez szczÄ™scie rozumieli „fart”. DziÅ› , mówiÄ…c o szczęściu, mamy prawdopodobnie na myÅ›li chwilowy przypÅ‚yw bardzo pozytywnych emocji. Dobrostan to coÅ› bardziej stabilnego, to caÅ‚oÅ›ciowe i trwaÅ‚e doÅ›wiadczenie. OkazaÅ‚o siÄ™, że dochód narodowy brutto nijak nie wpÅ‚ywa na stan szczęścia. I tak mieszkaÅ„cy najbogatszych krajów np.w Skandynawii pozostajÄ… w tyle ze swym poczuciem szczęścia za np. mieszkaÅ„cami Kostaryki czy Wietnamu.
A czego nam potrzeba do szczęścia? Wymienia się 5 czynników.
Po pierwsze, bądź w kontakcie z ludźmi. Z przyjaciółmi, rodziną, sąsiadami. Zainwestuj czas w relacje. Po drugie, bądź aktywny, spaceruj, tańcz, pracuj w ogrodzie. Fizyczna aktywność to najlepsza ochrona przed chorobami psychicznymi, ale też pozytywny kop dla twojego dobrostanu. Poza tym ucz się, próbuj nowych rzeczy - aby czuć się dobrze, musimy wiedzieć, że nie stoimy w miejscu. Po czwarte, dawaj- bądź hojny dla przyjaciół albo zostań wolontariuszem. Wreszcie- bądź uważny. Bądź bardziej świadomy wewnętrznych przeżyć i zewnętrznego świata. Idąc ulicą, nie spuszczaj głowy, tylko zwróć uwagę na ładnego chłopaka lub ładną dziewczynę.
Od razu zrobiłam przymiarkę do swojego życia i okazało się, że co nieco jest do poprawki. Ale poszperałam w rozmaitych źródłach i okazało się, że spojrzenie na szczęście bywa rozmaite.
Wielcy myśliciele od czasów Arystotelesa badali, czym jest sukces. Określono go, jako pewien zbiór celów, które osiągnięte, składają się na poczucie szczęścia. Sukcesem może być też sam proces, droga wiodąca do tych celów. Prawdopodobnie nie ma na świecie człowieka, który nie chciałby być po prostu szczęśliwy. Co to jednak oznacza? Przede wszystkim, na szczęście, a zatem i na sukces, składa się 5 czynników: spokój ducha, zdrowie, pozytywne relacje z innymi ludźmi, praca i niezależność finansowa oraz samorealizacja.
Sukces w idealnym wydaniu to taki, kiedy wszystkie 5 czynników jest spełnionych w 100 procentach. Jednak w rzeczywistości działa to w ten sposób, że osiągnięcie pełni w jednej dziedzinie, pociąga za sobą pełnię w drugiej. A w niektórych nigdy nie uda nam się uzyskać idealnych rezultatów, ponieważ nie będzie to od nas zależne.
Bliższy naszym czasom szwajcarski psychiatra i psycholog Carl Gustav Jung w 1960 roku został zapytany przez dzienikarza Gordona Younga o główne powody, które sprawiają, że człowiek odczuwa szczęście. Carl Jung wymienił 5 składników ludzkiego szczęścia: dobre zdrowie fizyczne oraz psychiczne, dobre relacje osobiste oraz intymne, takie jak małżeństwo, rodzina oraz sieć przyjaciół, umiejętność dostrzegania piękna sztuki oraz przyrody, rozsądny tryb życia oraz satysfakcjonująca praca, poglądy filozoficzne albo religijne, sprawiające, że skutecznie sobie radzimy z przewrotnością losu. Jednak na koniec przezornie dodał, że niezależnie od tego, jak bardzo idealna jest nasza sytuacja, 5 powyższych punktów niekoniecznie zagwarantuje nam szczęście.
Poczytałam, pomyślałam i wybrałam z wyżej wymienionych, co pasuje do mojego życia. No i wyszło, że jestem szczęśliwa. Czego i państwu życzę.
ES