archiwum - 04 - grudzień

 
 

Szczerze z... AgnieszkÄ… Dejnaka

 
Kilka zdań o sobie... z wykształcenia doktor nauk ekonomicznych, magister fizyki. Ukończyła Uniwersytet Wrocławski, wydział - fizyki i astronomii oraz doktoryzowała się na Akademii Ekonomicznej z zastosowań Internetu w działaniach marketingowych firm. Ukończyła Studia Podyplomowe w Wyższej Szkole Bankowej - kierunek marketing oraz Studia Podyplomowe na Akademii Ekonomicznej z dziedziny analiz finansowo-ekonomicznych w zarządzaniu firmą. Obecnie robi Studia Specjalistyczne na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, w pracowni witrażu i fotografii.
Od ponad roku pracuje w Powiatowym Zespole Szkół w Żmigrodzie, gdzie uczy w liceum fizyki, informatyki i przedmiotów ekonomicznych, a w Studium Ekonomicznym: rachunkowości przedsiębiorstw. We Wrocławiu od kilku lat jest pracownikiem naukowym w Wyższej Szkole Zarządzania i Finansów, Katedra Marketingu. Wydała trzy książki oraz kilkanaście artykułów z dziedziny zastosowań technologii w marketingu.
Na stałe mieszka we Wrocławiu. Znak zodiaku: Rak.

PochodzÄ™ z...
Wałbrzycha. Z dzieciństwa pamiętam jak robiłam czapki górników oraz pochody na święto Barbary. Później przyszedł kryzys gospodarczy, skończyły się pochody, górnicy zamienili się w bezrobotnych. Miasto zszarzało. Wyjechałam na studia do Wrocławia i wiedziałam, że już nie wrócę do Wałbrzycha.

Moje miejsce na ziemi...
jest wśród tych, na których mi zależy. Czasami jest w kilku miejscach na raz. Między innymi w szkole w Żmigrodzie, bo są tu pedagodzy, których podziwiam oraz młodzież, na której mi zależy.

Moje credo życiowe...
jest wyryte na Cmentarzu Ofiar Gór w Karkonoszach - „Niebo gwieździste nade mnÄ…, prawo moralne we mnie”. KtóregoÅ› dnia odkryÅ‚am motto i chropowatość kamienia, na którym byÅ‚o wyryte. MyÅ›lÄ™, że nie trzeba tego komentować.

Ideał mężczyzny...
chciałabym, aby patrzył na mnie zawsze tak, jak teraz.

Od kiedy pamiętam nie lubiłam...
zawiści, wścibstwa, wyręczaniem się innymi. Staram się unikać takich ludzi.

Lubię siebie za... sama nie wiem, czy mam czas myśleć o tym, czy siebie lubię. Ale prawdopodobnie lubię siebie, bo lubię innych ludzi - a jedno z drugim jest połączone.

Moja główna wada to...
zbyt dużo ich mam. Wolę o tym nie myśleć.

Moje marzenie... jak powiem, to się nie spełnią. Więc nie powiem.

W wolnych chwilach...
jestem na Akademii Sztuk Pięknych w ciemni fotograficznej albo w pracowni witrażu. Fotografuję, wykonuję witraże - studiuję hobbistycznie na wydziale specjalizującym w sztukach architektonicznych. Odpoczywa mi głowa od spraw i problemów.

Czasami tęsknię... za nicnierobieniem. Ale tylko chwilę. Jak już nic nie robię, to tęsknię za hałasem i tysiącem spraw. Widocznie mam za dużo energii.

Moja praca... dzielę ją na tę w szkole w Żmigrodzie oraz na pracę na uczelni. Nie mogę powiedzieć, czy którąś wolę bardziej, bo tak nie jest. Obie są ciekawe. W Żmigrodzie mogę się realizować, dyrektor Jan Czyżowicz jest otwarty na nowe pomysły i ich realizację, opiekują się mną bardziej doświadczeni i starsi stażem nauczyciele, którzy wspierają mnie w małych i większych problemach szkolnych. Chętnie pracuję z młodzieżą także poza układem szkolnych zajęć obowiązkowych. Ostatnio na Warsztatach Marketingowych w szkole oraz Kursach Komputerowych. Młodzież chętnie przychodzi, jest kreatywna i to jest budujące w tej pracy.
Na uczelni we Wrocławiu jestem pedagogiem, ale głównie jednak naukowcem. Pracuję ze studentami, wykładam na konferencjach, publikuję książki, prowadzę badania naukowe.

W mojej pracy z młodzieżą...
szukam tego, co w młodzieży dobre. Oni nie zawsze uczą się systematycznie, są taktowni i dobrze wychowani. Ale są pełni radości i entuzjazmu, czasami potrzebują chwili zrozumienia dla ich problemów. Szkoła to nie białe i czarne: umie, nie umie, oceny, sprawdziany. Myślę, że jest coś więcej.

Åšrodowisko nauczycieli...
w Żmigrodzie jest pełne przyjaźni dla ucznia i zrozumienia jego spraw. To przyjemność pracowania w takim zespole. Zwłaszcza, jak się jest pod opieką takiego autorytetu, jakim jest dla mnie Pani Joanna Mika.

Polska oświata...
jest niespójna w wymaganiach i zasadach.

Gdybym miała czarodziejską różdżkę...
miałabym z nią dużo pracy, aby ją wykorzystać. Chyba w pierwszej kolejności rozciągnęłabym dobę. A później w miarę potrzeb....

Myślę, że Żmigród...
to miłe miasto i piękne, szczególnie wczesnym latem. Przeprowadzić się? Raczej nie, lubię Wrocław i cały zgiełk dużego miasta. Ale mam nadzieję, że będę w Żmigrodzie jeszcze długo pracować i podziwiać poranne, wyjątkowe widoki na trasie Wrocław-Żmigród.


Oprac. eco, jota

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.