Wakacje w domu [Eska, ZOO i wujcio Marian]
 |
|
|
We wrocławskiej Esce
|
| |
W sześciu różnych miejscach w gminie dzieci mogły uczęszczać na półkolonie, które zostały sfinansowane ze środków przeznaczonych na profilaktykę uzależnień. Dzieci spędzały wspólnie czas od 24 lipca do 4 sierpnia br. Chodziły na basen, organizowały konkursy i wygrywały nagrody. Każdemu podobało się coś innego. -
Najfajniejszy był zestaw Happy Meal w McDonalds - wspomina Kasia ze Żmigrodu (lat 13).
Wspólne wyprawy
Każda z grup miała swoich opiekunów i swój program. W Powidzku (opiekunowie: Agnieszka Wasilewska, Anna Berdowska) koloniści odwiedzili ZOO, kino i stadninę koni. Towarzyszyły im dzieci, które uczęszczały na półkolonie do Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie (opiekun Julita Olejniczak). Ze żmigrodzkiej „Tęczy” (opiekunowie: Ewelina Kondracka, Maria Zinkowiec) dzieci pojechały do radia Eska oraz obejrzały wystawę „Wrocław - miasto spotkań”. Wujcia Mariana w Marcinowie odwiedziły dzieci z Korzeńska (opiekunowie: Marcin Stochaj, Zofia Łukowiak). W Moraczewie i wrocławskim ZOO były dzieci z Barkowa (opiekun Małgorzata Sobolewska) oraz z Radziądza (opiekun Urszula Krzyżanowska). W sumie w półkoloniach uczestniczyło około 150 najmłodszych mieszkańców gminy.
Wytrzymać do zimy
-
Dzieci były bardzo zadowolone, żałowały tylko, że półkolonie trwały tak krótko - powiedziała WŻ Ewelina Kondracka, koordynatorka półkolonii w gminie.
Organizatorzy obiecali, że w przyszłym roku na pewno znowu dzieci będą mogły uczestniczyć w podobnych zajęciach. Najprawdopodobniej zostaną także zorganizowane na podobnych zasadach zimowiska w czasie ferii zimowych.
jota