Córka Hatzfeldtów w Żmigrodzie [Rozmowy o ruinach pałacu]
 |
|
|
Goście burmistrza Z. Średniawskiego - hrabina Huberta (druga z prawej) z rodziną
|
| |
Hatzfeldtowie wciąż są żywo zainteresowani losem Żmigrodu. 27 lipca br. odwiedziła Żmigród 90-letnia siostra Friedricha i Edmunda, którzy za życia byli częstymi gośćmi na ziemi żmigrodzkiej, Huberta Saurma-Jeltsch. Razem z nią do Żmigrodu przyjechali jej córka oraz wnuk z małżonką.
Obecnie Huberta z domu Hatzfeldt mieszka w Salzburgu. Po zmianach, jakie miały miejsce pod koniec lat 80-tych, odwiedziła Polskę po raz piąty. -
Jestem burmistrzem od 12 lat i miałem to szczęście znać wszystkich Hatzfeldtów. Zawsze zależało mi na tym, byśmy wspólnie szukali tego, co łączy, a nie co dzieli - witał gości burmistrz Zdzisław Średniawski.
Goście byli najbardziej zainteresowani projektem rewitalizacji baszty i zespołu pałacowo-parkowego. Hrabina Huberta wspominała, jak pałac wyglądał, kiedy w nim mieszkała. Wiceburmistrz Robert Lewandowski zapoznał Niemców z projektami modernizacji. Spodobał im się pomysł stworzenia otwartej sceny, dla której tylną ścianę będą tworzyły ruiny pałacu oraz utworzeniem hibernaculum dla nietoperzy, które także w Niemczech są pod ścisłą ochroną.
jota