archiwum - 08 - wrzesień

 
 

Porady językoznawcy

Nie od dziś użytkownicy języka polskiego mają znaczne kłopoty fleksyjne z wyrazem procent. Słowo jest niezwykle popularne przez wzgląd na wiek niezwykłego postępu ekonomicznego, giełdy papierów wartościowych, ciągłego przeliczania i rozliczania, kalkulowania. Procent jest wyrazem zasadniczo odmiennym, żyć z procentów czy w znacznym procencie. Jak zatem wygląda jego odmiana w najbardziej kłopotliwych przypadkach? W dopełniaczu liczby poj. funkcjonuje forma procentu (nie „procenta”), mianowniku, bierniku i wołaczu liczby mn. -procenty (nie „procenta”), w dopełniaczu liczby mn. - procentów (nie „procent”). Jeśli zaś chodzi o połączenie z liczebnikiem, wygląda to następująco: rzeczownik ten posiada końcówki tylko w celowniku (Tegoroczne stypendia przyznano pięciu procentom studentów.), w narzędniku (Rodzeństwo mamy obdzielono dwudziestoma procentami majątku dziadków.), i w miejscowniku (Opanowałam materiał na to kolokwium w pięćdziesięciu procentach.). W pozostałych przypadkach poprawne jest użycie bezkońcówkowej postaci (pięć procent tej kwoty jest wystarczające, do spłaty kredytu brakuje nam 30 procent, na mecz przyszło dziewięćdziesiąt procent widzów).
Analizując wiele codziennych sytuacji (na dworcu, w kawiarni, w banku, na poczcie, w sklepie czy urzędzie), można stwierdzić, że Polacy przejawiają tendencję do stosowania przeogromnej liczby zdrobnień form prymarnych. Z rana biegniemy do sklepiku po masełko, chlebek i bułeczki, kupujemy nowe buciki i kurteczkę, ładniutki mamy dzionek, a proponujemy sobie do picia kawusię, herbatkę, soczek, a także piwko. Polacy lubują się w tego typu formach, nagminnie ich używając. Nastały takie czasy, że konduktor w każdym przedziale żąda do kontroli bilecików, a kasjerzy w banku wypłacają nam pieniążki. Nie jest to korzystne zjawisko dla języka polskiego. Należy używać zdrobnień w rozsądnych ilościach, zaprzestać infantylizacji polszczyzny, bowiem zostają tym samym wypierane formy niezdrobniane.
Głównym powodem problemu ze zbudowaniem jakiejś formy językowej jest jej rzadkie stosowanie, czego niewątpliwie nie można powiedzieć o czasowniku pójść. Skąd tyle niepoprawności w jego odmianie? Apel, szczególnie do mężczyzn: poszedłem, poszedłeś do domu, parku, na lunch, koncert, do kina, (nie „poszłem”). Formy „poszłem”, „poszłeś” są błędne, nie mają aprobaty normatywnej i stanowią wynik zjawiska, jakim jest wyrównanie analogiczne do formy żeńskiej poszłam, poszłaś.

AD

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.