"Pogodni" z Krotoszyna w żmigrodzkim pałacu
Podczas objazdowej wycieczki po Dolinie Baryczy oprócz aspektów przyrodniczych nie może zabraknąć tych historyczno-kulturowych. NiewÄ…tpliwie jednym z ciekawszych obiektów zabytkowych na terenie Stawów Milickich, jest żmigrodzki zespół paÅ‚acowo-parkowy. KrotoszyÅ„ska grupa Seniorów „Pogodni” nie omieszkaÅ‚a zwiedzić ruiny paÅ‚acu Hatzfeldtów oraz zabytkowÄ… wieżę mieszkalnÄ….
Seniorzy przemierzali nasze baryckie ścieżki 12 października 2011 roku pod przewodnictwem Włodzimierza Ranoszka. Zanim przekroczyli próg baszty odwiedzili miejscowości: Niezgoda oraz Jamnik, gdzie mieli szczęście z okien autokaru zobaczyć tegoroczne odłowy. -
Jestem zachwycona tym co dzisiaj zobaczyÅ‚am. KiedyÅ› w telewizji oglÄ…daÅ‚am program o Stawach Milickich, ale na żywo to miejsce jest stokroć piÄ™kniejsze- komentowaÅ‚a jedna z turystek. W godzinach popoÅ‚udniowych niebo nad Å»migrodem siÄ™ przejaÅ›niÅ‚o i wyszÅ‚o sÅ‚oÅ„ce. Czy przyjazd „Pogodnych” w tym samym czasie to zbieg okolicznoÅ›ci ? A być może tak oddziaÅ‚ujÄ… na klimat seniorzy z Krotoszyna ? Prawdopodobnie i jedno i drugie :) ale najważniejsze, że aura sprzyjaÅ‚a spacerowi po ruinach paÅ‚acu. PaweÅ‚ Becela przybliżyÅ‚ odwiedzajÄ…cym historiÄ™ tego miejsca wplatajÄ…c w swoje wypowiedzi co ciekawsze anegdoty. W baszcie natomiast, nastÄ…piÅ‚a swoistego rodzaju wymiana pokoleÅ„, gdyż seniorzy minÄ™li siÄ… z dziećmi z żmigrodzkiego przedszkola „Zielona Dolina”, które wÅ‚aÅ›nie skoÅ„czyÅ‚y swoje zajÄ™cia plastyczne (wiÄ™cej o tym, w artykule: „Zielona Dolina” zwiedza i maluje). Podczas zwiedzania kolejnych piÄ™ter miÅ‚o byÅ‚o obserwować zdziwione miny, które odwzorowywaÅ‚y uznanie dla tak różnorodnego i ciekawego zagospodarowania baszty. Na tarasie, przyjemnie ogrzewanym przez jesienne promienie sÅ‚oÅ„ca zrobiono pamiÄ…tkowÄ… fotografiÄ™, po czym krotoszyÅ„ski klub seniora udaÅ‚ siÄ™ z powrotem do autokaru, by wyruszyć w dalszÄ… podróż. DziÄ™kujemy za odwiedziny i mamy nadziejÄ™ do zobaczenia już wkrótce. Bo któż nie lubi goÅ›ci, którzy przywożą ze sobÄ… sÅ‚oÅ„ce i pogodÄ™.
Mirosław Kłopotowski