Ludzie listy piszÄ…
SMOKI D O L I N Y BARYCZY
Dawne smoki Doliny Baryczy ożywają obecnie raz w roku i wychodzą na żer, w czasie swego święta - Dni Smoka w Żmigrodzie, na tereny dawnych swoich siedlisk. Niegdyś ich smocze tereny za sprawą człowieka zostały kompletnie zmienione, zagospodarowane po ludzku i obecnie nie ma miejsca na smocze wylegiwanie się w promieniach słońca, czy to na żmigrodzkich pagórkach, czy to w nadbaryckich bajorkach. Nam współczesnym Baryczanom , którzy od połowy ubiegłego stulecia za sprawa wojny zamieszkali nadbaryckie doliny, należy przypomnieć o ich pradawnych, zapomnianych mieszkańcach. Sięgnijmy zatem do kart historii przepięknej Doliny Baryczy i przypatrzmy się smoczym obyczajom, a w końcu ich zagładzie za naszą ludzką sprawą .
NapÅ‚ywajÄ…ca ludność, która osiedlaÅ‚a siÄ™ i zagospodarowywaÅ‚a DolinÄ™ Baryczy zasÅ‚uguje na okreÅ›lenie Baryczanie. PoczÄ…wszy od najdawniejszych czasów - VI wieku Baryczanie zagospodarowujÄ…c te tereny czÄ™sto napotykali skupiska i kłębowiska żmij podczas prac ziemnych i prawie codziennie mieli do czynienia z tym wstrÄ™tnymi wężami. Jak podaje M. MÅ‚ynarski [Nasze gady, PZWS] charakterystycznÄ… cechÄ… wystÄ™powania żmij w naszym kraju sÄ… jej kolonie, w których żmije sÄ… niesÅ‚ychanie liczne, gdyż lubiÄ… przebywać blisko siebie. Siedliskiem naturalnym takich kolonii sÄ… podmokÅ‚e lasy i leÅ›ne polany. Ulubionym miejscem ich bytowania i żerowania sÄ… bagna peÅ‚ne drobnych zwierzÄ…t, a żaby stanowiÄ… ich główne pożywienie. Trzeba też dodać, że siedlisko bagienne jest ulubionym miejscem żerowania zaskroÅ„ców. Sam doÅ›wiadczyÅ‚em, podczas skrytej obserwacji niedużego naturalnego stawu, sprawnoÅ›ci pÅ‚ywackich i Å‚owczych zaskroÅ„ca w wodzie, który ukrywajÄ…c siÄ™ w liÅ›ciach lilii polowaÅ‚ na żaby. CaÅ‚y staw szerokoÅ›ci kilkunastu metrów przepÅ‚ywaÅ‚ w kilkanaÅ›cie sekund. Potwierdza to wprost nazwa niemiecka zaskroÅ„ca „Wasser Schlang”. Należy też powÄ…tpiewać, czy Baryczanie w Åšredniowieczu odróżniali te dwa gatunki węży.
W XI wieku napÅ‚ywowi - Cystersi, którzy doskonale znali Å‚acinÄ™ też zapewne ich nie odróżniali, zwÅ‚aszcza gdy budujÄ…c klasztory i zakÅ‚adajÄ…c pola uprawne czÄ™sto napotykali kolonie węży, w których roiÅ‚o siÄ™ od mÅ‚odych żmij. StÄ…d zapewne wprowadzili do jÄ™zyka okreÅ›lenie żmijka i jej Å‚aciÅ„skÄ… nazwÄ™ „Trachinus viper”. Obecnie można znaleźć w sÅ‚owniku polsko-niemieckim Å‚aciÅ„skÄ… nazwÄ™ żmijek „Trachinus viper” i nigdzie wiÄ™cej.
Liczność wystÄ™powania na ÅšlÄ…sku, Dolinie Baryczy i Kotlinie Å»migrodzkiej żmii zygzakowatej „Vipera berus” i straszność ich kolonii, a przede wszystkim ich Å›miercionoÅ›ne ukÄ…szenia powodowaÅ‚y, że w miarÄ™ upÅ‚ywu czasu ich dokuczliwość stawaÅ‚a siÄ™ coraz bardziej nieznoÅ›na. Wszystko to sprawiaÅ‚o, że schrystianizowani Baryczanie gromadzili opowiadania i sÅ‚owny przekaz o tyranii tego paskudnego przeklÄ™tego gada. Nazwa „Trachinus ” utrwalaÅ‚a siÄ™ za sprawÄ… Cystersów. OpowieÅ›ci te rozchodziÅ‚y siÄ™ po okolicy i utrwalaÅ‚y jako dorobek miejscowej kultury Baryczan. Gady rzeczywiste - żmije mieszaÅ‚y siÄ™ z mitologicznymi smokami i urastaÅ‚y do rangi mistycznych smoków - ciemiężycieli kolejnych pokoleÅ„ Baryczan. Wizerunek gada - smoka, rozmaicie stylizowany na rycinach, wzbogacany miejscowymi legendami urastaÅ‚ do groźnych rozmiarów.
Należy przypomnieć, że podstawowÄ… rolÄ™ w budowaniu i utrwalaniu takiego wizerunku gada - smoka odegraÅ‚a kultura i religia chrzeÅ›cijaÅ„ska, która kwitÅ‚a i umacniaÅ‚a siÄ™ w grodach i osadach Baryczan w miarÄ™ zaludniania siÄ™ doliny. Wypada przypomnieć współczesnym Baryczanom, że „Smok” w chrzeÅ›cijaÅ„skiej hagiografii jest alegoriÄ… szatana, który jest źródÅ‚em wszelkiego zÅ‚a i ludzkich nieszczęść, a tych nie brakowaÅ‚o w dawnej Dolinie Baryczy. Bardzo czÄ™ste powodzie wywoÅ‚ane bliskoÅ›ciÄ… Baryczy oraz jej licznymi dopÅ‚ywami i pożary drewnianych zabudowaÅ„, doszczÄ™tnie niszczyÅ‚y dobytek ciężkiej pracy mieszkaÅ„ców tej doliny. Jeżeli dodamy do tego czÄ™ste zgony powodowane ukÄ…szeniem żmii, to mamy już gotowego winowajcÄ™ wspomnianych mÄ™czarni i niedoli Å›redniowiecznych Baryczan.
Kulminacyjnym dorobkiem tej alegorii szatana jest chrzeÅ›cijaÅ„ska legenda z XII wieku o zabiciu smoka przez Å›w. Jerzego symbolizujÄ…ca i gloryfikujÄ…ca tryumf chrzeÅ›cijaÅ„stwa na pogaÅ„stwem i zÅ‚em przynależnym wierzeniom pogan. /Trzeba zaznaczyć, że w kulturze ludowej Litwinów do dziÅ› wąż jest przedmiotem kultu/. Szeroko propagowana legenda o Å›w. Jerzym przez wieki inspirowaÅ‚a artystów do graficznego wyrażania jego heroicznego czynu. Nie dziwi zatem fakt, że herb Milicza z XIV „ wypisz wymaluj” przedstawia scenÄ™ zabicia, dÅ‚ugÄ… lancÄ…, smoka przez rycerza w zbroi na koniu [J. Kowalski, K. Kozica, Dolina Baryczy wspólne dziedzictwo, s. 178]. Ten sam herb, ale już w kolorze byÅ‚ umieszczony na milickim znaczku pocztowym przed 1922r. [J. Kowalski, K. Kozica, Dawna Dolina Baryczy Altes Bartschtal, s.178].
Nie mniej zajmująca jest analiza nazwy Żmigrodu, jego herbu i historycznej genezy.
P. Becela /Żmigród miasto trzech wież, 2011, s. 21/ na pytanie; skąd smok w herbie Żmigrodu? przytacza miejscową legendę, że kiedyś na tym rozległym bagnistym terenie żyły smoki i wskazuje miejsca w obecnym Żmigrodzie, w których jakoby one żyły. Przyjrzyjmy się zatem żmigrodzkiemu smokowi w herbie miasta poniżej
RozÅ‚ożony na plecach, przygnieciony wieżą rycerskÄ… smok, raczej nie symbolizuje zwyciÄ™stwa chrzeÅ›cijaÅ„stwa na gadem - zÅ‚em i ciemnotÄ… pogan. Smok żmigrodzki jest zupeÅ‚nie inaczej skonturowany niż smok milicki. Zatem dopatrywać siÄ™ należy zupeÅ‚nie innej historii i wpÅ‚ywu innych doÅ›wiadczeÅ„ miejscowych Baryczan w dziele powstania miasta i jego herbu. Jak pisze P. Becela „Miasto Å»migród zostaÅ‚o zaÅ‚ożone przez ksiÄ™cia wrocÅ‚awskiego Henryka III na podstawie tego samego prawa, które byÅ‚o wykorzystane wczeÅ›niej w ZÅ‚otoryi i Lwówku ÅšlÄ…skim . ByÅ‚o kilka powodów. MogÅ‚o chodzić o to, że książę chciaÅ‚ zapewnić sobie wÅ‚asne przejÅ›cie przez rzekÄ™ w Dolinie Baryczy, gdyż obydwie już istniejÄ…ce przeprawy przez Barycz, czyli Milicz i Å»migródek, znajdowaÅ‚y siÄ™ w posiadaniu koÅ›cioÅ‚a, który z zapaÅ‚em dążyÅ‚ do peÅ‚nej nietykalnoÅ›ci” (Becela P., Å»migród miasto trzech wież, 2011, s.13,15).
Poszukajmy zatem groźnego smoka w oczach Baryczan, w okolicy dzisiejszego Żmigródka, średniowiecznej przeprawy przez Barycz, który mógł stać się pierwowzorem smoka na herbie Żmigrodu. Kogut M. napisał (Żmigród -gmina i miasto Zarys historii i czasy współczesne, 1998), że osada na brodem Baryczy, w miejscu dzisiejszego Żmigródka jest wymieniona w bulli papieża Hadriana IV wydanej dla biskupstwa wrocławskiego 23 kwietnia 1155r., która zawiera spis posiadłości jakie posiada biskupstwo wrocławskie (s.7). (Przy okazji, proponuję, aby zbliżający się dzień 23 kwietnia, corocznie sołectwo Żmigródka, uznało za okazję do świętowania. Datę 1155 r. uznać za początek zaistienia tej osady, a to prawie sto lat wcześniej niż data zaistnienia Żmigrodu).
Dalej ks. Kogut M. tÅ‚umaczÄ…c kronikarza O. L. Goedche podaje za nim, że nazwa miasta wzięła swój poczÄ…tek od miejsca, gdzie ma maÅ‚ym wzniesieniu znajdowaÅ‚o siÄ™ gniazdo dużego węża, zwanego wówczas „smokiem” /Drachen/. StÄ…d niemiecka nazwa Drachenburg. Po raz pierwszy nazwa Trachenburg pojawiÅ‚a siÄ™ w dokumencie z dnia 27 października 1287 r. (s. 8).
W tym wypadku mamy wprost odniesienie do łacińskiej nazwy smoka Drachen jak i nazwy żmijek Trachinus. Z tym, że smokowi żmigrodzkiemu swoim kształtem daleko do groźnego smoka milickiego, gdyż korpus przypomina raczej rybę, co potwierdza obecność stylizowanych dużych płetw skrzelowych. Ponadto na tle tych skrzeli wyraźnie zaznaczona jest obecność końcówki pojedynczego czarnego wąsa.
Otóż moim zdaniem należy sobie uświadomić, że do złowrogich węży lądowych, smoczych ciemiężycieli średniowiecznych Baryczan trzeba dodać groźne i wywołujące trwogę smoki wodne. Smok żmigrodzki w herbie miasta jest właśnie odzwierciedleniem kształtu i elementów morfologii ogromnego smoka wodnego - suma. Nie sposób pominąć faktu, że ryby te zamieszkiwały kiedyś, znacznie liczniej niż dzisiaj, rzekę Barycz i jej dopływy.
Sum pospolity, zwany często drapieżnym jest jedną z największych ryb słodkowodnych Europy. Sum ma trzy pary wąsów, z których jedna najdłuższa sięga do końca płetwy piersiowej. Sum prowadzi denny tryb życia w głębszych partiach wód rzecznych i jeziornych. Wybiera zawsze miejsca o powolnym nurcie wody i dnie mulistym.
Sumy w naszych wodach śródlądowych osiągają niekiedy po 10-15 latach nierzadko długość ciała 150 cm i masę od 15 do 30 kg, sporadycznie zaś trafiają się okazy ponad 50 kg (Praca zbiorowa, Ryby słodkowodne Polski, PWN, Warszawa 2000, s. 359). Jako dowód ich obecności w nurtach rzeki przytaczam zdjęcie poniżej.
W herbie Żmigrodu mamy zatem kształt, masę i rozmiary typowego smoka rodem z bagien i leniwego nurtu Baryczy. Trzeba sobie uświadomić, że ważnym źródłem pożywienia Baryczan, aż po dzień dzisiejszy były i są ryby, a łowienie ryb było i nadal jest ważnym źródłem zarobkowania. Cechą Kotliny Żmigrodzkiej jest, że po częstych i rozległych powodziach cofające się wody Baryczy tworzą liczne rozlewiska, w których zostają uwięzione ryby. Wysychające i kurczące się płytkie jeziorka są miejscem łatwego połowu uwięzionych ryb. Zdarzało się zapewne w Średniowieczu, że łowiący ręcznie Baryczanie napotykali w rozlewiskach na ogromne sumy, które swoją masą, rozmiarami i ciemnym kształtem budziły grozę i przerażenie. Złapanie i unieszkodliwienie takiego smoka wymagało nie lada odwagi. Stąd rosła groza i przerażenie u Baryczan przed smokami, tym razem wodnymi.
Suma summarum, smoki w Dolinie Baryczy od wieków towarzyszy jej mieszkańcom, a trwoga i strach przed nimi wywarł tak duże piętno na ich codzienności, że kształty miejscowych smoków zostały umieszczone na herbach miast zamieszkałych przez Baryczan.
To dzięki Burmistrzowi Gminy Żmigród i menedżerskiemu podejściu do władania sprawami gminy promuje się tradycje i dorobek jej mieszkanców w regionie, kraju i Unii Europejskiej.
Bychowo, 22.03. 2012r.
Franciszek Krawczyszyn- bychowski