archiwum - 13 - wrzesień

 
 

31. Wrocław maraton z udziaŁem silnej grupy "Żmigrodzkiej"

Na starcie 31. edycji wrocławskiego maratonu stanęło ponad 3600 osób. Wśród nich silna reprezentacja naszej gminy w siedmioosobowym składzie. Tym samym coraz liczniejsza grupa biegaczy ze Żmigrodu i okolic bierze udział w największej
i najstarszej imprezie biegowej na Dolnym Śląsku.
Nasi biegacze to trzy kobiety, które po raz pierwszy brały udział w biegu maratońskim oraz czterech mężczyzn, w tym jeden biegnący ten dystans po raz pierwszy. Wszyscy biegają amatorsko. Większość należy do żmigrodzkiego Klubu Biegacza „Sukces”.
Najszybciej z lokalnej ekipy dystans maratoński przebiegł Leszek Kononowicz ( czas 3.18.28; miejsce 275). Oto jak ocenia swój bieg:- Kolejny maraton za mną, mimo deszczu biegło się naprawdę nieźle. Jak na razie za każdym razem udaje mi się poprawić swój wynik, może za rok uda się zbliżyć do 3 godzin. To by było coś.

Drugi czas ze żmigrodzkiej siódemki uzyskał Robert Grabkowski (czas 3.34.12; miejsce 618). To jednocześnie najbardziej doświadczony zawodnik w tej grupie: -To mój 18 maraton, tym samym uzyskałem maratońską pełnoletniość. A tak na poważnie biegło mi się dość dobrze, chociaż nie lubię deszczu. Co prawda nie przygotowywałem się do tego biegu jakoś specjalnie. Siły zbieram na maraton w Poznaniu, który czeka mnie za miesiąc a potem na bieg 24-godzinny w Katowicach. Planuje przebiec ok.200 km. Czy dam radę, zobaczymy.
Andrzej Jańczyk pochodzi z Prusic, ale jest też nasz, bo należy do Klubu Biegacza w Żmigrodzie (czas 3.26.28)
Najszybszą kobietą była Aneta Kosarzycka (czas 3.50.06; miejsce 1178):- Istnieje powiedzenie, że nie jest sztuką przebiec maraton, sztuką jest się do niego przygotować. Dlatego też moja decyzja o pokonaniu dystansu maratońskiego dojrzewała z czasem. Debiutowałam w maratonie z zamiarem pokonania bariery czterech godzin. Satysfakcja tym większa, iż stawiany cel został osiągnięty. Maraton wyzwolił wiele zapału do dalszych działań. Kolejne wyzwanie to maraton w Poznaniu.
Krzysztof Kraśniewski (czas 4.09.55)
Justyna Kononowicz (czas 4.12.26)- Maraton to chyba moje największe osiągnięcie. Cieszy mnie to, że utrzymałam tempo i nie miałam „ściany” . To uzależnia , bo już myślę o następnym starcie. Biegam od ...lat, głównie dla zdrowia i aby się odstresować.
Anna Grochowska (czas 4.14.43)

Wyniki klasyfikacji ogólnej
Walka na trasie była bardzo emocjonująca. Jako pierwszy na mecie zameldował się Phalex Katembu z Kenii (2:18:53). Drugie miejsce zajął jego rodak - Elisha Meli (2:20:01), a trzecie Mohammed Temam z Estonii (2:27:42). Najlepszy wrocławski maratończyk - Tomasz Sobczyk (2:33:18) - uplasował się na wysokiej 6. pozycji. Wśród pań triumfowała Vita Poteriuk z Ukrainy (2:44:43). Za nią przybiegła Aberash Tesfaye z Etiopii (2:50:15). Najlepsza Polka - Joanna Schab - stanęła na trzecim stopniu podium.
Razem z maratończykami na ulice Wrocławia wybiegła sztafeta charytatywna „Biegnij po nadzieję”, która na ukończenie królewskiego dystansu potrzebowała
4 godz. i 35 min. W tym roku zbierano środki finansowe na leczenie podopiecznych Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Na całej trasie było prawie 100 osób.
Dużo emocji wzbudził organizowany już po raz piąty z rzędu Bieg Rodzinny Mila Olimpijska, który zgromadził 3 tys. sympatyków biegania.

eco (źródło www.wroclawmaraton.pl)

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.